REKLAMA




„Narkotykowy diler” poczeka na św. Mikołaja

Jeszcze w tym roku na platformę Steam trafi kontrowersyjna produkcja autorstwa Movie Games. Premierę zaplanowano na 6 grudnia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cyfrowa.rp.pl
Katarzyna Kucharczyk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

143

Jeszcze w tym roku na platformę Steam trafi kontrowersyjna produkcja autorstwa Movie Games. Premierę zaplanowano na 6 grudnia.

– Ta produkcja to odpowiedź świata gier na rosnącą popularność tematyki w popkulturze. Spójrzmy na seriale takie jak „Narcos” czy „Breaking Bad”. Jeśli ludzie lubią oglądać produkcje związane z kryminalnym półświatkiem, dlaczego mieliby nie chcieć wcielić się w rolę jednego z żyjących na krawędzi przestępców – komentuje Mateusz Wcześniak, prezes Movie Games. Dodaje, że oczywiście „Drug Dealer Simulator” to przede wszystkim zabawa.

– Nie będziemy więc uczyć jak przetrwać porachunki karteli, ani tym bardziej zachęcać do faktycznego wejścia w szeregi jednego z nich. Potwierdzi to sama fabuła rozgrywki, ale nie będę zdradzać zbyt wielu szczegółów – dodaje.

Studio podkreśla, że wybór tematyki i rozbudowana fabuła przypadły do gustu odbiorcom, co potwierdzają reakcje w mediach społecznościowych i wysoki poziom wishlisty, który przekroczył już 30 tysięcy zapisów.

– Przy początkowych rozmowach o projekcie, sam zamysł gry – pomimo dobrych rokowań – nie wzbudzał mojego mocnego entuzjazmu. Szybko jednak zauważyłem tu potencjał na wykreowanie jednocześnie realnego, acz abstrakcyjnego w odbiorze świata, którym charakteryzuje się tętniąca biznesem narkotykowym Ameryka Środkowa – komentuje szef Movie Games.

Gra zapowiedziana jest na 6 grudnia 2019 r. Ukaże się za pośrednictwem platformy Steam.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Jak wszystko w tym TR imiona i ksywki wymyślone 12:00

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

popołudnie, mieszkanie kumpla, w tle muzyka. Nastrój całkiem pozytywny. Żyjąc dłuższy czas w abstynencji nastawiałam się na przyjemną fazę.

Nie wiem czy trip, którego ostatnio doświadczyłam zasługuje na miano bad tripa ale z pewnością było to mega INTENSYWNE doświadczenie. Zacznijmy jednak od początku...

Jest sobotnie, leniwe popołudnie. Wieczorem mam zamiar wyjść na koncert, ale wcześniej wpadam do kumpla, coby się wprawić w dobry nastrój. Na początek wychylamy po kieliszku czystej, ale szybko nachodzi mnie ochota na spalenie grassu. Rodzice znajomego wybyli do pracy i mamy mieszkanie tylko dla siebie, zatem nastawiam się na przyjemną i bezstresową fazę.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Na początku dodam, że jest to mój pierwszy trip, który tutaj umieszczam oraz, że w niektórych momentach mam tzw. flashe, jednak postaram się opisać wszystko, jak najdokładniej mi się uda.

Jest piątek, umówiłem się z K. że tym razem on pilnuje mnie, gdyż nie wiadomo jaką formę tripa przyjmę. Przyjmuję kartonik bliżej znany mi jako 25C-Nbome na dziąsło, jest godzina ok. 16:40. Po upływie 20-25 minut czuję jak powoli zaczyna mi się pojawiać uśmiech na twarzy oraz przechodzą mnie prądy ciepła.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Od 5 lat palę MJ, zacząłem szukać czegoś nowego nie żeby się naćpać, ale czegoś co poszerzy moją świadomość. Trafiłem na proszki, po mocnym struciu metaamfetaminą po pół roku zabawy z tym, wiedziałem że to bez sensu i że takie substancje niszczą. Dalej nie znalazłem substancji która pozwoli mi zobaczyć więcej, tak trafiłem na psychodeliki i zacząłem od 4-ho-met. Miejsca : Pub do momentu wejścia, starówka w moim mieście, dom. Samotna podróż. Refleksyjnie.

Po tym co napisałem w Set&Setting,  czułem że psychodeliki dadzą mi to czego szukam. Coś co pozwoli mi zobaczyć i zrozumieć więcej.

21 : 00

27 mg 4 ho met ląduje w chusteczce, połykam i wychodzę z domu pokazać się u koleżanki na urodzinach.

21 : 30

randomness