Narkotykowa szajka w Madrycie

Hiszpańska policja rozpracowała największą w Madrycie szajkę handlarzy narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

rmf.fm 17.03.2001

Odsłony

1542
Hiszpańska policja rozpracowała największą w Madrycie szajkę handlarzy narkotyków. Aresztowano sześć osób i zarekwirowano 350 tysięcy porcji heroiny. Znaleziono też dwa laboratoria, w których narkotyk był przygotowywany do sprzedaży.

Heroinę kupowano w Turcji, gdzie w celu uniknięcia podejrzeń mieszano ją z paracetamolem, aspiryną i kofeiną. Do Hiszpanii docierała w formie pastylek, czasem wwożono ją ukrytą w komputerach, a nawet w butelkach z wódką. Policja śledziła handlarzy od czerwca ubiegłego roku. Najwięcej kłopotów sprawiło zlokalizowanie szefa przestępczego procederu zwanego "Turkiem". Policjanci przeprowadzili całą akcję wczesnym rankiem, gdy szajka odebrała nowy transport narkotyków. Przy aresztowanych znaleziono 18 kilogramów heroiny, pistolet i kilkanaście tysięcy dolarów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Mieszkając w Hiszpanii w wiadomościach średnio raz na tydzień słyszy się takie wieści. To nic nowego.</p> <p>Pozdrawiam</p> <p><a title="hiszpania" href="http://www.ibermaxx.pl" target="_blank">www.ibermaxx.pl</a></p> <p>&nbsp;</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • LSD-25

Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.

  • Tramadol
  • Tripraport

Samotny wieczór, bojowe nastawienie do odmienienia mojego zdania na temat substancji, z którą nie miałem wcześniej zbyt ekscytujących przygód.

Nigdy nie przepadałem za żadnego rodzaju opioidami. Zawsze za to przepadałem za upierdoleniem się czymkolwiek co było pod ręką. Ba, nie znoszę po prostu być trzeżwy. Przyprawia mnie to o nieciekawe myśli i brak weny.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

P: podniecenie, zadowolenie z perspektywy spróbowania czegoś nowego, chęć zrelaksowania się z nową substancją psychoaktywną. A: spokój, ciekawość i podniecenie. Otoczenie: wolny dzień w wynajmowanym pokoju w bloku, od właściciela mieszkania dzielił nas przedpokój. Pogoda raczej średnia. Dobre oświetlenie i muzyka gatunku "stoner rock", lecz nie tylko. Generalnie warunki nasilające atmosferę bezpieczeństwa.

Zacznijmy od tego, że słowa są puste. Nie opiszą tego, nie mają sensu ani znaczenia. Potężny trip wymyka się ludzkim miarom i pojęciom, język człowieka jest zbyt ubogi, żeby oddać chociaż 1/100 przeżytych doświadczeń. Próbowaliśmy jednak z A jakoś ubrać w litery nasze doświadczenie. Oto reultat - "... pustynia, kosmos, pustynia". Nasze mózgi pracowały na zbyt wysokich obrotach, aby nadążyć z opisywaniem co się dzieje. Jeżli jesteś zainteresowany właściwym tripem i tak zwaną "ostrą" jazdą przejdź od razu do T+5h.

randomness