Narkotykowa korespondencja

Około 33 gramów zasuszonych liści Salvi divinorum, rzadkiego na polskim rynku narkotyku, znaleźli funkcjonariusze warszawskiej Izby Celnej w liście z Holandii.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

4509

List z suszem trafił do oddziału celnego urzędu pocztowego na warszawskim Służewcu Przemysłowym. Jak powiedział rzecznik Izby Witold Lisicki, badania wykazały, że jest to Salvia divinorum, zawierająca substancję o działaniu halucynogennym.

- Z rośliny tej, podobnie jak z marihuany, robi się skręty. Jest jednak znacznie mocniejsza - wyjaśnił Lisicki. Dodał, że jej działanie porównuje się do działania syntetycznego narkotyku LSD{ to znaczy, że się po tym wyskakuje przez okno, bo myśli się, że się potrafi latać - agquarx }.

Salvia divinorum (szałwia czarownika) jest byliną z rodziny wargowatych (Labiatae), pochodzącą z meksykańskiego stanu Oaxaca. Jest jedną z najrzadszych roślin na ziemi. Naturalnie występuje tylko w kilku trudno dostępnych miejscach, m. in. w górach Sierra Mazateca na wysokości ok. 1500 m. Jej liście wykorzystywane są przez plemię Mazateków w rytualnych obrzędach, roślina stosowana jest też przez szamanów jako lek na biegunkę. Na rynku narkotykowym pojawiła się dopiero na początku lat 90., kiedy to rozpoczął się handel liśćmi i żywymi roślinami przez internet.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Kajot (niezweryfikowany)

I tylko czekac jak sie pieprzony system dopieprzy do Salvii :/ - Podobienstwo z LSD ? Oh fuck, skad biora takie informacje ?
dagi (niezweryfikowany)

ej nie wiecie gdzie moge znaleźć właśnie coś takiego jak wyżej?
kapelutek (niezweryfikowany)

Nie, no to juz jest szczyt. Nie myslalem, ze dozyje tej chwili. <br> <br>:( <br> <br>Kapelutek.
scr (niezweryfikowany)

JAKIM PRAWEM przechwycili przesyłkę z legalnym suszem roślinnym? JAKIM PRAWEM?!?! <br>
peyotl (niezweryfikowany)

jestem zalamany :(
black (niezweryfikowany)

o zesz ja pierdole <br>kurwa, wynajmijmy jakiegos adwokata, przeciez to lamanie prawa, zaskarzmy tych kmiotow
Not To Touch (niezweryfikowany)

Ciekawy jaki to sklep był... musieli czworonogi napuścić na to... bo przecież nie otwierają wszystkiego co idzie z holandii... a może... ?! <br>Tak czy inaczej.... róbmy zapasy może już... <br>to od razu gałkę i resztę... bo ofensywa się nasila jak widać
el_dragon (niezweryfikowany)

:((((((((((((((((((( <br> <br>no przeciez jeszcze jest to legal :( <br> <br>nie bede tego komentowac... grrr
BP (niezweryfikowany)

No cudownie, znaleźli i...? <br>Przecież nie mogą skonfiskować bo to jest legalne. Równie dobrze mogliby się chwalić znalezieniem w paczce kilograma kapusty. <br>Piękny kraj, nie ma co :/
xxxx (niezweryfikowany)

jakie kurwa skrety? to sie w fajach jara.
wentek (niezweryfikowany)

Nie ma co stresowac jaderek, bo salvia i tak trafi do odbiorcy. Mialem identyczna sytuacje-otwieranie przesylek (nie listow!) z Holandii to nic nadzwyczajnego. Przybijaja potem pieczatke &quot;objeto procedura dopuszczenia do obrotu&quot; i czuja sie rozgrzeszeni przed Bogiem i spoleczenstwem ;) W moim przypadku skonczylo sie to na przeszukaniu mieszkania i zatrzymaniu nielegalnej substancji z paczki (ekstrakt efedryny o zbyt duzym stezeniu). Reszte grzecznie oddali :) Dzieki temu ze bardzo wnikliwie zajalem sie sprawa ziola nie byly nawet nadruszone-ostrzeglem swinie ze wiem ile substancji potrzeba do testow labolatoryjnych i jesli zniknie jej choc odrobine wiecej-nie podpisze dokumentow zwiazanych ze zwrotem paczki. Nie wspomne o straconych na klotni z policja godzinach i nerwach, bo to jest jakby wliczone w koszty :]
pit har (niezweryfikowany)

ej nie wiecie gdzie moge znaleźć właśnie coś takiego jak wyżej?
Goblinoid (niezweryfikowany)

Nie ma co stresowac jaderek, bo salvia i tak trafi do odbiorcy. Mialem identyczna sytuacje-otwieranie przesylek (nie listow!) z Holandii to nic nadzwyczajnego. Przybijaja potem pieczatke &quot;objeto procedura dopuszczenia do obrotu&quot; i czuja sie rozgrzeszeni przed Bogiem i spoleczenstwem ;) W moim przypadku skonczylo sie to na przeszukaniu mieszkania i zatrzymaniu nielegalnej substancji z paczki (ekstrakt efedryny o zbyt duzym stezeniu). Reszte grzecznie oddali :) Dzieki temu ze bardzo wnikliwie zajalem sie sprawa ziola nie byly nawet nadruszone-ostrzeglem swinie ze wiem ile substancji potrzeba do testow labolatoryjnych i jesli zniknie jej choc odrobine wiecej-nie podpisze dokumentow zwiazanych ze zwrotem paczki. Nie wspomne o straconych na klotni z policja godzinach i nerwach, bo to jest jakby wliczone w koszty :]
sp..n (niezweryfikowany)

Nie ma co stresowac jaderek, bo salvia i tak trafi do odbiorcy. Mialem identyczna sytuacje-otwieranie przesylek (nie listow!) z Holandii to nic nadzwyczajnego. Przybijaja potem pieczatke &quot;objeto procedura dopuszczenia do obrotu&quot; i czuja sie rozgrzeszeni przed Bogiem i spoleczenstwem ;) W moim przypadku skonczylo sie to na przeszukaniu mieszkania i zatrzymaniu nielegalnej substancji z paczki (ekstrakt efedryny o zbyt duzym stezeniu). Reszte grzecznie oddali :) Dzieki temu ze bardzo wnikliwie zajalem sie sprawa ziola nie byly nawet nadruszone-ostrzeglem swinie ze wiem ile substancji potrzeba do testow labolatoryjnych i jesli zniknie jej choc odrobine wiecej-nie podpisze dokumentow zwiazanych ze zwrotem paczki. Nie wspomne o straconych na klotni z policja godzinach i nerwach, bo to jest jakby wliczone w koszty :]
lodolamacz (niezweryfikowany)

tu jest link: <br> <br>http://dziennik.pap.com.pl/index.html?s=online&amp;online=1&amp;x=10&amp;y=7 <br> <br>wykaz wszystkich informacji z PAP z dnia 18.06.2004 <br> <br>jakies gierki pedał prowadzi i tyle - informacja została spreparowana, nie pękajcie
lodolamacz (niezweryfikowany)

tu jest link: <br> <br>http://dziennik.pap.com.pl/index.html?s=online&amp;online=1&amp;x=10&amp;y=7 <br> <br>wykaz wszystkich informacji z PAP z dnia 18.06.2004 <br> <br>jakies gierki pedał prowadzi i tyle - informacja została spreparowana, nie pękajcie
Samuraj Jack (niezweryfikowany)

Oczywiście już zaplanował 3 wojne światową &quot;ten pedał&quot;.
prosiak44 (niezweryfikowany)

Brałem kiedyś lsd i wogóle nie działa tak jak salvia divinorum.Po pierwsze nawet po lsd nie wyskoczyłem przez okno,choc było otwarte na ościerz.A po salvi to nie mogłem nawet głowy podnieść z podusi tak mnie wbiło w kanape:)Po prostu wędrowałem sobie po innych wymiarach dusza a nie ciałem. Co mam robić?Pić wino,albo gorzałę i bić matkę?Nie sądze!!!Co za imbecyl pisze że po salvi można zechcieć latać?Zażyj cietrzewiu 20x ekstrakt a nabierzesz szacunku do salvi,do innych ludzi i przestaniesz kłamać,bo tym brzydzę się najbardziej!!!!Sukacie sensacji?To patrzcie na łapy temu niby rządowi,który becikowe może sobie wsadzić w dupe,bo mi takie becikowe miesiąc w miesiąc z pensji zapier...a!!!A dziecko mi się nie rodzi co miesiąc .Socjal.Gruszki na wierzbie.Donaldzie,prosze,zrób porządek...
prosiak44 (niezweryfikowany)

Rozumiem że PAP to skrót od Pizdowaty Aparatczyk Państwowy?Ja tu zaprowadze prawdziwe porządki!!!!Dam wam maksimum wolności i pokażę jak dobrze iść przez życie.Zmieciemy dziadostwo z powierzchni ziemi.KŁAMCY!!!Boicie się prawdy to won do islamu. Ja znakiem ryby na ziemi witam się z ziomami,a tam gdzie dwóch nas lub trzech spotka się w imieniu Jezusa,tam jest nasz Kościół. Koniec celebracji,przesądów i bałwochwalstwa. SOKOŁA pozdrawiam:)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.

Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...

  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę.