Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga
Konwersacje z świetlistymi istotami
Około 33 gramów zasuszonych liści Salvi divinorum, rzadkiego na polskim rynku narkotyku, znaleźli funkcjonariusze warszawskiej Izby Celnej w liście z Holandii.
List z suszem trafił do oddziału celnego urzędu pocztowego na warszawskim Służewcu Przemysłowym. Jak powiedział rzecznik Izby Witold Lisicki, badania wykazały, że jest to Salvia divinorum, zawierająca substancję o działaniu halucynogennym.
- Z rośliny tej, podobnie jak z marihuany, robi się skręty. Jest jednak znacznie mocniejsza - wyjaśnił Lisicki. Dodał, że jej działanie porównuje się do działania syntetycznego narkotyku LSD{ to znaczy, że się po tym wyskakuje przez okno, bo myśli się, że się potrafi latać - agquarx }.
Salvia divinorum (szałwia czarownika) jest byliną z rodziny wargowatych (Labiatae), pochodzącą z meksykańskiego stanu Oaxaca. Jest jedną z najrzadszych roślin na ziemi. Naturalnie występuje tylko w kilku trudno dostępnych miejscach, m. in. w górach Sierra Mazateca na wysokości ok. 1500 m. Jej liście wykorzystywane są przez plemię Mazateków w rytualnych obrzędach, roślina stosowana jest też przez szamanów jako lek na biegunkę. Na rynku narkotykowym pojawiła się dopiero na początku lat 90., kiedy to rozpoczął się handel liśćmi i żywymi roślinami przez internet.
pokój z opiekunem, kanapa, południe...
Sesja 14
Ekstrakt szałwi wieszczej x21 palone z bonga
Konwersacje z świetlistymi istotami
Nazwa chemiczna: alfa-metyltryptamina; 3-(2-aminopropyl)indol; IT-290; 3-IT
Sobotni wieczór, w planach mam pierwszy raz spotkać się ze znajomą z netu, później impreza w klubie z moją załogą, jestem wypoczęty, z dobrym nastawieniem, ciekawy nowej substancji.
Podróżnik: 31 lat, 186 cm wzrostu, 86 kg wagi
Wstęp:
Na szybko opiszę efekty działania przed wczorajszym doświadczeniem z boską szałwią, lepiej będzie się czuło TR, a mnie zadowoli to, że zbiorę opis w jedną całość.
Podróż była raczej krótka, więc nie będzie długo.
Testowałem susz szałwii wieszczej (pięć prób, mogę złączyć w jeden miesiąc), były to nabicia metalowej fajki (średni cybuch), podpalane zapalniczką żarową (wysoka temp.)
Efekty zawsze były te same, trwające kilka minut.
Komentarze