REKLAMA




Narkotykom NIE !!!

Ufopanika atakuje. Materiały z erem e fu.

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM 12.01.2001

Odsłony

6141

UFO, MITSHUBISHI, OMEGA - mają różne nazwy, kształty i symbole ale chodzi o jedno: o nowy rodzaj narkotyku, który zbiera w Polsce śmiertelne żniwo. Przez cały dzień reporterzy RMF FM sprawdzają, w całej Polsce, jak poważne jest zagrożenie.

Narkotyki - zakup bez problemu

W Polsce zmarły już trzy osoby, które zażywały pastylki UFO, nowego narkotyku z grupy tzw. speedów czyli narkotyków stymulujących. Są bardzo tanie i przez to mogą trafić w ręce niemal każdego - jedna tabletka kosztuje zaledwie pięć złotych. Mają różne symbole - i tak na przykład w Bydgoszczy pojawiła się ostatnio tabletka ze znaczkiem firmowym samochodu marki OPEL, której zatrucie zakończyło się dla kilku nastolatków ciężkim zatruciem i pobytem w szpitalu. Pigułka jest groźna dla życia, ponieważ oprócz amfetaminy i LSD - na bazie, których robione jest ekstazy - zawiera jeszcze czystą heroinę. Połączenie amfetaminy i heroiny jest bardzo groźne dla serca. Z kolei zażycie MITSUBISHI może skończyć się ostrą niewydolnością serca i w efekcie śmiercią.

Czy śmiercionośne pastylki są powszechnie dostępne na polskim rynku narkotykowym, czy młodzi ludzie je kupują, czy i jak dorośli próbują temu zapobiec - na te i inne pytania będziemy dziś próbowali znaleźć odpowiedź.

Reporterski rajd po kraju rozpoczęliśmy od Wrocławia. Czy dzieci rzeczywiście mogą łatwo kupić narkotyki? Nasza reporterka, Barbara Zielińska zadała to pytanie nauczycielom oraz uczniom jednej z wrocławskich szkół. Okazało się, że dorośli nie widzą problemu: "Ja nie widzę takiej możliwości" - powiedział jeden z nich. Dzieci twierdzą coś wprost przeciwnego: "W tej chwili nawet w podstawówce, którą kiedyś kończyłam, też można dostać narkotyki. Nie ma z tym żadnego problemu." - powiedziała uczennica. Czy równie łatwy dostęp do narkotyków mają uczniowie z mniejszych miejscowości?

Jak z tym walczyć


Do tej pory w Polsce od zażycia wzmocnionej ekstazy zmarły co najmniej trzy osoby. Wszystkie na Wybrzeżu. Zaniepokoiły to władze województwa pomorskiego. Wkrótce po informacji o ofiarach śmiertelnych - wojewoda pomorski powołał specjalny zespół do walki z narkotykami, złożony z przedstawicieli policji, prokuratury i władz lokalnych. "To nie będzie kolejny zespól na papierze' - zapewnia wojewoda Tomasz Sowiński. To w regionie pomorskim, jako pierwszy w kraju, zaczął działać pełnomocnik do spraw zagrożeń społecznych. To na jego polecenie, w ostatnim czasie przeszkolono 250 nauczycieli w zakresie przeciwdziałania narkomanii - przekonuje wojewoda. Powołany przed dwoma dniami zespól jeszcze dziś spotka się na pierwszym roboczym posiedzeniu. Jego zadaniem będzie koordynacja działań w walce z narkotykami: "To jest przed wszystkim edukacja, informacja. To jest ochrona, także fizyczna, z użyciem sił prewencji włącznie czyli w np. okolicach szkół. Mamy hasło, na które jeśli dyrektor zgłosi się do straży miejskiej czy policji, to jest to hasło, które priorytetowo nakazuje funkcjonariuszom udać się w to miejsce. W domyśle, że będzie to w sytuacji gdy zaobserwowano dilera" - powiedział wojewoda. Sowiński polecił by przy bezpłatnej regionalnej infolinii dyżurowała osoba, która będzie zbierała informacje na temat tabletek UFO. Policja ma jeszcze bardziej skoncentrować się na wyłapywaniu dilerów białej śmierci. Inicjatywa wojewody pomorskiego to nie jedyna reakcja władz na pojawianie się na rynku coraz niebezpieczniejszych narkotyków. Od niedawna obowiązuje w Polsce zaostrzona ustawa antynarkotykowa, zgodnie z którą można pójść do więzienia za posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyku. Za narkotyki ostro zabiera się też policja: funkcjonariusze w całym kraju rozpoczęli akcję informacyjną, która ma między innymi zniechęcić młodzież do narkotyków. Czy taka akcja i jej podobne są w stanie przestraszyć narkotykowe podziemie? Nasz reporter Marek Balawajder rozmawiał z jednym z dilerów:

Narkotyki - nie tylko polski problem


Stany Zjednoczone

Narkotyki to, oczywiście, problem nie tylko polski. W ciągu 40 lat liczba Amerykanów, którzy próbowali środków odurzających wzrosła ponad 20-krotnie i wynosi teraz prawie 90 milionów. Ocenia się, że wymierne straty związane z używaniem narkotyków, sięgają w USA 110 miliardów dolarów rocznie. Komisja do spraw Zwalczania Narkotyków ma olbrzymie uprawnienia, prowadzi działania, które mają ograniczyć produkcję - także zagranicą - oraz przemyt i zapotrzebowanie na narkotyki na miejscowym rynku. Wśród tych działań są także programy adresowane szczególnie do ludzi młodych. Działania te zmierzają przede wszystkim do informowania o zagrożeniach związanych z używaniem narkotyków i budowania społecznego poparcia dla ich zwalczania. Nie jest to proste w kraju, w którym połowa młodych ludzi uważa, że marihuana nie jest szkodliwa a w niektórych stanach dopuszcza się jej użycie dla rzekomo medycznych celów. Komisja do Zwalczania Narkotyków buduje więc poparcie u osób cieszących się autorytetem na poziome społeczności lokalnych, np. u nauczycieli. Stara się zapewnić jak największą pomoc rodzicom, ostrzega dzieci już w wieku szkolnym i tworzy wokół szkół i zakładów pracy strefę wolną od narkotyków. Wszystko to zmierza do udowodnienia, że użycie środków odurzających degraduje nie tylko zdrowie człowieka ale wpływa na całą społeczność, będąc między innymi podstawowym czynnikiem wzrostu przestępczości. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że narkotyki największe żniwo zbierają w czarnych biednych dzielnicach. Na razie jednak nikt nie ma pomysłu co z tym zrobić.


Niemcy

W Niemczech ponad trzy miliony osób regularnie zażywają narkotyki. "Uzależniony w centrum zainteresowania" - to motto rządowego programu dotyczącego walki z narkomanią. Przedsięwzięcie od dwóch lat pilotuje niemieckie ministerstwo zdrowia. Od dwóch lat kiedy to Ministerstwo Zdrowia przejęło program, walka z uzależnieniem stała się bardziej efektywna. Skończono przed wszystkim z biurokracją (nie trzeba np. długo czekać na miejsce w szpitalu by rozpocząć leczenie). Ważnym elementem jest też przyjęcie postawy przez sam rząd, który uważa, że kto przyjmuje narkotyki jest osobą chorą i nie ma sensu stawiać go na równi z przestępcą. Takiej osobie przede wszystkim pomóc. W szkołach prowadzone są specjalne zajęcia wyjaśniające jakie zagrożenia niosą narkotyki. Do akcji włączają się również organizacje kościelne. Tworzą one tzw. koła dla dorastających młodych ludzi, którzy mają już problemy z narkotykami.

Jeśli problem narkotyków dotyczy także was bądź kogoś, kogo dobrze znacie i chcielibyście powiedzieć narkotykom NIE, spróbujemy wam pomóc. Od ósmej do siedemnastej, pod bezpłatnym numerem telefonu 0 800 101 101, będą dyżurować: policyjny specjalista od spraw narkomanii, lekarz toksykolog oraz pracownik Monaru

Śmierć wygląda przyjaźnie

"Mała, niepozorna tabletka. Wygląda bardzo przyjaźnie choć może powodować śmiertelne zagrożenie" - tak o nowych "wynalazkach" narkotykowych mówił dzisiejszy gość Krakowskiego Przedmieścia 27 Adam Rapacki zastępca komendanta głównego policji. Te śmiercionośne tabletki przeżywają swój renesans w środowisku młodzieżowym. Chodzi o narkotyki, do której młodzi mają coraz łatwiejszy dostęp. Ich atrakcyjny wygląd w postaci tabletek i nazwa na przykład UFO czy MITSUBISHI przyciąga tych, którzy dopiero zaczynają swą niebezpieczną przygodę z narkomanią. "To trudno mówić, że to akurat tylko UFO powoduje zejście śmiertelne, bo stwierdziliśmy różnego rodzaju inne tabletki z innym logo nabitym na tabletce i o podobnym składzie chemicznym".

Według Rapackiego, co roku z przedawkowania narkotyków umiera około 170-180 osób. Od rana we wszystkich serwisach informacyjnych radia RMF FM staramy się informować Was o wszelkich zagrożeniach związanych z narkotykami. Działa specjalna, bezpłatna linia telefoniczna. Dzwoniąc pod numer 0800-101-101 możecie porozmawiać ze specjalistami w tej dziedzinie. Do 17 czekają na Was policjant - specjalista od spraw nakomanii, lekarz toksykolog i pracownik Monaru.

 

Adam Rapacki

 

Na rynku pojawiają się coraz to nowe narkotyki. Złą sławą cieszy się nie tylko śmiercionośne UFO, czyli wzmocniona wersja ekstazy, ale także MITSUBISHI, OPEL czy OMEGA. By uświadomić młodym ludziom jak groźne są nowe narkotyki, przez cały dzień na antenie sieci RMF rozmawiamy z młodymi ludźmi, którzy często są wodzeni na pokuszenie oraz ze specjalistami. Czy można wygrać z narkotykami? Naszym gościem przy Krakowskim Przedmieściu 27 był Adam Rapacki, zastępca komendanta głównego policji.

Konrad Piasecki, Tomasz Skory (RMF FM): MERCEDES, OMEGA, UFO, MITSUBISHI - od paru dni słyszymy te nazwy. Co w tych narkotykach jest takiego niezwykłego, poza ich nazwą?

Adam Rapacki: Narkotyki typu dyskotekowego - typu ekstazy - przeżywają olbrzymi renesans; cieszą się wielką popularnością w całej Europie, również w Polsce. Młodzi ludzie sięgają po nie szczególnie chętnie ponieważ są to narkotyki przyjazne w zażywaniu; są to tabletki czyli nie budzą podejrzeń wśród dorosłych; rodziców, którzy często nie wiedzą, że to jest narkotyk.

RMF FM: Dlaczego nazwał je pan dyskotekowymi?

Adam Rapacki: Są to narkotyki zażywane aby pobudzić organizm do bardziej wytężonej pracy, takie które rozweselają, powodują, że człowiek czuje się trochę lepiej. Są to narkotyki rozpowszechniane i związane z muzyką techno. Można dłużej się przy tym bawić, ta wydolność organizmu jest nieco większa.

RMF FM: Skoro tak, to może są niegroźne?

Adam Rapacki: Nie. Efektem tego są te ostatnie zejścia śmiertelne. Te narkotyki są groźne tak jak wszystkie. Ta groźba to, że zaczyna się od narkotyków dyskotekowych, później sięga się po te groźniejsze, które bardziej uzależniają. Również sięgając po te narkotyki, można spożyć narkotyk, który spowoduje zejście śmiertelne. To są skutki uboczne.

RMF FM: Na czym polega to niebezpieczeństwo tabletek UFO, które na świecie zabiły już kilkadziesiąt osób a w Polsce co najmniej trzy? Co to są za specyfiki?

Adam Rapacki: Jest to mieszanina ekstazy z pewnymi wypełniaczami, substancjami psychoaktywnymi typu PMA. Substancje te powodują pobudzenie organizmu do wzmożonych działań ale przedawkowanie ich czy reakcja z konkretnym organizmem, z produktem który był spożywany wcześniej powoduje, że następuje przyśpieszenie pracy serca, pocenie się, w końcowym etapie następuje zahamowanie pracy układu krążenia.

RMF FM: Ten narkotyk zabił trzy osoby. Czy wiadomo skąd go wzięły? Czy to był pub, dyskoteka, szkoła?

Adam Rapacki: W tej sprawie prowadzone jest śledztwo - próbujemy ustalić skąd pochodzi narkotyk. Jest duże prawdopodobieństwo, że został wyprodukowany w jednej z wytwórni, którą w ubiegłym roku zlikwidowało Centralne Biuro Śledcze. W tym laboratorium produkowano ekstazy z mieszaniną różnych substancji i produkcja wskazuje na długofalowy okres produkcji na dużą skalę.

RMF FM: Jak rozpoznać te tabletki? Zwłaszcza te najbardziej niebezpieczne? Np. UFO.

Adam Rapacki: Trudno mówić, że tylko UFO powoduje zejście śmiertelne. Stwierdziliśmy różnego rodzaju inne tabletki, z innym logo - to są znaczki marek samochodów ale nie tylko: i kaczor Donald i myszka Miki, jakieś tam serce przebite strzałą. Wyglądają bardzo przyjaźnie.

RMF FM: Ile kosztują?

Adam Rapacki: Ceny wahają się od pięciu do piętnastu, czasami więcej złotych.

RMF FM: Dlaczego są tak tanie? To cena promocyjna?

Adam Rapacki: To wynika przed wszystkim z tego co można dostarczyć na rynek z dużej produkcji, zarówno w Europie jak i w Polsce. Jak duże podaż, to i cena jest inna.

RMF FM: Policja wykryła jedną z tych wytwórni. Czy to znaczy, że tych narkotyków na naszym rynku już nie będzie?

Adam Rapacki: Nie, tego nigdy zagwarantować nie można. Wykryliśmy jedną z największych wytwórni w Polsce. W ubiegłym roku wykryto ich kilkanaście i to jest dużo jak na warunki polskie. Również duzo tego typu wytworni działa w Europie Zachodnie, np. w Holandii, Niemczech.

RMF FM: A ma pan świadomość ile tych narkotyków jest na polskim rynku? Tysiące, setki tysięcy, miliony?

Adam Rapacki: Strasznie trudno prowadzić takie szacunki. Na pewno setki tysięcy narkotyków jest spożywanych w kraju.

RMF FM: Czyli każdego dnia możemy oczekiwać informacji o następnych zgonach?

Adam Rapacki: Niestety, tak. Każdego roku, na skutek przedawkowania, umiera około 180 osób. Również pojawiają się zgony na skutek przedawkowania narkotyków dyskotekowych.

RMF FM: Pod rządami nowej ustawy zakazującej posiadania narkotyków, to wszystko nie powinno być możliwe. Dlaczego tak jest? Powinniście wyłapać dilerów, którzy tym handlują.

Adam Rapacki: Nie ma takiej możliwości by wyłapać. Wojna z narkotykami trwa we wszystkich krajach na świecie. W niektórych krajach nakłady na walkę z narkotykami, edukację, na służby, organizacje są dużo, duzo większe.

RMF FM: Nie we wszystkich krajach nawet posiadanie narkotyków jest nielegalne. U nas jest.

Adam Rapacki: Samo posiadanie pomaga w walce z przestępczością narkotykową ale nie załatwia sprawy.

RMF FM: ale policja była za zaostrzeniem przepisów antynarkotykowych bo mówiliście, że jak będziemy karać za posiadanie to będziemy mogli wyłapywać dilerów. Ilu ich wyłapaliście?

Adam Rapacki: Wyłapujemy ich co roku więcej. W tym roku stwierdziliśmy 20000 przestępstw narkotykowych, to około 30 procent więcej niż w roku ubiegłym. Trzeb mieć świadomość tego, ze moce przerobowe policji, organów ścigania są na wyczerpaniu. Tak naprawdę dziś w policji pracuje 100 tysięcy policjantów a przestępstw mamy prawie milion dwieście tysięcy. W roku 1988 pracowało 120 tysięcy policjantów a przestępstw było o połowę mniej a więc ktoś to musi przerobić.

RMF FM: Ilu dilerów poszło do więzienia dzięki tej nowej ustawie?

Adam Rapacki: Dzięki nowej ustawie, to trudno powiedzieć ale w ogóle w skali ubiegłego roku blisko siedmiu tysiącom osobom postawiono zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Tam gdzie są ilości większe wskazujące na jakąś dłuższą działalność sądy stosują środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu i są wyroki skazujące.

RMF FM: Czy CBŚ z większą energią będzie się zajmowało tymi tabletkami dyskotekowymi?

Adam Rapacki: CBŚ zajmuje się tym co nazywamy zorganizowaną przestępczością, w różnych obszarach - również narkotykową. Wprowadziliśmy zasadę, cały system szkolenia i odpowiedzialności policjantów a właściwie szefów policji za zwalczanie przestępstw na ich terenie. Za to odpowiadają komendanci miejscy, powiatowi, wojewódzcy - każdy na swoim terenie. Mają swoje służby kryminalne, śledcze, które również zajmują się tym problemem.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Szczurek (niezweryfikowany)
a strona jest do pizdy...nie mówi całej prawdy o dragach.....kurwa same minusy...a gdzie plusy...???
randomness