Narkotyki znaleźli w skrzynce pocztowej

Po przeszukaniu pomieszczeń mieszkalnych nie ujawnili środków odurzających. 34-latek zapewniał, że nie posiada narkotyków. Funkcjonariusze na tym jednak nie poprzestali...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Kłodzku
podinsp.Wiolaetta Martuszewska

Odsłony

279

Policjanci z Bystrzycy Kłodzkiej podczas przeszukania miejsca zamieszkania 34-latka, ujawnili znaczną ilość narkotyków. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Teraz zatrzymanemu grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Funkcjonariusze policji w Bystrzycy Kłodzkiej zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej w wyniku pracy operacyjnej ustalili, że jeden z mieszkańców posiada narkotyki. Po wejściu do jego mieszkania znaleźli schowaną w szufladzie wagę na której znajdowały się śladowe ilości białego proszku przypominające wyglądem amfetaminę. Po przeszukaniu pomieszczeń mieszkalnych nie ujawnili środków odurzających. 34-latek zapewniał, że nie posiada narkotyków. Funkcjonariusze na tym jednak nie poprzestali. Sprawdzili pomieszczenia gospodarcze, a także zainteresowali się na korytarzu budynku wielorodzinnego skrzynką pocztową właściciela mieszkania. Tam właśnie po otwarciu jej znaleźli plastikową buteleczkę z zawartością narkotyków. 34-latek został zatrzymany
w policyjnym areszcie .

Po przebadaniu okazało się, że mężczyzna ma 2,8 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zważyli zabezpieczoną amfetaminę i okazało się, że z zabezpieczonej ilości można było przygotować ponad sto porcji narkotyków. [Już wiecie ile tego było? - Red. H]

W wyniku dalszych czynności policjanci udowodnili zatrzymanemu, że od stycznia do września br. zajmował się dystrybucją narkotyków. Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzają źródło pochodzenia zabezpieczonych narkotyków oraz ustalają czy zatrzymany wcześniej też zajmował się ich dystrybucją. Wczoraj zatrzymany usłyszał zarzuty przestępstwa do których się przyznał. Teraz podejrzanemu grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Spróbuję opisać teraz swoje drugie spotkanie z grzybami, które miało miejsce dzień przed napisaniem tego tekstu. Mając w pamięci pierwszą, bardzo intensywną i nieprzyjemną podróż (około 10 g), postanowiłem przyjąć mniej, czyli 3,8 g ususzonych cubensisów, co w teorii miało zapewnić mocny trip, nie powodujący utraty świadomości.  Zmieliłem grzyby, zalałem sokiem z cytryny i odstawiłem na je na 7h (polecam taki sposób przygotowania osobom, które szczególnie nie tolerują smaku grzybów). Do konsumpcji przystąpiłem przed godziną 23.00.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.

Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.

Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.