Narkotyki w kleju i w mazakach szkolnych w więzieniach

Narkotyki w kleju oraz w mazakach szkolnych. W taki sposób przemycane są środki odurzające do więzień.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Marek Kozubal

Odsłony

303

Narkotyki w kleju oraz w mazakach szkolnych. W taki sposób przemycane są środki odurzające do więzień.

Funkcjonariusze z Zakładu Karnego w Sztumie podczas kontroli listu znaleźli ukryte w kleju szkolnym dwa zawiniątka z białym proszkiem o wadze 5,04 g. Badania narkotestem wykazało ketaminy i barbiturany, środki odurzające ostatnio popularne wśród uczniów. Następnie poddano kontroli pisaki szkolne. Więziennicy wydłubali z nich marihuanę, w sumie o wadze 8,29 g. O sprawie tej powiadomili komendę policji w Sztumie.

Jak informują funkcjonariusze Służby Więziennej próby przemytu substancji odurzających do zakładów karnych i aresztów śledczych przybierają różne formy. Najczęściej są ona ukryte w środkach higieny osobistej dostarczanych w paczkach dla osadzonych np. kremach, pastach do zębów, dezodorantach, żelach pod prysznic.

- Funkcjonariusze Służby Więziennej dzięki nowoczesnemu sprzętowi, doświadczeniu i odpowiedniemu użyciu psów specjalnych skutecznie zapobiegają dostawaniu się na teren jednostek penitencjarnych narkotyków i substancji odurzających – zapewnia ppor. Aleksander Czyżowicz, z zespołu prasowego Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Oceń treść:

Average: 6 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Użycie medyczne

Codzienna depresja

Grzybów nie jadłem już dość długo, więc, gdy udało mi się znaleźć nowego czarodzieja, byłem bardzo podekscytowany. Odliczyłem sobie "na oko" 2.5g i zaaplikowałem do ust. Uwielbiam ten smak, więc chrupałem je tak długo, aż całkowicie się rozpuściły.

Przyjaciółka obok, na swój pierwszy raz, dostała około 1.1g.

Dzięki grzybom udało mi się rzucić już trochę używek, zaś teraz chciałem zrobić coś ze swoją depresją. Grzybienie jest u mnie rzadkością i zawsze staram się w pełni wykorzystać ten potencjał.

  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Pokój znajomego

Kilka dni temu siedząc u mojego znajomego (powiedzmy, że to będzie "Karol"), tak naprawdę nie wiedząc co zrobić z wolnym wieczorem ( była godz  ok 23.30) wiele nie namyslając się wzięliśmy kartonik.Jak się później okazało, tylko ja byłam w przekonaniu, że to zwykły spontaniczny trip... i pełna nieświadomości (jakie to okropne słowo!) zgodziłam się dosyć chętnie.

  • DiPT
  • Klonazepam
  • Tripraport

Byłem zafascynowany tą substancją i wcześniej zażywałem ją już 3-krotnie w dawkach 15 mg, 20 mg i 30 mg. Postanowiłem w końcu zażyć wysoką dawke, która pozwoli poznać mi pełen potencjał tej substancji. Przy poprzednich razach psychodela nie występowała i byłem pewien, że przy 90 mg również nie wystąpi, więc nie byłem przygotowany na to, co stało się później. Ale humor miałem w porządku więc oceniłbym S&S jako "ok".

T - moment zażycia substancji - Wsypałem sobie 91.5 mg DiPT do ust. Potrzymałem pod językiem przez 30 sekund, ale zdecydowałem to ostatecznie połknąć i popić wodą.

T + 0h 15m - Zaczynam czuć pierwsze efekty, lekkie rozkojarzenie i zawroty głowy.

  • Marihuana

Jako że Marek mieszka na kompletnym zadupiu dostaliśmy się do niego autobusem podmiejskim. Docieramy do niego do domu, on nas wita , dajemy mu pezenty itp. (standardowo). Wchodzimy do pokoju na dole witamy się z jego starymi (którzy byli w chacie !!!) resztą towarzystwa i zapoznajemy z nieznajomymi uczetnikami imprezy. Jemy tam zajebisty poczęstunek (ale się napracował chłopak) który zapijamy winem. W tym momencie zastanawiam się czy warto pić i przypalić jednocześnie. Każdy czytelnik który to zrobił i potem "kiepsko" (hehe....) odleciał wie o czym mówię.