Narkotyki w aucie radnego i znikające dowody.

W samochodzie Kazimierza Koziny, przewodniczącego Rady Gminy Damnica (woj. pomorskie), policja znalazła narkotyki. Mężczyzna twierdził, że ktoś mu je podrzucił. Oskarżony o to został Włodzimierz K. Jak było naprawdę nie można ustalić, ponieważ najważniejsze dowody w tej sprawie zniknęły z sądu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polsat News

Odsłony

113

W samochodzie Kazimierza Koziny, przewodniczącego Rady Gminy Damnica (woj. pomorskie), policja znalazła narkotyki. Mężczyzna twierdził, że ktoś mu je podrzucił. Oskarżony o to został Włodzimierz K. Jak było naprawdę nie można ustalić, ponieważ najważniejsze dowody w tej sprawie zniknęły z sądu. Prokuratura szybko zamknęła sprawę, a nikt z pracowników sądu nie poniósł żadnej odpowiedzialności.

W stojące na poboczu auto Kazimierza Koziny wjechał skuter. Jak się potem okazało, to był początek kłopotów radnego.

Policja zdecydowała o odholowaniu samochodu na parking, żeby obejrzeć uszkodzenia i to właśnie na policyjnym parkingu, funkcjonariusze po kilku dniach i anonimowym donosie, znaleźli w samochodzie w jego samochodzie narkotyki. Potem przeszukali jeszcze cały jego dom, a mężczyznę zatrzymali.

- Zakuli go w kajdanki w naszym miejscu pracy. Każdy mógł to zobaczyć - mówi żona pana Kazimierza.

- Jak mnie przyjmowali do aresztu, to zostałem rozebrany do naga i funkcjonariusze zaglądali mi w różne miejsca, czy czegoś nie przemycam. Całą noc nie spałem - opowiada bohater naszego reportażu.

Tajemnicze zniknięcie dowodów

Od początku utrzymywał, że narkotyki nie są jego własnością i on z całą sprawą nie ma nic wspólnego. Prokuratura szybko ustaliła, że ktoś mu narkotyki podrzucił. Kto to zrobił, to próbuje ustalić sąd.

Nie wiadomo jednak, czy prawda wyjdzie na jaw, ponieważ z akt sprawy zginęły podstawowe dowody, czyli folia z odciskiem palca, wraz z opinią biegłego, która wskazywała, że ślad należy do byłego radnego Włodzimierza K.

- Dla mnie jest to nie ogarnięcia, żeby w strzeżonym obiekcie, monitorowanym, takie rzeczy się działy - nie kryje oburzenia żona pana Kazimierza.

Jak mogły zginąć tak ważne dowody z budynku sądu, który ma monitoring, a akta sprawy przeglądało kilka osób, w tym oskarżony w tej sprawie radny jako ostatni? Nie wiadomo, bo prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie.

- Według mnie umorzyła, bo tak wygodniej. Po prostu - mówi żona pana Kazimierza.

Sprawa umorzona, winnych brak

Prokuratura nie tylko umorzyła sprawę, bo nie ustaliła, kto ukradł te dowody z akt sprawy. Umorzyła też sprawę odpowiedzialności pracowników sądu. Nikt do tej pory nie poniósł żadnych konsekwencji.

Tylko u nas w programie usłyszą Państwo, co ma do powiedzenia oskarżony o podrzuceniu narkotyków Włodzimierz K. Mediom do tej pory nie udało się do niego dotrzeć. Nasza reporterka rozmawiała z nim jako pierwsza.

Więcej już w najbliższą niedzielę o 19:30 w reportażu Agnieszki Zalewskiej.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne. Lekka euforia, która mieszała się z obawą, bo biorę dzisiaj sam pierwszy raz. Ostatnimi czasy oglądałem filmy Lokator, Psycho, miałem to w podświadomości pewnie. Zastanawiałem się, czy mogę wziąć, czy nie mam czegoś na głowie, co może się ujawnić, jakiś problem. Uznałem że biorę.

 

  Mój trip odbył się na stancji, to miała być moja ostatnia jazda przed wakacjiami. Nie udało mi się namówić lokatora z pokoju na wspólną degustacje. Tak więc zostałem sam na opustoszałej stancj. Po ostatnim egzaminie w oczekiwaniu na wyniki trzy dni niemiłosiernie się nudziłem, oglądałem filmy i buszowałem w internecie. Wtedy to wpadłem na pomysł, że  będzie to ten dzień. Pełen entuzjazmu zarzucam kwasa, jeden karton.  Jest godzina 18. Jestem podekscytowany i czekam, aż  spojrze na obrazy i posłucham muzyki w innym stanie percepcji.

  • Miks
  • Tramadol

Pierwsze w moim życiu święta spędzone poza rodzinnym domem, do tego współlokatorzy wyjechali, więc wolna chata.

Miałem oto spędzić pierwsze święta w swoim życiu w samotności. W sumie nie miałem nic przeciwko, a nawet sam do takiej sytuacji doprowadziłem. Rodzicom powiedziałem, że będę wtedy pracować, żeby zarobić więcej, jako że krucho wtedy było z pieniędzmi. Z początku oponowali, ale jednak po jakimś czasie dałem im do zrozumienia, że niestety na wigilięw domu mnie nie będzie.

  • Kokaina


Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.