Narkotyki na recepty. W USA i Kanadzie do 2029 r. umrze 1,2 mln uzależnionych?

Między 70 a 100 tys. Amerykanów umiera corocznie z przedawkowania narkotyków. Tzw. wartość rynkowa przemycanych narkotyków do USA z kierunku południowego wynosi kilkadziesiąt miliardów dolarów (68 – w 2017 r.). Niepokojąco przybywa uzależnionych od leków opioidowych wydawanych na receptę. Wspólny zespół naukowców z Uniwersytetu Stanforda i czasopisma naukowego „Lancet” ostrzega: katastrofa pogłębia się! Dostęp do takich leków jest zbyt łatwy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

116

Między 70 a 100 tys. Amerykanów umiera corocznie z przedawkowania narkotyków. Tzw. wartość rynkowa przemycanych narkotyków do USA z kierunku południowego wynosi kilkadziesiąt miliardów dolarów (68 – w 2017 r.). Niepokojąco przybywa uzależnionych od leków opioidowych wydawanych na receptę. Wspólny zespół naukowców z Uniwersytetu Stanforda i czasopisma naukowego „Lancet” ostrzega: katastrofa pogłębia się! Dostęp do takich leków jest zbyt łatwy.

Zgonów od przedawkowania/uzależniania od narkotyków przybywa w USA z roku na rok. W 2015 r. dragami zabiło się 33 tys. osób. Wówczas 1,7 mln Amerykanów odczuwało skutki nadużywania substancji psychoaktywnych w wyniku zażywania opioidowych leków przeciwbólowych dostępnych z przepisu lekarza. W 2018 r. CDA (Centres for Disease Control and Prevention – Ośrodki Kontroli Chorób i Profilaktyki) alarmowały że z przedawkowania leków przeciwbólowych, opartych na naturalnych i syntetycznych narkotykach, co dziennie umiera 115 osób. Prawdopodobnie umiera teraz jeszcze więcej (patrz – skutki uboczne pandemii SARS-CoV-2/COVID-19). Problem wyrósł do zatrważających rozmiarów w ciągu życia jednego pokolenia.

W latach 90. XX w. przemysł farmaceutyczny ogłosił, że pacjenci nie mogą uzależnić się od opioidowych leków przeciwbólowych wydawanych na receptę. Lekarze zaczęli je wypisywać coraz częściej, niekoniecznie w sytuacjach, gdy takie leki były jedynymi do zastosowania. Potem okazało się, że lek-morfina na receptę ma tak samo uzależniające właściwości jak narkotyk-morfina kupiony nielegalnie. Nowa analiza wspólnego komitetu naukowców, Komisji Stanford-Lancet. nie pozostawia złudzeń: problem gigantycznie pogłębił się i będzie przybierał na rozmiarach. Jak się tego i procesu nie przystopuje, to do 2029 r. w USA i Kanadzie umrze 1,2 mln ludzi, którzy uzależnili się od narkotycznych, receptowych środków przeciwbólowych.

Pandemia dolała benzyny do ognia – podkreślają naukowcy. W pierwszym roku SARS-CoV-2/COVID-19 odnotowano rekordowe wskaźniki przedawkowania opioidów. W 2020 r. odnotowano prawie 37-proc. wzrost w stosunku do roku poprzedniego (z 51 133 w 2019 r. do 70 168) zwiększając całkowitą liczbę zgonów od 1999 r. do 583 tys. Naukowcy przypominają, że problem uzależnienia od przeciwbólowych opioidowych wykorzystał w 2014 r. świat przestępczy wprowadzając do obrotu fentanyl, który legalnie wcześniej był (i nadal jest) dystrybuowany jako syntetyczny opioidowy środek przeciwbólowy. Uzależnionym od narkotycznych leków przeciwbólowych świat przestępczy oferował fentanyl, nie wymagając od kupujących recepty, tylko gotówki.

Komisja Stanford-Lancet podkreśla, że „epidemia opioidowa jest kryzysem zdrowia publicznego, który rozwinął się przez dziesięciolecia i może zająć co najmniej tyle czasu, aby go rozwikłać”. Bez wprowadzenia ograniczeń w przepisywaniu receptowych opioidowych środków przeciwbólowych, uzależnionych będzie przybywało i do 2029 umrze 1,2 mln osób w USA i Kanadzie. Komisja wezwała rządy USA i Kanady do wprowadzenia nowych regulacji, a przemysł farmaceutyczny do ograniczenia chęci zysku. Opioidy są jedną z głównych grup leków stosowanych w terapii bólu, medycynie paliatywnej. Kiedyś stosowano je wyłącznie w okresie terminalnym choroby nowotworowej. obecnie stosuje się je również u pacjentów cierpiących na innego rodzaju schorzenia wywołujące ból ciągły lub przewlekły.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Kolejna randka z moja ukochaną, chcieliśmy uczcić ją czymś szczególnym, gdy cały apartament mieliśmy dla siebie. Bardzo dużo szczęścia i ekscytacji wokoło.

Wybiegamy z budynku, trzymając się za ręce. Chwila, czy mam na sobie spodnie? Uff, tak, dobrze, nie zapomniałem i ubrałem nawet majtki, choć nie moje, a mojej dziewczyny, i na lewą stronę, ale to już nieważne. Przecież nikt nie zobaczy. Pewnym krokiem wkraczamy na dworzec i oblewają nas światła wychodzące z każdej strony. Witryny sklepików są najjaśniejsze na świecie, tłum ludzi jest tak różnorodny i głośny, a przecież mijają nas tylko garstki osób. Nie zanotowałem która godzina, ale zdaje mi się, że czas zupełnie przestał istnieć.

  • Bieluń dziędzierzawa

czy mogłabyś opisać warunki w jakich zażyłaś herbatkę bieluniową? mam na myśli dawkę, sposób jej przygotowania, skąd udało Ci się to wytrzasnąć, czy poczyniłaś jakieś specjalne przygotowania przed wycieczką, w sensie diety itp.


A więc niech będzie... choć muszę przyznać, że tym razem czeka mnie ciężkie zadanie. Dlaczego? Bo pamiętam z tego przeżycia góra 1/3 a i tak nie jestem pewna co z tego jest przeżyciem realnym, a co wytworem mego umysłu. Wyjaśnienia i relacja moich przyjaciół wcale nie rozjaśniają sprawy.


  • Bad trip
  • Marihuana

Uwięzienie we własnym umyśle, szybkie bicie serca, gorąco, dezorientacja, zmiana postrzegania świata

Swój raport rozpocznę od krótkiego przedstawienia się i opisania swoich doświadczeń. Jestem małym 19 letnim człowieczkiem. Niekoniecznie doświadczonym. Niespecjalnie znam się na staffie, na szczęście mam od tego bardziej doświadczonych ludzi. ;) Paliłam trawkę kilka razy w życiu. Na różne sposoby: od pierwszej loty, przez blanty, butle i bonga. Zazwyczaj mój stan mogłam opisać jako maksymalne rozluźnienie i przyjemny stan błogości. Przy pierwszym paleniu loty odczuć mogłam delikatne zaburzenia związane z odczuwaniem smaku i poruszaniem się.

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

impreza, rozluźnienie następnego ranka brak zjazdu, lekkie zdenerwowanie