REKLAMA




Narkotyk dla dwuletniej córeczki

W ustroju dwuletniego dziecka wykryto amfetaminę

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2487

23-letni mieszkaniec gminy Podedwórze w Lubelskiem, Paweł W., który podał narkotyk swojej 2-letniej córce, został zatrzymany przez policję. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Andrzej Lepieszko.

"Prokurator postawił Pawłowi W. zarzuty posiadania narkotyku i narażenia swojego dziecka na co najmniej poważny uszczerbek na zdrowiu. W piątek został skierowany do sądu w Parczewie wniosek o jego tymczasowe aresztowanie" - powiedział Lepieszko.

Dziecko pod wpływem narkotyku zobaczył w środę kurator sądowy, który przyszedł do mieszkania jego rodziców w związku z postępowaniem sądowym dotyczącym znęcania się przez Pawła W. nad żoną i zaniedbywania córeczki. Zauważył, że także oboje małżonkowie byli pod wpływem narkotyków. Wezwał pogotowie oraz policję.

I lekarz pogotowia, i lekarz w szpitalu, do którego dziecko zabrano, potwierdzili, że podano mu narkotyk. Policjanci, którzy przeszukali mieszkanie W., znaleźli saszetkę prawdopodobnie z resztkami amfetaminy.

"Dziewczynka została przebadana i pobrano jej krew do badań. Lekarze stwierdzili, że stan zdrowia dziecka jest dobry. Przekazano je pod opiekę dziadkom" - powiedział Lepieszko.

Matka dziecka, 22-letnia Agnieszka W., została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. "Wymagał tego stan jej zdrowia" - wyjaśnił Lepieszko.

Przesłuchany Paweł W. przyznał się, że przyniósł narkotyk, ale zaprzeczył, by podawał go dziecku. (reb)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

itsover (niezweryfikowany)
Ciekawe jak kurator rozpoznał, że 2 letnie dziecko jest naćpane.
.chudy. (niezweryfikowany)
Ciekawe jak kurator rozpoznał, że 2 letnie dziecko jest naćpane.
tretreytfhgv (niezweryfikowany)
kurator miał chyba w oczach narkotest:)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Set: Nieodparta chęć poznania, podekscytowanie. Setting: Neutralny, domowe zacisze.

Przedmowa:
Od zawsze miałem ogromną ciekawość świata. Nie satysfakcjonował mnie model rzeczywistości, który mi  przedstawiano; czułem, że by dojść do sedna egzystencji muszę sięgnąć po radykalne środki - narkotyki. Z takich oto pobudek zaczęła się przed laty moja przygoda, która doprowadziła mnie do tej pięknej rośliny.