Narkotyczne królestwo Holandii

Holandia jest największym na świecie producentem syntetycznych narkotyków: ekstasy i amfetaminy.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/IAR

Odsłony

3691
Holandia jest największym na świecie producentem syntetycznych narkotyków: ekstazy i amfetaminy i jednocześnie europejskim centrum rozprowadzania środków odurzających.
Takie dane ujawnia raport opublikowany właśnie przez brytyjską policję kryminalną. Według raportu, Rotterdam jest węzłowym portem przeładunkowym wielkich ilości kokainy pochodzącej z Kolumbii.
Z dokumentu wynika, że także w innych miastach Holandii kwitnie handel narkotykami. Sprzyja temu dogodne położenie kraju, dobre połączenia komunikacyjne i obecność dużej grupy zagranicznych handlarzy. To sprawia - według brytyjskiej policji - że Holandia jest światowym centrum handlowym narkotyków, takich jak kokaina, heroina czy konopie indyjskie.
Holandia jest też największym producentem ekstazy i amfetaminy i głównym dostawcą tych narkotyków na rynki amerykańskie. Brytyjscy specjaliści przewidują, że nasilona walka holenderskiej policji z tym zjawiskiem może spowodować, że dilerzy i producenci przeniosą się do krajów sąsiednich.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

znalezisko (niezweryfikowany)

https://glospolski.nl/ecstasy-legalne-w-utrechcie/
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.

Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej. 

8:00

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Kwetiapina
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Brak konkretnych oczekiwań, dom, później zmiana nastawienia na przeżycie ego death.

Before

 

Po 24 godzinach w pracy i płytkiego snu o długości zaledwie 4 godzin uznałem, że nie ma bata - muszę spróbować moje nowe grzyby Melmack PE. Czy to nierozsądne? Dość mocno. Czy to głupie? Pewnie w oczach wielu tak. Nie ma problemu, w moich również. Ale moja chęć eskplorowania umysłu była silniejsza.

 

Start: około 6:40

 

  • 4-HO-MET
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Park na obrzeżach, wiosna, słoneczko, plecaczek.

W słoneczną niedzielę udałem się tramwajem do parku na obrzeżach miasta. Tam szukając w miarę bezpiecznego miejsca gdzie mógłbym przeleżeć trip - bo w zasadzie chciałem doznać intesywnego doświadczenia, położyłem się gdzieś między ścieżkami w trawie skąd chwilę obserwowałem spacerujących w ten leniwy dzień homo sapiens. Po chwili łapczywie dobrałem się do samarki z 0,25g Mahometa, o którym sporo wcześniej przeczytałem i tak, tak, wiedziałem, że 40ug to już dobra fazka.

  • DMT
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, lekki niepokój ale i ciekawość. Miejscem przeżycia był nieduży pokój w bezpiecznym miejscu. Obecność przyjaciela/opiekuna.

Zdarzenie miało miejsce ponad rok temu, w czasie trwania wakacji.

Wszystko to co zawiera poniższy TR zdarzyło się w ciągu 30 minut.

Zbieżność osób i nazwisk przypadkowa.

Przejdę od razu do rzeczy bez zbędnego pitolenia. Na początku z moją opiekunką zapaliliśmy po nie dużej ilości MJ. Szczerrze mówiąc, miałem nadzieję, że polepszy to moje nastawienie i drobny strach, który gdzieś tam kołatał mi się po głowie. Nie pamiętam ile dokładnie przyjąłem DMT, mogło to być ok 50 mg, może nawt 60 mg  tematu.