Nakaz leczenia dla Bronisława Opałki

Obowiązek leczenia nałożył Sąd Apelacyjny w Krakowie na Bronisława Opałko - znanego świętokrzyskiego artystę, który pod koniec grudnia ubiegłego roku został skazany przez kielecki sąd za uprawianie konopi indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Echo Dnia
elzem

Komentarz [H]yperreala: 
No tak, bo przecież nie można "wysyłać złego sygnału", trzeba jasno zaakcentować, że każdy konsument konopi to narkoman, narkoman zaś powinien się leczyć, coby nie stanowił zagrożenia dla siebie i społeczeństwa.

Odsłony

225

Obowiązek leczenia nałożył Sąd Apelacyjny w Krakowie na Bronisława Opałko - znanego świętokrzyskiego artystę, który pod koniec grudnia ubiegłego roku został skazany przez kielecki sąd za uprawianie konopi indyjskich.

Sprawa sądowa znanego artysty jest pokłosiem głośnej historii sprzed roku, gdy na jego posesję weszli policjanci i odkryli sześć krzaków konopi indyjskiej, susz i kwiaty tej rośliny oraz sprzęt potrzebny do uprawy konopi. Zatrzymano wówczas 63-letniego artystę i dwóch jego znajomych: 30 - i 31-latka. Zdaniem biegłych, których śledczy powołali do tej sprawy, z zabezpieczonych roślin można by wyprodukować ponad 200 działek narkotyków. Bronisław Opałko i dwaj oskarżeni od początku przyznawali się do winy i już na etapie postępowania prokuratorskiego chcieli dobrowolnie poddać się karze.

Tuż przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia w kieleckim sądzie zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd stosując nadzwyczajne złagodzenie kary dla oskarżonych skazał wszystkich na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Obligatoryjnie każdy z oskarżonych ma zapłacić grzywnę w wysokości 6 tysięcy złotych.

Kielecka prokuratura nie kwestionowała wyroku, zgadzając się z jego uzasadnieniem, ale wniesiono apelację, ponieważ, zdaniem prokuratury, oskarżony powinien poddać się leczeniu odwykowemu, a tego nakazu zabrakło w wyroku. Do opinii prokuratury przychylił się Sąd Apelacyjny w Krakowie, który w czwartek rozpatrywał sprawę świętokrzyskiego artysty. - Wyroku i wysokości kary nie zmieniono, ale sąd zobowiązał oskarżonego do podjęcia leczenia w terminie trzech miesięcy od momentu uprawomocnienia się wyroku. Sąd oddał też artystę pod dozór kuratora - mówił Wojciech Dziuban, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Oceń treść:

Average: 3.6 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Macie swoja wolność polskie skurwysyny!
virr

Pan się nie martwi Panie Bronisławie ! Na terapii można poznać miłą Terapeutkę, a podziwiając szybkość z jaką uczymy ją wielu nieznanych jej najwyraźniej wcześniej faktów dotyczących naszej "choroby" i "uzależnienia" od MJ , z pewnością część pożytku społecznego z jej progresu będziemy mogli przypisać sobie. Bardzo to poprawi Pana morale i da poczucie wewnętrznego zadowolenia. PZDR !!! PS Jak jestem za praworządnością, to takie są.y by wszystkie razem jasny ch.j strzelił !!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

myślałem, że marihuana na mnie nie działa XD

Nie umiałem się zaciągać, debile mi nie wytłumaczyli. Pytałem jak się to robi, o co chodzi, próbowałem np połykać dym... Słyszałem tylko "po prostu się kurwa zaciągnij!". A ja myślałem: "no przecież jak trzymam to w ustach, to ciągnę ten dym". Z powodu właśnie takich debili, którzy nie potrafili wyjaśnić, że chodzi o zassanie dymu z jamy ustnej do płuc, żeby mógł zadziałać... wierzyłem, że jestem odporny na marihuanę.

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana

Jestem pare dni po tripie i dalej dochodze xo siebie. Dodam, ze byl to moj pierwszy raz kiedy palilem thc do grzybow, wiec mozna powiedziec ze byl to pewnego rodzaju eksperyment

 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Plan był prosty, raczej nic nie odbiegało drastycznie od tego co testowałem kilka razy w przeszłości. Mianowicie 675mg DXM, rozłożone na 3 równe dawki po 225mg, a także jakaś lufka filis, bądź dwie.
Zimowy ponury dzionek czwartego kwietnia, ni to wyjść na miasto bo pizga, ni polatać w plenerze. Zostało mieszkanie. Mieszkanie, które od prawie dwóch dekad jest ze mną przez większość mojego życia, które