Największy kościół dla palaczy marihuany. Już niedługo wielkie otwarcie

Palenie marihuany w kościelnych ławach brzmi dziwnie, prawda? Tymczasem w International Church of Cannabis jest to zupełnie normalne, a nawet więcej - pożądane!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Maciej Wernio

Odsłony

221

Palenie marihuany w kościelnych ławach brzmi dziwnie, prawda? Tymczasem w International Church of Cannabis jest to zupełnie normalne, a nawet więcej - pożądane!

International Church of Cannabis usytuowany w Denver w stanie Colorado to prawdopodobnie pierwsza tak duża miejscówka na świecie, w której ludzie będą mogli spotkać się po to, żeby wspólnie palić marihuanę. Międzynarodowy Kościół Konopi Indyjskiej połączy nie tylko Amerykanów, ale również wszystkich turystów, którzy chcą zrelaksować się i osiągnąć swoje duchowe cele, w czym pomaga im marihuana.

International Church of Cannabis mieści się w ponad stuletniej świątyni, którą dzięki wspólnej pracy Elevationists (tak nazywają się członkowie tego kościoła) zyskała nowe życie. Sufit kaplicy został pomalowany przez samego Okuda San Miguela, co tylko dodaje tej nadzwyczajnej miejscówce prestiżu.

Oficjalne otwarcie kościoła jest planowane na 20 kwietnia (trudno byłoby wybrać lepszą datę). Kościół cały czas wymaga jednak prac naprawczych - Elevationists chcieliby między innymi naprawić ogrzewanie i dostosować miejsce tak, żeby mogły dostać się do niej osoby na wózkach inwalidzkich. Koszt wszystkich napraw został oszacowany na sto tysięcy dolarów, pieniądze zaś można wpłacać poprzez kampanię ustawioną na portalu indiegogo.

Zdaje się, że po amsterdamskich coffeeshopach, fanatycy tej rośliny będą mieli na mapie kolejny wycieczkowy cel do odhaczenia.

[video:https://youtu.be/HW3lvOKucR0]

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Miks

Pierwszy raz brałem dxm, pierwszy raz miksowałem, nie wiedziałem jak to będzie smakować, zrelaksowany czekałem na efekty w czterech ścianach.

13 dni temu, brałem 540mg kodeiny, dlatego tolerancja, podczas tego miksu, jest nadal jest dość duża.

 

21:20 - dxm wszystkie tabsy naraz, z napojem. - 20 sztuk. 

21:30 - tabletki z kodeiną wypijam w kilka minut z napojem. - 36 sztuk.

21:42 - zaczyna działać dxm i chyba kodeina, czuję charakterystyczną „zmułę” i ciężar ciała.

21:43 - ciężkość ciała (torsu) przekłada się na dół oraz na ramiona, na końcu na głowę.

21:46 - lekki ból w brzuchu, jeszcze cięższa głowa i powieki.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Zazwyczaj w samotności

Czytając raport Lili pod tytułem "THC: Uwięzienie we własnym umyśle" postanowiłam podzielić się swoją historią. Miał to być krótki komentarz do jej raportu, jednak poniosło mnie i uznałam, że zasługuje to na osobny raport.

Zanim jednak przejdę do meritum zacznę przydługawym, refleksyjno-depresyjnym wstępem, żeby nakreślić mniej więcej obraz swojej osoby i swojego doświadczenia z marihuaną.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość nieznanych efektów. Spalone z towarzyszem, trip spędzony już bez niego w domu.

Całe dzieciństwo spędzałem z kolegami z mojego dawnego podwórka. Kiedy jednak miałem 13, czy 14 lat musieliśmy z matką się przeprowadzić. Co prawda nie daleko, ale w jakiś sposób zaważyło to na tym co dalej się ze mną działo. To jednak już inna historia. Póki co miałem kontak z dawnym podwórkiem. Pierwsze piwo, szlugi były właśnie z kumplami dawnego podwórka.

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

U siebie w domku jednorodzinnym. Niesamowita ciekawość i podniecenie temu towarzyszące. Zaraz po koncercie w mej rodzinnej miejscowości.

Nie mam pojęcia jak to się stało. Odwiozłem pijaną gromadkę kumpli do domu, został jeden. To, że byłem trzeźwy dawało możliwości i to spore. A że nudziłoby mi się niesamowicie u siebie w domowym zaciszu, postanowiliśmy jeszcze sprawdzić co dzieje się w pubach.