Największa w dziejach operacja przeciw handlowi marihuaną? Przejęli konopie za 130 milionów

Brytyjska policja poinformowała w czwartek, że w czasie trwającej miesiąc operacji przeciw zorganizowanym grupom przestępczym przejęła konopie indyjskie o wartości sięgającej 130 mln funtów oraz aresztowała prawie tysiąc osób. Jak dodała, była to największa taka operacja w historii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.portalspozywczy.pl / PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

41

Brytyjska policja poinformowała w czwartek, że w czasie trwającej miesiąc operacji przeciw zorganizowanym grupom przestępczym przejęła konopie indyjskie o wartości sięgającej 130 mln funtów oraz aresztowała prawie tysiąc osób. Jak dodała, była to największa taka operacja w historii.

W prowadzonej przez cały czerwiec operacji brało udział 11 tys. funkcjonariuszy w Anglii i Walii, a także pracownicy Narodowej Agencji ds. Przestępczości (NCA) i wydziału MSW zajmującego się przestępstwami imigracyjnymi. Przejęli oni ponad 180 tys. krzaków konopi indyjskich o wartości sięgającej 130 mln funtów, 20 kg kokainy o rynkowej wartości miliona funtów, 20 sztuk broni palnej oraz 636 tys. funtów w gotówce.

Aresztowanych, głównie pod zarzutem uprawy konopi indyjskich, prania brudnych pieniędzy oraz przestępstw związanych z posiadaniem broni, zostało łącznie 967 osób, z czego ponad 450 już postawiono zarzuty.

Jak oświadczył Steve Jupp z Krajowej Rady Szefów Policji (NPCC), choć przestępstwa związane z marihuaną są często postrzegane jako niższego kalibru niż te dotyczące innych narkotyków, duże uprawy konopi indyjskich są ważnym źródłem dochodów dla zorganizowanych grup przestępczych, a uzyskane w ten sposób pieniądze służą później do innej działalności przestępczej, w tym handlu twardymi narkotykami i współczesnego niewolnictwa.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina

Dawka: 25 mg ketaminy dożylnie.



Doświadczenie: trawa, hasz, grzybki (kilka razy), amfetamina, kokaina.



Set&setting: akademik, ranek (cisza i spokój), chęć wypróbowania, sprawdzenia jak to jest, przeżycia czegoś (zroobiłem sobie taki mały prezent na urodziny, które tego dnia obchodziłem).



  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, brak jakiegokolwiek stresu przed próbą. Spotkanie przebiegało u kolegi w mieszkaniu niedaleko szkoły, gdzie bywaliśmy po lekcjach. Spotkaliśmy się naszą paczką z gimnazjum, żeby zajarać.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem informatykiem i nie mam duszy pisarza, ale podzielę się z wami przeżyciami z mojego pierwszego spotkania z Marry Jane. Całe zajście miało miejsce w gimnazjum, alę było to na tyle przełomowe, że pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj. Jako introwertyk z paroma kolegami na krzyż nigdy nie ciągnęło mnie na imprezy i większość czasu spędzałem w domu. Zanim zapaliłem pierwszego skręta, raz w życiu miałem alkohol ustach. Od zawsze do wszystkiego w moim życiu podchodziłem od naukowej strony.

  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Kolejna randka z moja ukochaną, chcieliśmy uczcić ją czymś szczególnym, gdy cały apartament mieliśmy dla siebie. Bardzo dużo szczęścia i ekscytacji wokoło.

Wybiegamy z budynku, trzymając się za ręce. Chwila, czy mam na sobie spodnie? Uff, tak, dobrze, nie zapomniałem i ubrałem nawet majtki, choć nie moje, a mojej dziewczyny, i na lewą stronę, ale to już nieważne. Przecież nikt nie zobaczy. Pewnym krokiem wkraczamy na dworzec i oblewają nas światła wychodzące z każdej strony. Witryny sklepików są najjaśniejsze na świecie, tłum ludzi jest tak różnorodny i głośny, a przecież mijają nas tylko garstki osób. Nie zanotowałem która godzina, ale zdaje mi się, że czas zupełnie przestał istnieć.