Na Lotnisku Chopina przechwycono heroinę wartą ponad 1 mln zł

Na Lotnisku Chopina w Warszawie udaremniono przemyt heroiny o wartości ponad 1 miliona złotych – poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa. Ponad pięć kilogramów narkotyku w ściankach walizki przewoziła obywatelka Hiszpanii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

477

Na Lotnisku Chopina w Warszawie udaremniono przemyt heroiny o wartości ponad 1 miliona złotych – poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa. Ponad pięć kilogramów narkotyku w ściankach walizki przewoziła obywatelka Hiszpanii.

Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa, Hiszpanka, która przyleciała do Warszawy z Madagaskaru, z powodu nietypowego zachowania została skierowana do kontroli przez funkcjonariuszy Działu Granicznego Realizacji Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Zwróciła ich uwagę, bo dziwnie się zachowywała a do tego nie potrafiła logicznie wytłumaczyć, co robiła w Afryce.

W podwójnych ściankach i dnie walizki kobiety znaleziono trzy pakiety narkotyków o wadze ponad pięciu kilogramów. Badanie w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym wykazało, że to heroina.

Razem z kobietą zatrzymano także jej towarzysza podróży. Po przesłuchaniu w prokuraturze sąd zastosował wobec zatrzymanych tymczasowy areszt.

Celnicy przestrzegają, że w okresie wakacyjnym można łatwo stać się ofiarą przemytników. Apelują, by nie przyjmować do swojego bagażu paczek od nieznanych osób, ponieważ mogą one zawierać nielegalne substancje lub inne towary. – Nieświadomość nie zwalnia przed odpowiedzialnością i sankcjami grożącymi za przewóz środków odurzających – przypomina naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego Radosław Borowski.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazała mi swoje wdzięki, musiałem się kilkakrotnie do niej przymierzyć. Właściwie około 70% jej konsumentów odczuło prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze później. Pierwszy raz nie był więc dla mnie niczym nadzwyczajnym - trochę poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciągam dym z suszonych liści, robiąc przerwy pomiędzy poszczególnymi zaciągnięciami i używając zwykłej zapalniczki w zwykłej lufce, co okazało się niedostateczne do waporyzacji.

  • Alkohol
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz
  • Tantum Rosa

Dzień całkiem normalny, posiłek spożyty kilka godzin przed zażyciem substancji. Głównym powodem, że był to idealny czas na halucynacje było to, że miałem wolne mieszkanie na kilka dni. Oczekiwałem po prostu miłego doświadczenia, czegoś innego gdyż wcześniej miałem doświadczenia tylko alkoholem i thc.

Jako, że to pierwszy raz z benzydaminą to zdecydowałem się na dwie saszetki Tantum Rosa. Przeprowadziłem ekstrakcje a następnie uzyskany osad zalałem jak najmniejszą ilością soku pomarańczowego. O godzinie 23:30 spożyłem specyfik. Smak bardzo intensywnie słony, okropny ale płynu na tyle mało że było to do przeżycia. Brzuch od razu się odezwał ale zapiłem jeszcze sokiem pomarańczowym i winogronowym żeby zabić smak i jakoś zatrzymałem całość w żołądku.

  • Dekstrometorfan

Jakiś czas temu zdarzyła się okazja wypróbowania Acodinu, bo jechałem

do kumpla na działkę. Na peronie łyknąłem 20 tabletek. Po pewnym

czasie pojawiło się dziwne uczucie w nogach, ale myśle, że był to

raczej efekt placebo. Później doszło ledwo zauważalne swędzenie.

Zacząłem naprawdę coś czuć, gdy zasuwaliśmy ostro pod górę do chatki.

Minęła wtedy ok. 1 godzina od zażycia - czułem lekkie szumienie i

delikatny zawrót głowy.


Dopiero po upływie kolejnych 40 minut efekty zaczęły się nasilać i

randomness