23-latek z powiatu gdańskiego zmarł w szpitalu po tym, jak zażył narkotyki. Do zdarzenia doszło 6 października w miejscowości Jankowo Gdańskie. 15-letnia dziewczyna walczy o życie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Sprawę badają śledczy.
Do zdarzenia, które doprowadziło do śmierci 23-latka z powiatu gdańskiego, doszło w sobotę, 6 października w Jankowie Gdańskim, gmina Kolbudy.
- Zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego dotyczyło reanimacji dwóch młodych osób - kobiety i mężczyzny w miejscowości Jankowo Gdańskie - mówi Jakub Radziwilski z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim. - Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia.
Było już tam pogotowie ratunkowe, które wykonywało reanimację 2 osób. Nie odzyskali oni przytomności i zostali odwiezieni do szpitala w Gdańsku. Ustaliliśmy, że oboje byli mieszkańcami powiatu gdańskiego. Mężczyzna w wieku 23 lat, kobieta - 15 lat.
Policja zabezpieczyła krew do badań oraz przesłuchała osoby z otoczenia poszkodowanych.
Jak poinformowała prokurator Grażyna Wawryniuk, chłopak oraz dziewczyna zostali zabrani do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Chłopak zmarł 8 października. Śledczy podają, że wstępnie wyniki wykazały, że mogło być to spowodowane zażyciem amfetaminy, ale czy tylko - to zostanie ustalone w toku postępowania.
Prok. Wawryniuk powiedziała, że na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok zmarłego. W sprawę zaangażowany będzie także toksykolog. Ustalane będzie również, co zażyła dziewczyna. Na miejscu zabezpieczono substancje nieznanego pochodzenia, które zostaną przebadane.
Komentarze