czwartek, 23/02/2023 - ok. godz. 15
23-latek zmarł w gdańskim szpitalu po tym, jak zażył narkotyki. Do zdarzenia doszło 6 października w miejscowości Jankowo Gdańskie. 15-letnia dziewczyna walczy o życie.
23-latek z powiatu gdańskiego zmarł w szpitalu po tym, jak zażył narkotyki. Do zdarzenia doszło 6 października w miejscowości Jankowo Gdańskie. 15-letnia dziewczyna walczy o życie w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Sprawę badają śledczy.
Do zdarzenia, które doprowadziło do śmierci 23-latka z powiatu gdańskiego, doszło w sobotę, 6 października w Jankowie Gdańskim, gmina Kolbudy.
- Zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego dotyczyło reanimacji dwóch młodych osób - kobiety i mężczyzny w miejscowości Jankowo Gdańskie - mówi Jakub Radziwilski z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim. - Policjanci pojechali na miejsce zdarzenia.
Było już tam pogotowie ratunkowe, które wykonywało reanimację 2 osób. Nie odzyskali oni przytomności i zostali odwiezieni do szpitala w Gdańsku. Ustaliliśmy, że oboje byli mieszkańcami powiatu gdańskiego. Mężczyzna w wieku 23 lat, kobieta - 15 lat.
Policja zabezpieczyła krew do badań oraz przesłuchała osoby z otoczenia poszkodowanych.
Jak poinformowała prokurator Grażyna Wawryniuk, chłopak oraz dziewczyna zostali zabrani do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Chłopak zmarł 8 października. Śledczy podają, że wstępnie wyniki wykazały, że mogło być to spowodowane zażyciem amfetaminy, ale czy tylko - to zostanie ustalone w toku postępowania.
Prok. Wawryniuk powiedziała, że na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok zmarłego. W sprawę zaangażowany będzie także toksykolog. Ustalane będzie również, co zażyła dziewczyna. Na miejscu zabezpieczono substancje nieznanego pochodzenia, które zostaną przebadane.
ok. 2g benzy, 300mg dekstrometorfanu, 250mg Dimenhydrynatu
czwartek, 23/02/2023 - ok. godz. 15
Niedospany z napięciem emocjonalnym
Witam, oto moje sporządzenie doświadczenia psychodelicznego wywołane Psylocybiną cubensis odmianą cambodian + lufa Haszyszu
Szczera chęć przeżycia duchowego oczyszczenia, wkraczająca w nietknięty przez martwą, ludzką rękę fragment pradawnego lasu. Czyż mogło być lepiej? A miało to miejsce, pewnej zagubionej, jakby się wydawało, w granicach czasu i przestrzeni... jedynej świadomej, złotej, polskiej jesieni.
Zawsze, pierwszym problemem nazbyt przewrażliwionego autora, jest rozpoczęcie tekstu w taki sposób, by czytelnik już na samym początku nie drgnął w okrutnym spazmie przedwczesnej krytyki, wciskając gorączkowo przycisk cofania w przeglądarce jedną ręką, drugą zaś, sięgając po swe odłożone zawczasu, konopne pigułki, wytwarzane przez ostatnią hippisowską komunę, gdzieś hen daleko, za nieprzebytymi otchłaniami czasu...
Podekscytowany, zadowolony i wyspany | Impreza muzyczna w mieście.
Niedawno odkopałem mój raport z MIPLI i ze względu mało opisów tejże substancji, chętnie podzielę się moim doświadczeniem. Przyjęta przeze mnie dawka to 200mcg.
T+0
Kartonik cały biały, posmak leciutko gorzkawy, szybko jednak przestaję go czuć.
T+0.20
Rozpuścił się, biorę łyka Fanty i mykam w stronę małej, lokalnej imprezki-koncertu.
T+0.30
Komentarze