Medyczna marihuana zalegalizowana w Nowym Jorku

Nowy Jork jest kolejnym amerykańskim stanem, w którym dostępna będzie medyczna marihuana. Dziś zostało tam otwartych osiem punktów sprzedaży różnych preparatów z konopi indyjskich.

Nowy Jork jest kolejnym amerykańskim stanem, w którym dostępna będzie medyczna marihuana. Dziś zostało tam otwartych osiem punktów sprzedaży różnych preparatów z konopi indyjskich.

Apteki z marihuaną zostaną otwarte na podstawie ustawy przyjętej przez stan Nowy Jork w ubiegłym roku. Pozwala ona na sprzedaż preparatów z konopi osobom chorym na raka, HIV/AIDS, stwardnienie rozsiane, padaczkę i inne przewlekłe i nieuleczalne choroby. Na razie liczba osób, które uzyskały odpowiednie zaświadczenie lekarskie jest niewielka. Eksperci szacują jednak, że docelowo do programu zakwalifikuje się około 400 tysięcy mieszkańców dwudziestomilionowego Nowego Jorku. Recepty mogą wypisywać pacjentom wyłącznie lekarze, którzy przeszli specjalne przeszkolenie.

Nowy Jork jest 23 amerykańskim stanem, który zalegalizował medyczną marihuanę. Jest ona również legalna w stołecznym Dystrykcie Kolumbii. Cztery stany zezwalają na uprawę, sprzedaż i zażywanie marihuany w sposób rekreacyjny.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bromazepam
  • DMT
  • Etanol (alkohol)
  • Klonazepam
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

(13.03.2014)

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji: DXM (dekstrometorfan)

poziom doświadczenia: DXM brałem przez dwa lata.

dawki: od 100mg do 900mg

metoda zażycia: zawsze doustnie



Nie opiszę tu konkretnej jednej fazy na DXM, lecz chciałbym na DXM spojrzeć z perspektywy dwóch lat brania, od czasu gdy zaczynałem do czasu gdy skończyłem z tym środkiem raz na zawsze.



A więc od początku...


  • Bad trip
  • MDMA (Ecstasy)

Sylwester, czas by bawić się do upadłego! Każdy coś ćpie, wóda się leje, opuszczamy domówkę i jedziemy do klubu ok 1:30.

Samej nocy bawiłem się nieźle, ot jazda na dragach i alkoholu do cięzkiego techno w kurewsko mrocznym zatłoczonym klubie. Dość duży nieogar panował całą noc. Wróciliśmy z dziewczyną do domu w opłakanym stanie - tragiczny, nie dający spać zjazd. Prysznic, poleżeliśmy pare godzin, pogadaliśmy, posprzątaliśmy syf w domu, poszliśmy na spacer w pierwszym śniegu, zjedliśmy rosół i ciasto. Zaczynałem czuć się lepiej, postanowiłem przypalić sobie z bonga dla rozluźnienia.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)