Marzenie każdego policjanta. Wynaleziono narkomat - szybki, tani i diabelnie skuteczny

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

innpoland.pl
Patrycja Wszeborowska

Odsłony

682

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.

Zespół nowojorskich badaczy stworzył tani czip, który potrafi wykryć kokainę w organizmie. Może on znaleźć narkotyk za pomocą próbki krwi, oddechu, moczu lub śliny w zaledwie kilka minut. Naukowcy szukają teraz sposobów, aby zamknąć go w przenośnym narkomacie, pisze BBC.

Technika ekspresowego wykrywania narkotyku o nazwie Sers została wynaleziona już wcześniej. Jednak wysoki koszt produkcji jednego czipu sprawił, że pomysł, choć innowacyjny i przydatny, nie rozpowszechnił się. Tym razem będzie inaczej - badacze z Buffalo opracowali metodę, dzięki której produkcja czipu jest tania i kosztuje raptem kilka centów.

– Nasz czip stworzyliśmy nanosząc liczne warstwy związków chemicznych na szklane podłoże, co jest wydajne i nadaje się do produkcji na skalę przemysłową – mówi Nan Zhang, badacz z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo, w rozmowie z BBC.

Naukowcy mówią, że czip ma długi okres przydatności i wciąż działa po 12-miesięcznym przechowywaniu w magazynie. Mają również nadzieję, że będzie on w stanie wykryć także marihuanę. Na razie jednak kolejnym etapem badań jest stworzenie przenośnego urządzenia, w które będzie można czip włożyć.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, chęć przeżycia lekkiego tripu w lesie.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

  • Amfetamina
  • Tripraport

Mój pokój, nastrój chujowy

Dużo czasu minęło, odkąd ostatnio pisałem. Dużo też się pozmieniało. W tej chwili leże na bombie. Porobiłem się przede wszystkim winem. Czerwonym Fresco, a dokładniej dwoma, właśnie kończę drugą butelkę. Fart, bo było na promocji w Biedronce. Dwa za pół ceny. Tylko głupiec by nie skorzystał. A jednak, jestem głupcem i skorzystałem. Zabawne prawda? 

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, niedzielne popołudnie nie sprzyja nauce więc szukałam czegoś na koncentrację i pobudzenie

Witam wszystkich czytających. Jest to mój pierwsz trip raport, więc proszę o wyrozumiałość. 

Pseudoefedryny postanowiłam spróbować jako wspomaganie do nauki - czytałam wiele opinii, że poprawia koncentrację i zmiejsza senność. Niektórzy nawet sądzą, że może zastąpić amfetaminę. Fetę co prawda jadłam już kilka razy, ale ze względu na jej wysoki potencjał uzależniający nie chciałam jej stosować do nauki. Zachęcona pozytywnymi komentarzami na temat pseudoefki na forach, zakupiłam paczkę Sudafedu - uznałam, że na pierwszy raz wystarczy.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Wolna chata, ekscytacja i lęk. W pokoju, gra cieni i świateł.

Piszę ten raport następnego dnia na zjeździe. Od razu powiem, że dół jest przeokropny w porównaniu do tego, co brałem wcześniej, wrócę do tego wątku pod koniec tra. Godzin nie piszę, bo gubiłem się w czasie, poza tym przez większość czasu miałem problem z czytaniem i nie widziałem cyfr. Wydarzenia chyba nie są po kolei, bo było tego za dużo. Trwało od ok. 22.20 i skończyło się chwilę przed 8 i zjazd do 13.00.

 

Umówiłem się z kolegą na cipacza. Pierwszy raz obchodzę się z tym czymś, kolega z resztą też. A jako że miałem wolną chatę, to trzeba było jakoś z tego skorzystać.