Marzenie każdego policjanta. Wynaleziono narkomat - szybki, tani i diabelnie skuteczny

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

innpoland.pl
Patrycja Wszeborowska

Odsłony

683

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo są już o krok od stworzenia taniego, przenośnego narkomatu, który będzie w stanie wykryć obecność kokainy w organizmie. Zamiast wysyłać próbki moczu lub krwi do laboratorium, a na wyniki czekać godzinami, wystarczyć będzie dmuchnięcie w urządzenie. Wynik pojawi się w ciągu paru minut.

Zespół nowojorskich badaczy stworzył tani czip, który potrafi wykryć kokainę w organizmie. Może on znaleźć narkotyk za pomocą próbki krwi, oddechu, moczu lub śliny w zaledwie kilka minut. Naukowcy szukają teraz sposobów, aby zamknąć go w przenośnym narkomacie, pisze BBC.

Technika ekspresowego wykrywania narkotyku o nazwie Sers została wynaleziona już wcześniej. Jednak wysoki koszt produkcji jednego czipu sprawił, że pomysł, choć innowacyjny i przydatny, nie rozpowszechnił się. Tym razem będzie inaczej - badacze z Buffalo opracowali metodę, dzięki której produkcja czipu jest tania i kosztuje raptem kilka centów.

– Nasz czip stworzyliśmy nanosząc liczne warstwy związków chemicznych na szklane podłoże, co jest wydajne i nadaje się do produkcji na skalę przemysłową – mówi Nan Zhang, badacz z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo, w rozmowie z BBC.

Naukowcy mówią, że czip ma długi okres przydatności i wciąż działa po 12-miesięcznym przechowywaniu w magazynie. Mają również nadzieję, że będzie on w stanie wykryć także marihuanę. Na razie jednak kolejnym etapem badań jest stworzenie przenośnego urządzenia, w które będzie można czip włożyć.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • Miks

polana obok którejś z wiosek, 4-6 osób zależnie od momentu, atmosfera dobra, tj. wszyscy nafurani, nikt przesadnie napity

Jako że miało to miejsce w tamtym roku i nie jestem w stanie opisać wydarzeń chronologicznie, skupię się na samym doświadczeniu, gdyż było unikalne, i pomimo dwóch prób odtworzenia wygląda na to, że raczej nie daje się powtórzyć eksperymentalnie. Było to w listopadzie 2012, miałem jechać w pewne miejsce, w które ostatecznie nie pojechałem, sfrustrowany i z nadmiarem gotówki w portfelu zaproponowałem kumplowi wspólne ćpanie. Nie miałem ochoty na alko (jak zawsze), ani palenie(jak nigdy), po chwili negocjacji postanowiliśmy udać się do apteki celem zakupu Acodinu. Był tylko jeden.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.

Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.

  • Grzyby halucynogenne

13.10.2007

Na początek powiem, że historia jest niepełna, nie jestem w stanie sobie przypomnieć dokładnie wielu szczegółów z rozmowy i przytoczę tutaj najlepsze sytuacje i miejsca z podróży.
Kolega zwany dalej Michał, załatwił 120 grzybków. Umówiliśmy się wstępnie na godzinę 10 kolejnego dnia.

Trip