Marihuana, tabletki ekstazy oraz grzyby psylocybinowe nie trafią do klientów

Kryminalni zabezpieczyli marihuanę, tabletki ekstazy oraz grzyby podobno psylocybinowe. Do wyjaśnienia sprawy zostali zatrzymani kobieta i mężczyzna, którzy usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bydgoszcz.eska.pl
Sylwia Sitka-Czerniak

Odsłony

235

Kryminalni zabezpieczyli marihuanę, tabletki ekstazy oraz grzyby psylocybinowe. Do wyjaśnienia sprawy zostali zatrzymani kobieta i mężczyzna, którzy usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych. Za to przestępstwo grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Wszystko zaczęło się w środę (20.09) rano. Wtedy rypińscy kryminalni zapukali do drzwi mieszkania 19-latka z Rypina, aby je przeszukać. Wcześniej ustalili, że mężczyzna wraz ze swoją dziewczyną mogą posiadać narkotyki. Zastali tam wytypowanego mężczyznę oraz 20-letnią mieszkankę powiatu lipnowskiego. Podczas przeszukania mieszkania kryminalni znaleźli ukryte w różnych miejscach susz roślinny, tabletki oraz suszone grzyby.

Wszystkie zabezpieczone substancje policjanci zważyli oraz poddali wstępnym testom, z których wynikało że są to marihuana w ilości 53 g, 46 sztuk tabletek ekstazy oraz 15 g grzybów psylocybinowych.

Oboje trafili do policyjnego aresztu. Prokurator wszczął śledztwo w tej sprawie i na podstawie zgromadzonych przez policjantów dowodów przedstawił podejrzanym zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i psychotropowych. Ponadto, na wniosek policji, zastosował wobec podejrzanych dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Teraz grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-APB
  • 5-HTP
  • 6-APB
  • Przeżycie mistyczne

W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.

Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.

Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.

  • LSD-25
  • Tripraport

Kopenhaga, piękny dzień, pozytywne nastawienie.

Liczymy spadających Duńczyków

Leżymy na dachu kopenhaskiej gliptoteki, spoglądając na ludzi drących się obok, w Tivoli. Kiedy kolejka górska irracjonalnie zwalnia, kiedy spadający swobodnie wagonik zdaje się toczyć powoli w dół, kiedy kręcący się obok ludzie zaczynają ruszać się jak muchy w smole, decydujemy, że pora iść dalej.

* * *

Kiedy zeszłego poranka zaproponowałem żonie, żebyśmy poszli do Tivoli, spojrzała na mnie krzywo i zapytała:

— I będziesz chciał jeździć na karuzelach?

  • Bad trip
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metoksetamina

Własny pokój, pozytywne nastawienie, chęć doświadczenia czegoś b. mocnego i głębokiego, następnego dnia pierwsza od dłuższego czasu możliwość nicnierobienia. Łóżko, na głowie słuchawki, playlista z dobrą muzyką (Shpongle, ambient, muza do medytacji)

Metoksetamina to pierwszy specyfik jakiego w życiu spróbowałem poza kilkoma pojedynczymi episodami z dropsami ,paleniem "smartshopowym" i "właściwym". Pierwsza aplikacja nastąpiła mniej więcej rok temu.
Po MXE zacząłem eksperymentować z innymi substancjami (4-HO-MET, 4-ACO-DMT, 2DPMP, DXM, GBL, JWH-201) i o dziwo po każdej próbie wracałem do MXE jako czegoś znacznie głębszego i mocniejszego.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

przyjemny wieczór w domku letniskowym pośrodku niczego, w pełni kobiece towarzystwo, trochę niezręczna atmosfera

Chcąc wykorzystać ostatnie ciepłe dni mijającego lata razem ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Dwa piętra, duże patio, dookoła tylko las i jakieś zapomniane jeziorko - idealnie. Przyjechałam na miejsce w sumie nieprzygotowana na żadne ekscesy, zabrałam tylko jakieś mięso na grilla i sałatkę. Porzuciłam nawet chęć wzięcia wina, bo byłam w trakcie odstawiania wszystkich używek (robię sobie taki detox raz na jakiś czas). Na miejscu zebrało się łącznie pięć dziewczyn, kilka z nich miało się pojawić z chłopakami, ale finalnie nie przyjechali (i dobrze).