Marihuana przydatna przy dializie

Zwalczanie nudności jest jedną z najważniejszych zalet marihuany. Jeden głęboki wdech dymu może zatrzymać zbliżające się wymioty. Oto list wysłany przez pacjenta do UKCIA.

Anonim

Kategorie

Źródło

www.ukcia.org"

Odsłony

7645

Uwielbiam wasz serwis. Nie tylko jako palacz marihuany, lecz także jako były pacjent poddawany dializie (nowa nerka działa bez zarzutu), który silnie wierzy, że kanabis zapobiega symptomom niewydolności nerek i dializy. Historie opowiadane przez pacjentów, szczególnie tych poddawanych chemioterapii, są jednocześnie pozytywne, smutne i wprawiające w złość.

Efekty uboczne dializy nie mogą się równać do objawów towarzyszących chemioterapii, ale czuję że też muszę się z wami podzielić swoją historią. Zaskoczyło mnie, że w sieci nie ma artykułów potwierdzających mój pogląd na sprawę, ale własne doświadczenie i racjonalne spojrzenie na fakty utwierdza mnie w moich przekonaniach.

Przemyślcie to:

  • Częstym efektem ubocznym niewydolnosci nerek jest brak apetytu i mdłości wywołane wysokim poziomem toksyn we krwi pomiędzy zabiegami dializy.
  • Jednym z najczęstszych efektów palenia marihuany jest zaostrzenie apetytu.

Z subiektywnego punktu widzenia, długotrwałe dializy niszczą nadzieję i wywołują obawę gdy zbliża się kolejny zabieg - większość pacjentów, w szczególności starszych, którzy nie mają szans na przeszczep, przed każdą kolejną sesją sprawia wrażenie pogrążonych w depresji i ospałych.

Uczucie "upalenia" marihuaną zmienia mój stan umysłu, dzięki czemu mam optymistyczne podejście do każdego kolejnego zabiegu i jestem weselszy (a nawet przynoszę z domu drugie śniadanie).

Często z niewydolnością nerek wiąże się wysokie ciśnienie krwi (tak jak w moim przypadku). Po zapaleniu marihuany jestem bardziej beztroski i rozleniwiony - przypisuję to interakcji kanabisu i leku obniżającego moje ciśnienie. Unikałbym jednak używania urządzeń mechanicznych w tych momentach odurzenia.

Używałem marihuany na długo przed i po nadejściu choroby, więc moje wrażenie nie zbliża się nawet do średniej statystycznej ewentualnych doświadczeń wśród pacjentów. Ale opisując swoją historię, chciałbym właśnie zachęcić do dokładych badań. Od mojej transplantacji minęły już 3 tygodnie i ani nie zapaliłem, ani nawet nie poczułem na to ochoty, od momentu operacji. Wspaniałe uczucie dobrze działającej nerki, regularne wizyty w toalecie i koniec regularnych zabiegów wprawiają mnie w taki nastrój, którego żadne zioło nie zastąpi.

Dziękuję za wysłuchanie mojej opinii i życzę wsystkiego najlepszego tym, którzy odważnie zmagają się na codzień z zabiegami dializy. Jestem z wami, życzę wam siły i łaski Bożej.

- Anon, Południowa Afryka
na podstawie materiałów z www.ukcia.org

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

MaRiG (niezweryfikowany)

przez ostatnie trzy miesiące danemi było pracować na stacji dializ jednego ze szpitali specjalistycznych. codziennie przeprowadzaliśmy dializy na kilkunastu stanowiskach na trzy, czasami na cztery zmiany, dziennie po kilkadziesiąt osób. prawda, niektórzy znoszą tę procedurę źle, inni przejmują się swoim zdrowiem aż za bardzo. przekrój jak w typowej grupie. większość osób w Polsce ma przewleką niewydolnosć nerek jako powikłąnie w związku ze źle leczoną cukrzycą. to troche inne realia niż w południowej afryce. zalecam wstrzemięźliwość w polecaniu cioci z PNN palenia canabis. może to niekoniecznie pozytywnie wpłynąć na jej inne choroby a interakcje z lekami jakie używa mogą być nieprzewidywalne. nie zamierzam tu marudzić, artykuł jest ciekawy, do przemyślenia. bardziej jednak interesuje mnie, jako onkologa, zastosowanie wyciągów z canabis jako antyemetyków u osób poddawanych leczeniu systemowemu. koszty leków przeciwwymiotnych są olbrzymie a reforma (kolejna) nie polepszyła- znacznie pogorszyła sytuację pacjentów i lekarzy.
Tyberiusz (niezweryfikowany)

dziekuje, polece mojej chorej mamusi ;-) <br>
M. (niezweryfikowany)

dziekuje, polece mojej chorej mamusi ;-) <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Jestem ... czy mnie nie ma... czekam.... obserwuje.... napalam sie....te ciala... te podrygjqce piersi.. czekam na goscia... leb mi peka od tematow wybuchajqcych mi w glowie... a moze od porannego tematu..juz 13a co sie ze mnq dzieje cholera.... nie wiem....

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Metoksetamina
  • Problemy zdrowotne

Wieczór, pokój, nastrój wyrównany.

Data tripa: 10.04.2014
 Od początku wybór poszedł na metodę podania domięśniowego. Wszystko wymieszałam razem i rozpuściłam w 3,5 ml wody. Zwykle nie mam problemu z wejściem do mięśnia, tutaj nie chciałam ewentualnie marnować materiału podając go podskórnie. Dlatego też zanim poszedł strzał upewniałam się. Zdawało mi się, że weszłam w mięsień, do tej pory w sumie nie jestem pewna jak w końcu było. Bliżej jest wersji tego, że poszło IV, co jak wiadomo = duże zaskoczenie, bo szybsze wejście i zdecydowanie mocniejsze.

  • Szałwia Wieszcza

łąka, spokojna miejscówka z dala od ludzi, dobre nastawienie, odpowiednia muza ;>

19.10.2008

Niedziela, jesienne, szare popołudnie. Jak co dzień, od pewnego czasu udaję się na popołudniowy spacer celem zajebania się gdzieś w plenerze, ot taka moja ziołolecznicza terapia. Dzisiaj urozmaiciłem menu i wziąłem ze sobą dość pokaźny worek suszu szałwii wieszczej. Snickers, coś do picia, zapalniczka, dobra muzyka na uszy i już mogę wyruszać w swój własny zielony świat. W drodze na wcześniej zaplanowaną miejscówkę spaliłem nabitkę mj, szło się miło i gładko mimo iż było kurewsko pod górę.

  • Zolpidem


nazwa substancji: Stilnox (2 tabletki) + afobam (chyba 2mg, nie pamietam

pamiec siadla) + Imovane (jendna tabsa)



No wiec juz pare razy wczesniej probowalem "slawnego" stilnoxu, ale w

dawkach 1 tabsa co godzine. dochodzilo nawet do 5 tablet dziennie ale

zadnych wyraznych efektow poza uspokojeniem i sennoscia.