Lwówek Śląski: Policja znalazła narkotyki dzięki urządzeniu, z którego korzysta m.in. FBI

Dzięki najnowszemu urządzeniu do wykrywaniu narkotyków, takiemu samemu, jakiego używa ma FBI, policjanci z Lwówka Śląskiego zatrzymali posiadacza metamfetaminy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Wrocław
Piotr Słowinski

Komentarz [H]yperreala: 
I co powiecie na taką Amerykę?

Grafika

Odsłony

789

Dzięki najnowszemu urządzeniu do wykrywaniu narkotyków, takiemu samemu jak ma FBI, policjanci z Lwówka Śląskiego zatrzymali posiadacza metamfetaminy. Działali wspólnie z funkcjonariuszami Izby Celnej.

Do zatrzymania doszło chwilę po tym, jak możliwości urządzenia zaprezentowali prewencyjnie młodzieży ze szkoły w Lubomierzu. Patrol policjantów i celników został wezwany do Mirska, do kradzieży portfela. Okazało się, że w mieszkaniu podejrzanego o kradzież jest woreczek z białym proszkiem. Proszek był metamfetaminą. Nikt z domowników nie chciał się przyznać do jego posiadania, ale urządzenie Safran odkryło cząsteczki narkotyku na jednym z nich. Mężczyzna został zatrzymany.



Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Gałkę zarzuciłem 3 razy w życiu. Ostatnio wczoraj...


  • Szałwia Wieszcza

Salvia Divinorum ekstrakt 12x ponoć

Poziom doświadczenia: pierwszy raz

Metoda spożycia: palenie przez lufę wodną

Set & Setting: plener w aucie

Dotychczsowe środki: Maria, MDMA, DXM, LSD, Grzybki, Feta, N2O (wszystko to nie za często) oprócz Marii ;)

  • Marihuana

Tak. Jednak przekonałem się, że czas coś napisać a nie tylko czytać neuro

groove.




Palić trawę zacząłem stosunkowo niedawno. Heh na palcach jednej ręki mogę

policzyć ile razy już spotykałem się z panną Marią :P




Pewnego pięknego dnia , gdy przyszedłem do szkoły zostałem zszokowany przez

mojego kumpla. Okazało się ,że przypala i to już nie był pierwszy raz.

Początkowo się z niego polewałem, ale z czasem też chciałem spróbować.




  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.