Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Z mapy Łodzi zniknie wszystkie sześć sklepów, w których handlowano dopalaczami. Dwaj ostatni właściciele nieruchomości, którzy pierwotnie zlekceważyli prośby urzędu miasta i nie zamierzali zrywać umów najmu, ugięli się.
Z mapy Łodzi zniknie wszystkie sześć sklepów, w których handlowano dopalaczami. Dwaj ostatni właściciele nieruchomości, którzy pierwotnie zlekceważyli prośby urzędu miasta i nie zamierzali zrywać umów najmu, ugięli się.
Właśnie dziś do sądu trafić miały dwa pozwy przeciwko kamienicznikom, którzy nie pojawili się na spotkaniu w magistracie w sprawie dopalaczy i nie zamierzali zrywać dotychczasowych umów z handlarzami tzw. materiałami kolekcjonerskimi. Każdego z nich miasto chciało pozwać o milion złotych odszkodowania w ramach tzw. immisji czyli szkodliwego wpływu na sąsiedztwo i obniżania wartości budynków w otoczeniu.
- Na szczęście pozwy nie będą konieczne. Obaj właściciele nieruchomości poszli na ustępstwa – mówi Onetowi Łukasz Goss, który w łódzkim magistracie koordynuje walkę z dopalaczami.
- Pod koniec tygodnia dotarły do nas informacje od obu kamieniczników, że umowy najmu zostały zerwane, potwierdzenie otrzymaliśmy faksem. W tej sytuacji pozwów nie będzie – dodaje Goss. Jak przekonuje strategia miasta polegająca na wywieraniu nacisku na właścicieli nieruchomości okazała się skuteczna.
- Możemy powiedzieć jasno, wszystkie sześć sklepów z dopalaczami znika z mapy Łodzi. To niewątpliwy sukces, a my naszą walkę zamierzamy kontynuować, bez względu na to, że część osób była wobec naszej strategii krytyczna – dodaje przedstawiciel magistratu Łukasz Goss.
Przypomnijmy, łódzka walka z dopalaczami rozpoczęła się gdy urząd miasta zaczął na wszelkie sposoby utrudniać funkcjonowanie sklepów. Najpierw były nieustanne kontrole policji, sanepidu oraz straży miejskiej, później remonty chodników i zakazy ruchu przed sklepami z dopalaczami. Realne skutki przyniosło dopiero postraszenie właścicieli nieruchomości wynajmujących lokale na punkty w których sprzedawane są tzw. materiały kolekcjonerskie wielomilionowymi pozwami.
W najbliższym czasie miasto planuje uderzyć też w samych handlarzy przez działania rzecznika praw konsumentów.
Bardzo pozytywne nastawienie. Na zewnątrz z osobą towarzyszącą. Szczegóły w raporcie.
Wstęp, czyli co przypadkiem napisałem dzień ''przed''...
Różne są bariery lecz
najtrudniejszą bariera
postrzegania. Spróbuj się poza
nią wychylić. Co za nią jest? Jak
można to sprawdzić?
Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.
Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.
(Chronologia może być dość mocno pomieszana)
2C-I
nazwa chemiczna: 2,5-dimetoksy-4-jodofenetyloamina
W roku 2001 zainteresowały się nią wytwórnie chemiczne \'szarej strefy\' szukające legalnej substancji podobnej do 2C-B. Zaczęto ją sprzedawać na coraz wiekszą skalę, substancja zdobyła uznanie i ciągle powiększającą się popularność. Wkrótce zaczęto ją sprzedawać w duńskich smartshopach pod nazwą "Soma", co jednak spowodowało szybką delegalizację tej substancji w tym kraju.
Set: Dobrze wyspany, podekscytowany na myśl o pierwszym tego typu tripie. W dobrym humorze. Setting: Na początku pobliski las, łąki i polany z trójką znajomych. Później mój pokój i 5tka znajomych.
14:00 Jemy. Niezdarnie wsypuje zawartość narkotorby - połowa pod język, druga na wargę. Koniec końców udało się nic nie zmarnować. X zrobiła to dużo sprawniej.
14:05 Docieramy na naszą docelową łąkę. Siedzimy na słońcu i palimy szlugi.