Lekarze zgadzają się, że marihuana jest bezpieczniejsza niż alkohol i tytoń

Magazyn “The Hill” niedawno rozmawiał z trzema lekarzami na temat tego, która z trzech legalnych używek: alkohol, tytoń czy marihuana jest najgorsza. Lekarze mieli różne zdania na temat tego, która substancja jest najbardziej szkodliwa i niebezpieczna, ale wszyscy trzej byli jednomyślni co do tego, że spośród tych trzech substancji marihuana jest najmniej szkodliwa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

41

Magazyn “The Hill” niedawno rozmawiał z trzema lekarzami na temat tego, która z trzech legalnych używek: alkohol, tytoń czy marihuana jest najgorsza. Lekarze mieli różne zdania na temat tego, która substancja jest najbardziej szkodliwa i niebezpieczna, ale wszyscy trzej byli jednomyślni co do tego, że spośród tych trzech substancji marihuana jest najmniej szkodliwa.

Lekarze zaznaczyli jednak pewne zastrzeżenia, że trudno “klasyfikować” te trzy substancje. “Trudno je jednoznacznie sklasyfikować pod względem ryzyka, ponieważ nie przeprowadzono żadnych dużych randomizowanych badań kontrolowanych porównujących te substancje“, wyjaśnił dr Michael L. Glickman, specjalista medycyny rodzinnej. Glickman dodał również, że ilość spożywanej substancji na pewno wpływa na stopień jej szkodliwości.

Dr Anand Akhil z Cleveland Clinic zwrócił uwagę, że każda osoba ma różne czynniki ryzyka i trudno jednoznacznie sklasyfikować te trzy używki. Dr Akhil stwierdził jednak, że alkohol uważa za najgorszą substancję spośród z tych trzech. “Konsumpcja alkoholu jest związana z ponad 200 schorzeniami i chorobami, niszcząc każdy system organów w ciele”, powiedział dr Akhil dla Hill. “Depresja, lęk, demencja, nowotwory, choroby serca i wątroby oraz choroby kości mogą być wynikiem picia alkoholu. Podobnie tytoń jest głównie związany z poważnymi nowotworami, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i chorobami układu krążenia.”

Trzeci lekarz, dr Kevin Most z Northwestern Central DuPage Hospital, zgodził się, że alkohol jest najgorszy, twierdząc, że szkodliwe skutki palenia tytoniu można zminimalizować, jeśli osoba przestanie palić w młodym wieku. “Jeśli ludzie zdadzą sobie sprawę z ryzyka raka płuc, na podstawie ilości lat palenia i ilości wypalanych papierosów, a przerwą palenie w młodym wieku… ich płuca mogą się odnowić i wrócić prawie do normy.” Glickmantwierdzi, że tytoń jest najgorszy z trzech, ponieważ jako jedyny nie ma właściwości leczniczych.

Lekarze a ryzyko związane z marihuaną

Chociaż lekarze zachęcali do ostrożności z marihuaną – twierdząc, że może ona zaostrzyć niektóre problemy psychiczne i wpływać na pamięć i koncentrację – wszyscy zgodzili się, że marihuana jest najbezpieczniejsza, bezpieczniejsza od alkoholu i tytoniu. “Umieściłbym marihuanę na trzecim miejscu, głównie dlatego, że wiemy, iż ma wiele zastosowań leczniczych i używana we właściwy sposób i w kontrolowanym środowisku jest w porządku”, wyjaśnił dr Most.

Opinie lekarzy na temat marihuany pokrywają się z wcześniejszymi badaniami, które stwierdziły, że marihuana jest bezpieczniejsza niż alkohol i tytoń. Według badania z 2015 roku opublikowanego w Scientific Reports, marihuana jest około 114 razy mniej śmiertelna niż alkohol. Badanie to uznało alkohol za najbardziej śmiercionośną substancję spośród badanych, a potem heroinę, kokainę, tytoń, ekstazę, metamfetaminę i dalej marihuanę.

Spośród wszystkich badanych substancji tylko marihuana została sklasyfikowana jako substancja “o niskim ryzyku śmiertelności”. Dirk Lachenmeier, główny autor badania, powiedział NBC News, że wyniki “potwierdzają wcześniejsze wyniki innych grup badawczych [ale] z zupełnie innej metodologii”. Lachenmeier również powiedział NBC, że różnice w ryzyku różnych substancji były nawet większe niż się spodziewano.

Mimo że marihuana zdaje się być jednoznacznie uznawana za bezpieczniejszą niż alkohol i tytoń, według dr. Glickmana ważne jest, aby zachować ostrożność przy używaniu jakiejkolwiek substancji. “Uważam, że negatywne skutki dla zdrowia mogą wystąpić przy wszystkich trzech substancjach, nawet w umiarkowanych ilościach, w zależności od osoby i sytuacji“, ostrzegał dr Glickman w artykule dla Hill. “Nie ma używki całkowicie bezpiecznej.“

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-CMC
  • clonazepam
  • Katastrofa
  • kwas walproinowy
  • Marihuana

Dwa dni przed sylwestrem, w sumie nic ciekawego. Nudzę się z kolegą i wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zielonego. Czułem całkiem duży stres, bo wisiałem sporo kasy ludziom za ćpanie.

Ogólnie mało pamiętam z tego dnia, ale zaczynając od początku. Przyszedł do mnie kolega, było to dwa dni przed sylwestrem, który miał kończyć rok 2020 a zaczynać 2021. Wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zioła. Poszliśmy do parku obok mnie, spaliliśmy dwie albo trzy lufki. Wróciliśmy do mnie do domu. Siedzimy, słuchamy muzyki. Wszystko leci nam powoli.

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Kodeina
  • Tramadol
  • Uzależnienie

Zupełna świadomość swoich działań

Jest to moj zbiór doświadczeń związanych głównie z kodeina, jak  opis prawdopodobnie postępującego uzależnienia. 

 

Nigdy nie planowałem próbować opioidów. W końcu mało jest osób które nie żałują swojej pierwszej próby. Zawsze miałem wrażenie że to najłatwiejsza droga prowadząca do przyjemności. Ale przecież nigdy nie spróbować to jak stracić. Wiedziałem że to kwestia czasu, bo jeśli nie mówi się stanowczo NIE, to w końcu powie się Tak.

 

Pierwsza próba 150mg kodeiny zupełnie nie planowana i przypadkowa. Również nieudana, bo trip podobny jak wypicie melisy.

  • LSD-25

W ostatnia sobote testowalem, jak moja swiadomosc zachowa sie i mozg po calym kocie....swiezutkim...pachnacym...prosto z Holandii.. Po ok. 20 minutach od zapodania w buske jusz mnie zaczelo krecic....apogeum dopadlo mnie w knajpie, gdzie mialem z przyjaciolmi i kobieta (lacznie czworo nakwaszonych kotami) ogladac mecz Niemcy - Chorwacja....knajpa obca, ludzie obcy...muza dziwna..jakies duby...mecz w telewizji...w drugim jakies psychiczne amatorskie filmy krecone przez wlasciciela restauracji.....ogolnie kosmos.....