data zatrucia ;-): 06.10.2001r.
dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate
godzina: opis:
Tak wielki wzrost będzie możliwy dzięki temu, że marihuana może trafić do napojów, żywności, a nawet.. produktów luksusowych.
Ogromny wzrost wartości legalnego rynku marihuany z 12 mld do 166 mld dolarów w 2025 r. przewiduje Euromonitor. Tak wielki wzrost będzie możliwy dzięki temu, że marihuana może trafić do napojów, żywności, a nawet.. produktów luksusowych.
- Marihuana jest wszędzie – mówi Spiros Malandrakis, szef działu badawczego napojów alkoholowych w Euromonitor International, który przedstawił analizę na temat legalnego rozwoju rynku marihuany. Przyznaje, że nikt nawet się nie spodziewał się istnienia takiego trendu, a badanie go było silnym tabu. Coraz głośniejsza jest dyskusja na temat zalegalizowania marihuany. Jeśli ta używka zostanie uznana za zgodną prawem, wartość rynku produktów spożywczych, a także produktów i usług pozornie nie mających nic wspólnego z marihuaną – ogromnie wzrośnie.
Jak obliczyli analitycy Euromonitor International. Dzisiejszy legalny (!) rynek marihuany to 12 mld dolarów. Jednak do 2025 r. wartość rynku legalnej marihuany zdaniem Malandrakisa wzrośnie... do 166 mld dolarów. Analityk zastrzega, że to są szacunki, a sytuacja zmienia się każdego dnia. - Te liczby nie mogą być dokładne, jeśli ktoś twierdzi inaczej, nie wie o czym mówi – zastrzega Malandrakis.
I dla porównania, dziś rynek papierosów jest warty 839 mld dolarów, rynek alkoholu 774 mld dolarów, a legalny i nielegalny rynek marihuany wyceniany jest łącznie na 150 mld dolarów. Przy tym legalna część to dziś zaledwie 12 mld dolarów. Potencjał wzrostu jest jednak skrajnie różny. Dla papierosów to zaledwie 1,2 proc. w ciągu 5 lat, dla alkoholu 1,4 proc. rocznie, a dla marihuany... 40 proc. Analitycy zastrzegają, że marihuana trafi wszędzie, nie tylko do napojów i papierosów. – To jest przemysł, który zakłóci wszystko, od produktów dla zwierząt, przez napoje, rynek produktów luksusowych, opakowania, po turystykę i podróże – wylicza analityk. Jego zdaniem, legalizacja marihuany jako dodatku spożywczego będzie miała szeroki wpływ na rynek spożywczy, a także usługi, handel oraz sport i rozrywkę i gastronomię. Wreszcie, jej zalegalizowanie wywoła poruszenie nawet w produkcji związanej z dbaniem o zdrowie, odzieży, produktami higienicznymi, wyposażeniem wnętrz.
Stosowanie jej dla celów rekreacyjnych jest dziś legalne jedynie w kilku krajach na świecie, m.in. w Holandii, Czechach, we Włoszech, w Kanadzie, RPA, Chile, Urugwaju. Szersza jest lista krajów, gdzie dozwolone jest stosowanie marihuany dyktowane względami medycznymi – to m.in. USA, Meksyk, Polska (!), Niemcy, Turcja, Brazylia, Peru, Paragwaj, Urugwaj, Australia. Inna sprawa, że niekiedy lekarze, jak w Las Vegas, sami się reklamują wypisywaniem takich recept w pobliżu turystycznych hoteli. Wciąż jednak ta używka jest zabroniona w większości krajów Afryki i Azji, wraz z Półwyspem Arabskim.
Analitycy spodziewają się globalnego zmiękczenia przepisów do roku 2030. Marihuana powinna być ich zdaniem dozwolona do użytku prywatnego w większości krajów Europy i Ameryk, Azja dopuści jej stosowanie ze względów medycznych. Nic jednak nie zapowiada, by zdanie zmieniały kraje Afryki. Zdaniem Euromonitora, marihuana stanie się alternatywą dla konsumentów alkoholu, a jeden na czterech konsumentów alkoholu w USA również sięgnął po skręta.
Ich zdaniem, jest to też branża przyszłości dla producentów papierosów, nie tylko dlatego, że palacze marihuany często palą też zwykle papierosy. Te dwie branże mają podobne wyzwania prawne, a także... rolnicze.Już dziś są na rynku napoje (nie polskim, oczywiście), jak gin z dodatkiem marihuany, a także napoje bez alkoholu, za to z marihuaną, które reklamują się jako „bez kalorii i bez kaca".
data zatrucia ;-): 06.10.2001r.
dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate
godzina: opis:
Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.
Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).
Imiona oczywiście zmienione.
Zawsze lubiłem eksperymentować z odmiennymi stanami świadomości
dlatego też wielka była moja radość kiedy w lekarstwach zostawionych
przez babcie Mariannę, która była uprzejma zejść niedawno z tego
pięknego świata znalazłem TRAMAL. Jest to lek przeciwbólowy ale z
tych mocniejszych (tylko na receptę).
Odczekałem kilka dni i w jeden z tych mroźnych wieczorów
zarzuciłem próbnie 2 x 50 mg wolałem nie ryzykować więcej bo na
opakowaniu zamiast dawkowania było napisane: ściśle wg wskazań
Domowy solo mix
Rześki styczniowy poranek. Zarzucam pomarańczową pięciokątną tabletkę z fluorometamfetaminą (4-FMA 100mg). Towar trzyma długo, kilkanaście godzin. Wykazuje bardzo przyjemne działanie, takie dobrze zbalansowane skrzyżowanie MDMA oraz amfetaminy. Cały dzień przebiega mi w dobrym humorze oraz z poczuciem satysfakcji i zaangażowania z każdej podjętej czynności. Da się nawet zjeść obiad, taka to funkcjonalna substancja. Pod wieczór czuję jednak pragnienie podbicia poziomu dopaminy – połykam pillsa „emki” (Tesla 150mg). Jest dobrze, bardzo dobrze.