Legalna marihuana tańsza niż u dilera, egzotyczne smaki. Jak rynek radzi sobie z obostrzeniami

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rynekzdrowia.pl/Jakub Styczyński

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

166

Po przepisach utrudniających frywolne przepisywanie "zioła" jego spożycie rośnie - wynika z danych Centrum e-Zdrowia. W pierwszej połowie 2025 r. sprzedano więcej surowca niż w analogicznym okresie ub.r. Ograniczenia nie zdołały zahamować popytu i podaży, a rynek adaptuje się do restrykcji.

Na ból pleców i problemy ze snem. O smaku cytrusów lub czekolady

Lemon Haze, Gorilla Girl, Sweet Berry Kush - to tylko niektóre z nazw handlowych marihuany medycznej. Różnią się smakami (np. Lemon Haze ma wyczuwalną nutę cytrusów, a Gorilla Girl cytrusowo-jagodowe) oraz zawartością substancji THC i CBD. Łączy je to, że w wielu miejscach można dostać na nie receptę od lekarza, a potem palić bez obaw o odpowiedzialność karną. W dodatku bywają nawet tańsze, niż u miejscowego dilera narkotykowego.

W 2025 r. wystawiono 277,5 tys. recept na marihuanę medyczną, a 236 tys. zostało zrealizowanych - wynika z danych Centrum e-Zdrowia, przesłanych naszej redakcji. W pierwszej połowie 2024 r. apteki sprzedały 2,18 tony "zioła", a w analogicznym okresie 2025 r. 2,24 tony (wzrost o 2,6 proc.). Dla porównania w całym 2023 r. sprzedano 4,6 tony surowca.

Przypomnijmy: od 7 listopada 2024 r. lekarz musi osobiście zbadać pacjenta, zanim wystawi pacjentowi receptę na marihuanę medyczną. Wyjątkiem są lekarze w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej (ale bez nocnej i świątecznej opieki medycznej, która też jest zaliczana do POZ).

Wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia przepisy miały na celu walkę z automatami do wystawiania preskrypcji na niektóre substancje (tzw. receptomatami). Chodziło o to, aby obywatele nie kupowali ich do celów pozamedycznych.

Na łamach Rynku Zdrowia podawaliśmy, że w pierwszym miesiącu od wprowadzenia restrykcji w listopadzie ub.r. liczba wystawianych na marihuanę recept spadła o 57 proc. Nie mamy najnowszych danych dotyczących liczby preskrypcji, ale łączna waga sprzedawanego surowca sugeruje, że rynek nie tylko zapełnił lukę po wprowadzeniu obostrzeń, ale wręcz rośnie, choć do patologicznych wzrostów (setki procent w skali roku) z czasów panowania "receptomatów" tu daleko.

Z naszych informacji wynika, że rynek zaadaptował się do nowej sytuacji, więc znów bez większego trudu można uzyskać receptę i legalnie palić marihuanę medyczną, pomimo braku istnienia ku temu wskazań medycznych.

Istnieją wyspecjalizowane kliniki, które przepisują surowiec wyłącznie na podstawie stwierdzenia, że pacjenta bolą plecy, albo ma kłopot z zasypianiem. Wizyta kosztuje ok. 120 zł, a przepisana ilość marihuany wystarcza, w zależności od intensywności spożycia, na 2-3 miesiące.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Z bad tripami jest tak samo na kwasie jak i w zyciu. Zycie tez moze

byc jednym wielkim badtripem, wogole to KAZDY ma swojego jakeigos

tripa, kazdy cpa.. cpa zycie. Wsdzystko zalezy od nastawienia (czyli

to co mamy w glowie) i otoczenia (czyli to jak ODBIERAMY bodzce

zewnetrzne, innych ludzi). Oczywiscie na bardtripy wplywaja inni

ludzie, ktorzy maja swojego tripa polegajacego na czynienjiu zla

innym. To zli ludzie. Badtrip po kwasie? Wyobraz sobie badtripa w

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

Pozytywne Brak jakichkolwiek problemów, szczerze mówiąc chciałem przeżyć coś miłego i ciekawego - niekoniecznie głębokiego Miejsce akcji to działka wokół domu jak i sam dom.

 

 

Od tamtych wydarzeń upłynęły 2 miesiące i zebrałem w końcu myśli na tyle, aby opisać najgorszy stan w całym życiu.

 

Akt I    Dobre złego początki

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Przyjemne wakacyjne popołudnie. Nic nie zapowiadało jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu

8 lat temu, a ja i tak pamiętam to jakby było wczoraj.

  • DMT
  • Pierwszy raz

Nastrój: Jak zwykle podniecenie towarzyszące chęci spróbowania nowej używki. Miejsce: ulubione do spożywania narkotyków czyli pokój. Z trzech tripów podczas dwóch towarzyszyły mi zaufane osoby.

Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc: