Które sklepy nie sprzedają alkoholu nieletnim? Jest wynik „tajemniczego klienta”

Prawie połowa sprzedawców była gotowa sprzedać alkohol „młodym audytorom” nie sprawdzając ich dowodu osobistego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Przegląd Ursynowski
Komentarz [H]yperreala: 
Pełna lista certyfikowanych sklepów pod linkiem źródłowym. Gratulujemy.

Odsłony

834

Prawie połowa sprzedawców była gotowa sprzedać alkohol „młodym audytorom” nie sprawdzając ich dowodu osobistego, a więc nie upewniając się co do ich pełnoletności – takie wyniki przynosi przeprowadzone w 2016 roku we wszystkich sklepach oraz lokalach gastronomicznych na terenie Ursynowa, prowadzących sprzedaż piwa oraz napojów spirytusowych, badania „tajemniczego klienta”.

W 52,2% sklepów sprzedawcy poprosili „młodych klientów” o okazanie dowodu osobistego („tak młodo pan/pani wygląda, mogę zobaczyć dowód?”), a wobec jego braku odmówili im sprzedaży alkoholu. W sumie przeprowadzono 776 audytów, z czego w 503 audytorzy podjęli próbę zakupu piwa, natomiast w 273 – zakupu wódki lub innego napoju spirytusowego.

Piwo-wódka, chłopak-dziewczyna

Zdecydowanie łatwiejszy okazał się dla młodych audytorów zakup piwa niż wódki lub innego napoju spirytusowego. Sprzedawcy w 47,5% prób zakupu odmówili sprzedaży piwa, natomiast w przypadku próby zakupu wódki (lub innego napoju spirytusowego) – w 60,8%.

W badaniu odnotowano wyraźną różnicę pomiędzy próbami zakupu piwa dokonywanymi przez „audytora chłopaka” i „audytorkę dziewczynę”. Wyniki wskazują, że łatwiej było dokonać zakupu alkoholu młodej audytorce (dziewczynie). W 55,7% podjętych przez nią prób zakupu odnotowano gotowość sprzedawcy/kelnera do sprzedaży/podania alkoholu. W przypadku chłopaka odsetek prób zakończonych takim wynikiem kształtował się na poziomie 39,9%. Odnotowana w tym zakresie różnica jest istotna statystycznie.

Warto podkreślić, iż w badaniu zrealizowanym w 2010 r. aż 75% prób zakupu przeprowadzonych w ursynowskich sklepach zakończyło się sprzedażą piwa „młodym audytorom”. Natomiast w roku 2015 taką gotowość wykazało 70% sprzedawców. „Możemy stwierdzić, iż w roku 2016 odnotowano istotną pozytywną zmianę zachowań wśród części ursynowskich sprzedawców. Trudno jednak uznać tę zmianę za w pełni satysfakcjonującą. Nadal niemal połowa sprzedawców – mimo prowadzonych w poprzednich latach działań edukacyjno-interwencyjnych, z lekceważeniem odnosi się do tej ważnej sprawy” – czytamy w raporcie z badania.

Najgorzej w tegorocznym zestawieniu wypadli sprzedawcy pracujący w lokalach gastronomicznych. Tu z odmową sprzedaży alkoholu młodzi audytorzy spotkali się tylko w 27,4% podjętych prób zakupu. W małych i średnich sklepach odsetek ten był istotnie wyższy i wynosił 58,8%, w super i hipermarketach kształtował się na poziomie 69,3%, a w sklepach na stacjach benzynowych – 50%.

Wzorowi sprzedawcy

Organizatorzy kampanii wyróżnili sklepy i lokale gastronomiczne, w których każda podjęta próba zakupu alkoholu zakończyła się prośbą o okazanie dowodu osobistego i odmową sprzedaży alkoholu. Takich sklepów i lokali odnotowano 63 i zostały one nagrodzone specjalnym CERTYFIKATEM ODPOWIEDZIALNEGO SKLEPU/LOKALU – 2016. Stanowią one 20% wszystkich przebadanych punktów sprzedaży. Audyty zrealizowano jesienią 2016 r. w 294 punktach sprzedaży. Realizatorem projektu finansowanego ze środków Dzielnicy Ursynów była pracownia badawcza MiraBo, partnerem merytorycznym Ogólnopolskie Stowarzyszenie ,,RoPSAN – Rodzice Przeciwko Sprzedaży Alkoholu Nieletnim”.

Certyfikaty przyznano 54 sklepom oraz 9 lokalom gastronomicznym.

Audyty zrealizowano jesienią 2016 r. w 294 punktach sprzedaży. Realizatorem projektu finansowanego ze środków Dzielnicy Ursynów była pracownia badawcza MiraBo, partnerem merytorycznym Ogólnopolskie Stowarzyszenie ,,RoPSAN – Rodzice Przeciwko Sprzedaży Alkoholu Nieletnim”.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Nastawienie pozytywne, okoliczności ryzykowne- wszyscy domownicy byli ze mną w domu

Dzień wcześniej razem z M. zaplanowaliśmy tą podróż, niestety (jak zobaczycie później) nie wszystko poszło po naszej myśli...

Wyruszyliśmy więc do apteki koło 15:00, pod pretekstem pojechania do maka. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się w jakieś spokojne miejsce niedaleko mojego domu. Koło 16:00 już zjedliśmy po 2 opakowania Dexacaps. Chwilę jeszcze tam zostaliśmy, a następnie poszliśmy do mnie.

Jak dotarliśmy (koło 16:20) zaczęły się już pierwsze, delikatne efekty. Zaczęliśmy oglądać jakieś pierdoły na YouTube'ie, w sumie nie wiem przez ile.

  • DOB
  • Metoksetamina
  • Miks

Poranek, na wakacjach u brata, który był w pracy do 17 tego dnia. Przyjechałem do niego dnia poprzedniego i piliśmy piwa, paliliśmy też MJ a ja byłem dodatkowo wspomagany przez MXE na którym byłem w kilkudniowym ciągu. Kilka dni wcześniej szły różne fenylo, metkat, ur-144 i dużo DXMu więc już byłem w politoksykomańskim ciągu.

  Mimo wielu faz jest to mój pierwszy trip raport. Wcześniej zdawałem tylko gdzieś po forach zdawkowe informacje. No ale lepiej napisać porządną powieść dla potomnych i dla siebie... 

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • JWH-210
  • Retrospekcja

Rozmaity.

Z dniem 8 czerwca z rynku polskiego odeszła wspaniała substancja o nazwie JWH-210. 

Jej aktywność była o około 82 razy większa od aktywności THC. Działanie pozbawione większości efektów psychodelicznych, które występują przy paleniu marihuany. Działanie pobudzające, bliżej sativi niż indica. Energetyzująca, powodująca dużą euforię. Krótko mówiąc substancja genialna na imprezkę/koncert czy domówkę. Piszę ten raport, aby pożegnać raz na zawsze ten RC, z którym tak mocno się zżyłem.