Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
Prawie połowa sprzedawców była gotowa sprzedać alkohol „młodym audytorom” nie sprawdzając ich dowodu osobistego.
Prawie połowa sprzedawców była gotowa sprzedać alkohol „młodym audytorom” nie sprawdzając ich dowodu osobistego, a więc nie upewniając się co do ich pełnoletności – takie wyniki przynosi przeprowadzone w 2016 roku we wszystkich sklepach oraz lokalach gastronomicznych na terenie Ursynowa, prowadzących sprzedaż piwa oraz napojów spirytusowych, badania „tajemniczego klienta”.
W 52,2% sklepów sprzedawcy poprosili „młodych klientów” o okazanie dowodu osobistego („tak młodo pan/pani wygląda, mogę zobaczyć dowód?”), a wobec jego braku odmówili im sprzedaży alkoholu. W sumie przeprowadzono 776 audytów, z czego w 503 audytorzy podjęli próbę zakupu piwa, natomiast w 273 – zakupu wódki lub innego napoju spirytusowego.
Zdecydowanie łatwiejszy okazał się dla młodych audytorów zakup piwa niż wódki lub innego napoju spirytusowego. Sprzedawcy w 47,5% prób zakupu odmówili sprzedaży piwa, natomiast w przypadku próby zakupu wódki (lub innego napoju spirytusowego) – w 60,8%.
W badaniu odnotowano wyraźną różnicę pomiędzy próbami zakupu piwa dokonywanymi przez „audytora chłopaka” i „audytorkę dziewczynę”. Wyniki wskazują, że łatwiej było dokonać zakupu alkoholu młodej audytorce (dziewczynie). W 55,7% podjętych przez nią prób zakupu odnotowano gotowość sprzedawcy/kelnera do sprzedaży/podania alkoholu. W przypadku chłopaka odsetek prób zakończonych takim wynikiem kształtował się na poziomie 39,9%. Odnotowana w tym zakresie różnica jest istotna statystycznie.
Warto podkreślić, iż w badaniu zrealizowanym w 2010 r. aż 75% prób zakupu przeprowadzonych w ursynowskich sklepach zakończyło się sprzedażą piwa „młodym audytorom”. Natomiast w roku 2015 taką gotowość wykazało 70% sprzedawców. „Możemy stwierdzić, iż w roku 2016 odnotowano istotną pozytywną zmianę zachowań wśród części ursynowskich sprzedawców. Trudno jednak uznać tę zmianę za w pełni satysfakcjonującą. Nadal niemal połowa sprzedawców – mimo prowadzonych w poprzednich latach działań edukacyjno-interwencyjnych, z lekceważeniem odnosi się do tej ważnej sprawy” – czytamy w raporcie z badania.
Najgorzej w tegorocznym zestawieniu wypadli sprzedawcy pracujący w lokalach gastronomicznych. Tu z odmową sprzedaży alkoholu młodzi audytorzy spotkali się tylko w 27,4% podjętych prób zakupu. W małych i średnich sklepach odsetek ten był istotnie wyższy i wynosił 58,8%, w super i hipermarketach kształtował się na poziomie 69,3%, a w sklepach na stacjach benzynowych – 50%.
Organizatorzy kampanii wyróżnili sklepy i lokale gastronomiczne, w których każda podjęta próba zakupu alkoholu zakończyła się prośbą o okazanie dowodu osobistego i odmową sprzedaży alkoholu. Takich sklepów i lokali odnotowano 63 i zostały one nagrodzone specjalnym CERTYFIKATEM ODPOWIEDZIALNEGO SKLEPU/LOKALU – 2016. Stanowią one 20% wszystkich przebadanych punktów sprzedaży. Audyty zrealizowano jesienią 2016 r. w 294 punktach sprzedaży. Realizatorem projektu finansowanego ze środków Dzielnicy Ursynów była pracownia badawcza MiraBo, partnerem merytorycznym Ogólnopolskie Stowarzyszenie ,,RoPSAN – Rodzice Przeciwko Sprzedaży Alkoholu Nieletnim”.
Certyfikaty przyznano 54 sklepom oraz 9 lokalom gastronomicznym.
Audyty zrealizowano jesienią 2016 r. w 294 punktach sprzedaży. Realizatorem projektu finansowanego ze środków Dzielnicy Ursynów była pracownia badawcza MiraBo, partnerem merytorycznym Ogólnopolskie Stowarzyszenie ,,RoPSAN – Rodzice Przeciwko Sprzedaży Alkoholu Nieletnim”.
Wiecznie pozytywne nastawienie pomaga w doświadczaniu nowych przeżyć, zwłaszcza psychodelicznych. Koniecznie chciałam być w bliskim otoczeniu, w swoim mieszkaniu. Tak też było. Trójka bliskich kumpli, własny pokój, ogólna ciekawość i radość z doświadczenia czegoś nowego. Ekscytacja.
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek tutaj się zarejestruję, a co dopiero napiszę tekst, lecz chęć podzielenia się ze światem zainteresowanych moim małym mistycznym przeżyciem jest tak spory, że nie mogłam się powstrzymać.
***
26.07.03 godz.20
miejsce: nadmorska wioska. Baltyk.
Doswiadczenie: acodin, aviomarin
Cel: dobra zabawa, nowe doswiadczenie, chec wykorzystania wolnosci
Dawka: Haribo-27 tabsow Acodinu 15
Kwadracik: 23 tabsy tej samej substancji
Godz. 20.00
Lykamy polowe, zapijajac kawa, 10 minut przerwy, pozostala dawka.
Godz. 20.20 idziemy na plaze
Set & Setting: Ciepły, sierpniowy wieczór, działka nad morzem, warunki wprost idealne.
Dawkowanie: 15 tabletek, zażytych "ad hoc", gdyż po długich doświadczeniach z DXM tak mała ilość piguł w przełyku wydaje mi się śmieszna=P
Doświadczenie: DXM(b. wiele razy), Dimenhydrynat(1x), Benzydamina(1x), THC(b. wiele razy), MDMA(kilka razy), Amfetamina(kilka razy), Bromo-Dragonfly(1x), LSA(3x), oraz wszelkiej maści "dopalacze"
Wiek: 20 lat
Waga: 73kg
Okropny nastroj, malo snu, zle miejsce - brak jakiegokilwiek set and setting
Od wielu wielu lat bylem uzalezniony, az do 6 lipca 2025. Tyle lat w uzalenieniu wysysa z czlowieka resztki jego duszy, zostaje tylko skorupka co raz glebiej pograzajaca sie w swym uzaleznieniu, niszczac samego siebie. Wiele prob i wiele porazek - tak mozna skwitowac moje starania w pokonaniu tego gowna (nie bede mowic stricte od czego bylem uzalezniony, niech pozostanie to prywata). Mozna powiedziec, ze jest to swojego rodzaju "testament", z tym, ze przekazuje wam tylko i wylacznie moja historie. Nigdy nie spodziewalem sie, ze napisze cos takiego, no ale jak widac - panta rhei.