18-20 - Miłe złego początki
Chris stwierdził, że woli gotować uzależniająco dobre potrawy niż operować ludzi.
Każdy miewa w życiu chwile, kiedy chce rzucić wszystko i zmienić branżę - nie każdy to jednak robi. Jedną z osób, która poszła za głosem serca jest Chris Sayegh. 24-latek rzucił studia medyczne i postanowił zostać szefem kuchni opartej na... marihuanowym menu.
Mężczyzna kończył już drugi rok studiów, kiedy zdecydował, że medycyna nie jest jednak jego powołaniem. Znajomi śmieją się, że wolał torbę marihuany od kitla i nocnych dyżurów - ale w sumie, czy jest się czemu dziwić?
W przeciwieństwie do wielu świetnych pomysłów wprowadzanych w życie każdego dnia, ten akurat okazał się być trafiony. Chris zaczął prowadzić swoją kuchnię i powodzi mu się coraz lepiej. - Zawsze miałem wizję siebie w pięknej kuchni, w jakimś pięknym miejscu. W końcu zdecydowałem podjąć całkowicie samodzielną decyzję i odszedłem ze studiów. Najpierw pracowałem na zmywaku, kroiłem warzywa, ale w końcu osiągnąłem sukces i mam własną kuchnię - już w tak młodym wieku! Teraz pracuję po 6 godzin dziennie i z wielką przyjemnością.
Chłopak twierdzi, że w kuchni wykorzystuje nieco wiedzy ze studiów - a to dlatego, że przygotowuje potrawy oparte na oleju z marihuany. -Biochemia się tu przydaje - śmieje się pomysłodawca restauracji The Herbal Chef, która obecnie działa w Stanach. Przekonuje, że jego potrawy nie smakują jak marihuana, ale mają przyjemne właściwości.
W menu restauracji można obecnie znaleźć między innymi gnocchi z konfiturą marchewkową i emulsją marihuanowo-groszkową czy steki z puree pietruszkowym w sosie z wina z THC. Jest też deser - ziołowa czekolada.
Kolacja złożona z kilkunastu potraw ziołowych kosztuje teraz w The Herb Chef około £390 od osoby.
Ognisko-impreza w bardzo malowniczym miejscu. Ogólnie było mnóstwo śmiechu a większość osób dobrze znana więc samopoczucie zdecydowanie pogodne.
18-20 - Miłe złego początki
Jak czytalem trip reporty w dziale KODEINA to mi sie zal zrobilo, taka fajna substancja a z opisów mozna wywnioskowac ze raczej nie dziala. Zaden z opisujacych nie pokusil sie o stwierdzenie, ze nie przyjal potrzebnej dawki do uzyskania tego co w kodeinie piekne - euforii
Autor: blueberry
To jest nie tyle trip raport (no bo i jaki to trip po stymulancie) co zlepek z nich wszystkich w celu wyciągnięcia na wierzch co ciekawszych efektów.
Set & Setting:
Zwykle u kogoś w domu, sam lub z kolegami
Dawkowanie:
Zwykle jedna pacza przyjęta doustnie, max 1,5
Wiek i doświadczenie:
Mam 21 lat, ze stymulantów to tylko to i amf
Listopadowy wieczór, chec poprawy wrazenia po uprzednio nieprzyjemnej pierwszej przygodzie z 25b.
O tym, jak wy***ano mnie w kosmos, mimo że sam do tego zmierzałem, w zgoła innym jednak znaczeniu. Karton zażyty z intencją wybrania się na podróż daleko poza ordynarność tzw. rzeczywistości w trakcie tripa przyciągnął na mnie czy ewokował toksyczną dozę głupoty i pecha.