REKLAMA




Konopna edukacja, czyli nowe wyzwanie przed farmaceutami

O wyzwaniach związanych z przełamywaniem stereotypów na temat konopi i edukacji farmaceutów Łukasz Waligórski rozmawia z Samią Al-Hameri – ekspertką medycyny konopnej i doradcą medycznym firmy Spectrum Cannabis.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Łukasz Waligórski, Konopna edukacja, MGR.FARM, nr 1/2019 (23), str. 10-15
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

93

Jeszcze żaden z leków wprowadzanych na polski rynek nie budził tyle emocji co medyczne konopie. Na ich drodze do polskich pacjentów od lat nieustannie piętrzyły się przeszkody i kontrowersje. W końcu jednak, po wielu miesiącach oczekiwań, medyczna marihuana trafiła do aptek… O wyzwaniach związanych z przełamywaniem stereotypów na temat konopi i edukacji farmaceutów rozmawiamy z Samią Al-Hameri – ekspertką medycyny konopnej i doradcą medycznym firmy Spectrum Cannabis.

ŁUKASZ WALIGÓRSKI: JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO? SKĄD WZIĘŁO SIĘ U PANI ZAINTERESOWANIE MEDYCZNYMI KONOPIAMI? CZY ZACZĘŁO SIĘ TO JUŻ NA STUDIACH CZY PÓŹNIEJ?

Samia Al-Hameri: W trakcie studiów farmaceutycznych zainteresowałam się ziołolecznictwem oraz lekami pochodzenia naturalnego. Już na wczesnym etapie zauważyłam, jak istotną rolę w medycynie odgrywa fitoterapia. Natura ofiarowała nam wiele dobrodziejstw, których – żyjąc w pędzie – nie dostrzegamy. Szukałam na własną rękę informacji dotyczących konopi, ponieważ żaden akademicki podręcznik nie uwzględniał ich właściwości medycznych. Konsultując pacjentów podczas stażu w aptece otwartej, znajdującej się blisko ośrodka onkologicznego, pierwszy raz zetknęłam się ze społeczną potrzebą edukacji w zakresie stosowania konopi.

Ł.W.: KONOPIE TO TEMAT, KTÓRY W POLSCE BUDZI SPORO KONTROWERSJI. CO WEDŁUG PANI BĘDZIE W NAJBLIŻSZYM CZASIE STANOWIĆ NAJWIĘKSZE WYZWANIE W UPOWSZECHNIANIU STOSOWANIA TEGO LEKU?

S.A.-H.: To sukces zbiorowy, który skutecznie motywuje do dalszego działania. Najważniejszym wykładnikiem naszej pracy są zadowoleni z zastosowanej terapii pacjenci. Wyzwaniem w najbliższym czasie będzie przeprowadzenie rzetelnej i sprawnej edukacji lekarzy oraz farmaceutów, którzy do tej pory byli zmuszeni do szukania informacji na własną rękę. Z moich obserwacji wynika, że wszechobecny internet jako źródło wiedzy bywa często „stronniczy”. Opracowany konspekt szkoleniowy ma za zadanie usystematyzować dotychczasową wiedzę oraz wprowadzić uczestnika w medycynę konopną.

Ł.W.: MOŻNA ODNIEŚĆ WRAŻENIE, ŻE NAGŁOŚNIENIE TEMATU KONOPI MEDYCZNYCH, ICH DZIAŁANIA I WŁAŚCIWOŚCI ZOSTAŁO WYKORZYSTANE PRZEZ PRODUCENTÓW PREPARATÓW OPARTYCH NA TYM SUROWCU, ALE NIE POSIADAJĄCYCH STATUSU LEKU. WYKORZYSTALI ONI SZUM MEDIALNY, POTRZEBY PACJENTÓW I BRAK LEKU W POLSCE DO PROMOCJI SWOICH PRODUKTÓW. CZĘŚĆ Z NICH BYŁA NAWET SPRZEDAWANA W APTEKACH. POWSTAŁY SPECJALNE SKLEPY Z PRODUKTAMI Z KONOPI. JAK PANI ZDANIEM WPŁYNĘŁO TO NA TEN RYNEK I POSTRZEGANIE KONOPI?

S.A.-H.: W pierwszej kolejności pragnę podkreślić, że każdej odmianie konopi należy się szacunek. Konopie przemysłowe różnią się znacznie składem, a co za tym idzie – działaniem od konopi medycznych. Podczas mojej edukacji konopnej opartej na współpracy ze specjalistami z całego świata wiem jedno – efekt działania całej rośliny (czyli tzw. Efekt Entourage, Efekt Family) to najważniejsze, co można wykorzystać z właściwości terapeutycznych. Wierzę, że badania na poszczególnych składnikach konopi przyczyniły się do poznania wielu mechanizmów działania. Jednak należy stanowczo podkreślić, że to holizm surowca (wspólne, synergistyczne działanie m.in. kannabinoidów: THC, CBD, CBG, CBN, flawonoidów, terpenoidów etc.) wykazuje właściwe efekty farmakologiczne. Nadmieniam, że THC zawarty w konopiach medycznych to kluczowy z blisko 500 innych zidentyfikowanych składników.

Jest mi niezmiernie przykro, że przedsiębiorcy wykorzystują niewiedzę pacjentów i kierują ich uwagę na produkty nie wykazujące pożądanego działania terapeutycznego. Mam nadzieję, że rynek konopny zostanie wkrótce uregulowany, ponieważ cierpią na tym przede wszystkim pacjenci. W trakcie moich konsultacji trafiła do mnie pacjentka cierpiąca na chorobę Alzheimera, która po zmianie producenta leku CDB zapomniała własnego nazwiska. Jestem absolutnie przekonana, że wykorzystanie surowca farmaceutycznego o odmianie bogatej w ten składnik, ale również w inne komponenty, spowodowałaby znaczny regres choroby.

Ł.W.: INNYM NIEZWYKLE TRUDNYM TEMATEM JEST TEŻ POZYSKIWANIE DO TEJ PORY PRZEZ CHORYCH I ICH RODZINY MARIHUANY Z NIELEGALNYCH ŹRÓDEŁ. SZUKAJĄC POMOCY, NIERZADKO RYZYKOWALI WIELE, BY ZDOBYĆ PRODUKTY DAJĄCE NADZIEJĘ NA ULGĘ W CIERPIENIU. CZY PANI ZDANIEM DOSTĘPNOŚĆ LEGALNEGO SUROWCA ZLIKWIDUJE CZARNY RYNEK MEDYCZNEJ MARIHUANY? POJAWIAJĄ SIĘ GŁOSY, ŻE WYSOKA CENA SUROWCA W APTEKACH (I W DODATKU Z MAKSYMALNĄ STAWKĄ VAT) MOŻE OKAZAĆ SIĘ ZAPOROWA DLA PACJENTÓW I ICH RODZIN.

S.A.-H.: Produkt konopny pochodzący z czarnego rynku w bardzo wielu przypadkach stanowi ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjenta. Obecnie spopularyzowane dopalacze, inaczej kannabinoidy syntetyczne, organoleptycznie przypominają konopie medyczne. Tymczasem niewątpliwie aktywacja układu endokannabinoidowego w obydwu przypadkach przebiega odmiennie. Pacjent nie jest w stanie ocenić zarówno pochodzenia, jak i jakości zakupionego surowca. Konopie obecne na czarnym rynku, pochodzą głównie z nielegalnych upraw, które nastawione na szybką i wydajną produkcję nie przestrzegają żadnych norm „Dobrej Praktyki Wytwarzania”. Skutkuje to sprzedażą zanieczyszczonego surowca, który w swoim składzie może posiadać: bakterie, grzyby, pestycydy, metale ciężkie etc. W wielu przypadkach klinicznych to obecność dodatkowych związków chemicznych powodowała modulacje efektu terapeutycznego.

Wyjściowa cena surowca uzależniona jest od podatku nałożonego odgórnie. Wierzymy, że rozwój medycyny konopnej w Polsce przyczyni się do obniżenia kosztów terapii pacjenta.

Ł.W.: PROSZĘ OPOWIEDZIEĆ O POLISH INSTITUTE OF MEDICAL CANNABIS? JAK POWSTAŁA TA INICJATYWA? KTO JĄ STWORZYŁ? JAKI JEST JEJ CEL?

S.A.-H.: Bezpośrednio po zalegalizowaniu konopi innych niż włókniste, czyli w listopadzie 2017 r., założyłam fundację Polish Institute of Medical Cannabis wraz z doktoryzującym się wówczas w zakładzie Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – Konradem Mielcarkiem oraz dr n. farm. Edytą Rysiak – adiunktem w Zakładzie Chemii Leków Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Białymstoku. Uniwersytet Medyczny w Białymstoku słynie z badań nad kannabinoidami i prowadzi je już od 1997 roku. Kadra Akademicka składa się z wielu doświadczonych naukowców oraz klinicystów, z których warto brać przykład.

Po kilku miesiącach pracy nad harmonogramem szkoleń wstępnych i uzupełniających dedykowanym lekarzom oraz farmaceutom w Polsce otrzymaliśmy akceptacje ze strony Okręgowych Izb Aptekarskich oraz patronat Naczelnej Izby Aptekarskiej.

Ł.W.: CZY INSTYTUT JEST POWIĄZANY Z FIRMĄ SPECTRUM CANNABIS, KTÓRA JEST DYSTRYBUTOREM PIERWSZEGO SUROWCA Z KONOPI DO POLSKI?

S.A.-H.: Po kilku miesiącach od założenia Fundacji spotkałam pierwszy raz Tomasza Witkowskiego, Country Managera Spectrum Cannabis Polska. Podczas pierwszej rozmowy doszliśmy do wniosku, że nasza współpraca zaowocuje czymś naprawdę wyjątkowym. Nie myliliśmy się.

Aby mieć realny wpływ na wprowadzenie medycznych konopi do Polski, zrezygnowałam z funkcji prezesa Polish Institute of Medical Cannabis w imię świadczenia doradztwa medycznego w Spectrum Cannabis Polska. Moja rezygnacja miała na celu podkreślenie istoty nauki, bowiem powinna być niezależna.

Ł.W.: ZACZYNAJĄ PAŃSTWO OGROMNY PROJEKT SZKOLENIOWY, KTÓREGO CELEM JEST EDUKACJA FARMACEUTÓW I LEKARZY. CZEGO NA TYCH SZKOLENIACH BĘDĄ MOGLI DOWIEDZIEĆ SIĘ FARMACEUCI? JAK BĘDĄ WYGLĄDAŁY SZKOLENIA DLA NICH?

S.A.-H.: Program szkoleniowy dedykowany lekarzom i farmaceutom przewidziany jest w trybie III-stopniowym. Ukończenie I stopnia medycyny konopnej, czyli uczestnictwo w szkoleniu „Konopie medyczne w teorii i praktyce”, zapewnia zdobycie kompletnej wiedzy w zakresie zastosowania surowca farmaceutycznego Cannabis sativa L. Od aktualnych przepisów prawnych, właściwości, po wskazania terapeutyczne, dawkowanie oraz możliwe interakcje. Dalsze szkolenia mają charakter uzupełniający i podzielone są na bloki medyczne, całość jest zakończona testem weryfikującym wiedzę. Uczestnik pełnego kursu otrzymuje tytuł: Eksperta Medycyny Konopnej.

Ł.W.: JAKIE SĄ PANI WRAŻENIA PO PIERWSZYCH SZKOLENIACH DLA FARMACEUTÓW? CZY SĄ ONI SCEPTYCZNI WOBEC LEKÓW Z KONOPI? A MOŻE WRĘCZ PRZECIWNIE – GŁODNI WIEDZY?

S.A.-H.: 12 stycznia 2019 roku odbyło się pierwsze szkolenie dedykowane farmaceutom pod patronatem Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej oraz Naczelnej Izby Aptekarskiej. Lista zarejestrowanych w przeddzień wydarzenia wynosiła około 200 farmaceutów, a finalnie ta liczba wzrosła do ponad 300 osób!

Bezpośrednio po szkoleniu odbyła się również dyskusja, podczas której jednoznacznie dało się odczuć zaangażowanie oraz chęć dalszego kształcenia w tej dziedzinie nauki.

To niewątpliwie sygnał, że istnieje potrzeba rzetelnej edukacji. W swoich szkoleniach zawieramy informacje zarówno wobec wskazań, jak i przeciwwskazań produktu, efektów terapeutycznych oraz działań niepożądanych. Kadra dydaktyczna składająca się z polskich specjalistów w dziedzinie prawa, farmacji, medycyny oraz psychologii w sposób jasny wprowadzi uczestnika szkolenia w podstawę teorii i praktyki konopnej.

Ł.W.: O CO NAJCZĘŚCIEJ PYTAJĄ FARMACEUCI PODCZAS SZKOLEŃ? JAK OCENIŁABY PANI ICH STAN WIEDZY – W KOŃCU NA STUDIACH FARMACEUTYCZNYCH PRAKTYCZNIE WCALE NIE MÓWI SIĘ O WŁAŚCIWOŚCIACH KONOPI…

S.A.-H.: Całkowicie się z Panem zgodzę w kwestii edukacji akademickiej. Jako absolwentka farmacji nie przypominam sobie, aby na którymkolwiek etapie wspomniano o medycznych właściwościach konopi. Do 2017 roku w Polsce panowały restrykcyjne przepisy medyczno-prawne, klasyfikujące surowiec jako deprawujący narkotyk, z którym należy walczyć.

Farmaceuci obecni na szkoleniach mają wyjątkowo otwarte umysły i z pokorą podchodzą do nauki, która – jak wszyscy dobrze wiemy – jest w ciągłym rozwoju. Temat pozornie kontrowersyjny, budzący ciekawość, a jednocześnie chęć posiadania tej trudnodostępnej wiedzy powoduje ogromne zaangażowanie i zainteresowanie ze strony personelu medycznego.

Ł.W.: JAK BĘDĄ WYGLĄDAŁY SZKOLENIA DLA LEKARZY? JAKIE BARIERY, JEŚLI CHODZI O TĘ GRUPĘ ZAWODOWĄ, BĘDĄ STARALI SIĘ PAŃSTWO POKONAĆ? MOŻNA ODNIEŚĆ WRAŻENIE, ŻE WŚRÓD LEKARZY PANUJE DOŚĆ KRYTYCZNE PODEJŚCIE DO LECZENIA ZA POMOCĄ KONOPI. SWEGO CZASU BYŁY MINISTER ZDROWIA I LEKARZ – KONSTANTY RADZIWIŁŁ – DOŚĆ KRYTYCZNIE WYPOWIADAŁ SIĘ O TEGO TYPU LEKACH…

S.A.-H.: Odcinam się całkowicie od opinii politycznych, tak jak wyżej wspomniałam miernikiem pracy są wyłącznie pacjenci. Nasza działalność skupia się wokół potrzebujących, którzy czekają na pomoc, a nie użytkującej rekreacyjnie części społeczeństwa.

Szkolenia dla lekarzy przewidujemy w trybie analogicznym, dostosowanym do wspólnego przekazu z Naczelną Izbą Lekarską. Prowadzimy rozmowy w zakresie edukacji i widzimy ogromne zaangażowanie ze strony jednostek państwowych. Przychylność była zauważalna już od momentu złożenia wniosku rejestracji surowca farmaceutycznego. Wiemy, że jakość produktu oraz nasza skrupulatność i zaangażowanie spowodowały pozytywne przejście poszczególnych etapów wprowadzenia konopi medycznych do Polski.

Ł.W.: A NA KONIEC PROSZĘ ZDRADZIĆ KIM JEST „KONOPNA DOKTORKA”, KTÓRĄ OD JAKIEGOŚ CZASU MOŻNA ŚLEDZIĆ W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH?

S.A.-H.: „Konopna Doktorka” to kobieta, która studiując farmację, zaczęła się zgłębiać w aspekty medycyny naturalnej. Próba dostosowania się do systemu zawodowego wyzwoliła w niej chęć uzdrawiania świadomości społecznej. Spotykając wielu ludzi na swojej drodze, zainspirowana utworzyła zespół profesjonalistów oraz wdrożyła program szkoleń w rzeczywistość. W tym projekcie pokazuję jak wygląda wprowadzenie medycznych konopi z mojej strony.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)