Kolumbia - rozbito największy gang przemytników heroiny.

Główny szlak przemytowy do Stanów Zjednoczonych zlikwidowany.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 19.01.01

Odsłony

3515

Władze Kolumbii i Stanów Zjednoczonych oświadczyły w czwartek, że rozbiły największy gang zajmujący się przemytem heroiny do USA i aresztowały 67 osób w obu krajach. Podczas prowadzonej równolegle operacji amerykańscy agenci antynarkotykowi zatrzymali 37 podejrzanych, a policja kolumbijska - 30. Dokonano też nalotu na dom w Filadelfii, który prawdopodobnie był głównym centrum dystrybucji heroiny. "Mówimy o największym gangu zajmującym się przemytem heroiny do USA. Zadaliśmy mu potężny cios" - powiedział pragnący zachować anonimowość oficer kolumbijskiej policji. Kolumbia, która jest największym światowym producentem kokainy, dostarcza także większość sprzedawanej w USA heroiny. Rocznie produkuje się w tym kraju około siedmiu ton heroiny. Stany Zjednoczone od kilku lat wspierają finansowo władze kolumbijskie w walce z narkotykowymi kartelami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.

Jest 03.03.2019, 17:56. 

Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.

Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.

- Jak myślisz czym to jest?

- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.

- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobre samopoczucie, obcowanie ze wspaniałymi i zaufanymi ludźmi, otoczenie to piękna i zielona kraina w środku lasu nad jeziorem.

Opisane poniżej wydarzenia nie miały miejsca… przecież to zbyt piękne by było prawdziwe…

 

Żyłem wyjazdem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że będę mógł się tam pojawić. Jednak przedostatnie dwa tygodnie to był istny mindfuck. Myślami byłem już na miejscu, wyobrażałem sobie okolice, ludzi i to co będziemy tam robić, jak będziemy wspólnie spędzać czas.

  • Powój hawajski


powtorzylem swoje doswiadczenie z i. tricolor. z silniejsza dawka (wczesniej jakies 300-350 ziaren) teraz 2 x wiecej.

tym razem poswiecilem na to calom noc, poprzednio dzien.


I.....


I przezycia byly niesamowite a wrecz unikalne nigdy wczesniej z czyms takim sie nie spotkalem


Najpierw oczywiscie zadbalem o techniczna strone przygotowan :

  • Bad trip
  • Benzydamina

Zaczeło się o godzinie 18, poszedłem do apteki i kupiłem 3 saszetki Tantum Rosa.

Nie bawiłem się w oddzielanie benzydaminy tylko wsypałem proszek do butelki wody i całość wypilem na 3 razy.

Zbierało mi sie na wymioty ale się powstrzymałem, żeby nie zmarnować wysiłku jakim bylo wypicie tego (smak naprawde ochydny).

Około godziny 19 zaczołem mieć problemy ze wzrokiem, rozmazanie podczas obracania głowy, opóźniona reakcja oczu na światło.