Kokainiarze zabijają naszą planetę

Branie kokainy zabija naszą planetę - alarmuje brytyjska policja w nowej kampanii przeciwko narkotykom - podaje "The Times".

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

964

Branie kokainy zabija naszą planetę - alarmuje brytyjska policja w nowej kampanii przeciwko narkotykom - podaje "The Times".
Z rozpowszechnianych w kampanii informacji wynika, że każdy gram kokainy zabija cztery metry kwadratowe lasów deszczowych. – Młodzi ludzie nie słuchają ostrzeżeń policji. Mamy nadzieję, że ta kampania pozwoli im spojrzeć na problem narkotyków z innej strony. Działamy wspólnie z organizacją Greenpeace, a jej apele prędzej trafiają do młodych ludzi – mówi Chris Pearson, policyjny specjalista ds. narkotyków.

Minister edukacji Vernon Coaker pochwala akcję, ale dodaje, że młodzież musi otrzymać też informacje na temat zdrowotnych konsekwencji brania narkotyków.

Producenci narkotyków wycinają całe połacie zieleni, by zrobić miejsce pod uprawy krzewów. Podczas usuwania nielegalnych plantacji kokainy używa się toksycznych substancji, które niszczą wrażliwe ekosystemy.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

czesław (niezweryfikowany)
<p>już nie wiedzą co wymyślić :D żal</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>plantacja kokainy. haha</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>looool hahahah no niemoge :D jedno do drugiego maja naprawde wiele wspolnego, jakby nie niszczyli plantacji to by nie uzywali substancji chemicznych :P sami niszcza tym scierwem glebe i jeszcze zwalaja na urzytkownikow albo plantatorów XD</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>"plantacja kokainy"... BUHAHHAHHHH XDDDD</p>
szar (niezweryfikowany)
<p>jakoś nikt nie przejmuje się wycinaniem tysięcy hektarów lasu na potrzeby przemysłu, więc dlaczego niby mam się przejmować tym że biorąc od czasu do czasu rajhe jestem winien wycięciu 4m2...</p>
DMT (niezweryfikowany)
<p>przecież teraz większość kokainy się syntetyzuje, nie ekstrahuje z roślin</p> <p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p><em>"Podczas usuwania nielegalnych plantacji kokainy używa się toksycznych substancji, które niszczą wrażliwe ekosystemy."</em></p> <p>Czyli to nie uprawiający koke niszą ekosystemy, tylko Ci co z nią walczą. Ergo - legalizacja kokainy pozwoli chronić naszą planetę :D</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Kodeina

Substancje&dawkowanie: sto suszonych łysiczek lancetowatych skonsumowanych we dwójkę w około 20 minut (waga ~70kg), 150mg kodeiny (thiocodin), 3mg klonazepamu, dwie szklannice „swojaka”.

Doświadczenie (psychodeliki): amanita muscaria , bromo-dragonfly, dekstrometorfan, doc, ecstasy, gałka muszkatołowa, haszysz, konopie, lsa, lsd, peganum harmala, psilocybe cubensis, psilocybe semilanceata, salvia divinorum, 4-ho-mipt, 4-aco-dmt.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: electrofreak

Set & settings: własny pokój, sam w domu, paliłem przez okno

Dokładne dawkowanie: SD ekstrakt x10, ile nie wiem dokładnie - więcej w TR

Wiek: 21

Doświadczenie: salvia po raz pierwszy, tzn. paliłem susz brak efektów, wcześniej MJ, pixy, benzydamina, GBL, LSD, najróżniejsze stymulanty, różne mixy, sporo w szpitalu na różnych opiatach, coś tam jeszcze było, generalnie różnorodne, ale bez szału

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks

Był to czwartek a następnego dnia miałem wolne, więc w bardzo dobrym nastroju postanowiłem udać się na mały melanż do znajomych.

Był to czwartek a następnego dnia miałem wolne, więc w bardzo dobrym nastroju. Postanowiłem udać się na mały melanż do znajomych. Mieliśmy coś zjarać a potem pójść na miasto się napić. Do jarania mieliśmy świeżo zakupioną maczankę Melmac Invaders, którą już znaliśmy (kilka miesięcy wcześniej często ją przypalaliśmy). Wszytko działo się w mieszkaniu u kolegi Sebastiana a potem u drugiego kolegi Tomka, który mieszka w tym samym bloku, tylko parę klatek dalej.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: Lekkie poddenerwowanie spowodowane wypadkiem przy ekstrakcji, ale pozytywne nastawienie do tego, co miało nadejść, podekscytowanie, radość. Setting: Własny dom - kuchnia, jasne i przyjemne pomieszczenie, przytulny balkon na trzecim piętrze, mała łazienka z dużym lustrem + zgaszone światło, wizyta przyjaciółki od razu po całkowitym zażyciu substancji.

Witam, jestem początkującą - oto mój pierwszy trip po tej substancji psychoaktywnej, a zarazem i pierwszy trip mojego życia. Postaram się opisać wszystko, co miało miejsce. Proszę o wyrozumiałość - dużo się działo, a styl pisania jest dość dynamiczny.

Naczytałam się tutaj wiele na temat benzydaminy. Łatwo dostępna, tania i mocno kopie. Zdecydowałam się na spróbowanie tej "pyszności".

randomness