Kokaina w Parlamencie Środkowoamerykańskim

Członek obsługi biura Parlamentu Środkowoamerykańskiego został aresztowany pod zarzutem sprzedaży kokainy w urzędowych lokalach

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

1866
Członek obsługi znajdującego się w stolicy Hondurasu Tegucigalpie biura Parlamentu Środkowoamerykańskiego został aresztowany pod zarzutem sprzedaży kokainy w urzędowych lokalach.

"Aresztowaliśmy Jorge Alberto Caceresa w biurach parlamentarnych, gdzie zajmował się on dostarczaniem i sprzedażą kokainy" - powiedziała prokurator Doris Aguilar.

Parlament Środkowoamerykański jest organem promującym integrację Ameryki Środkowej. Jego centrala znajduje się w Gwatemali, a biura w Hondurasie, Nikaragui i Salwadorze.

W sierpniu aresztowano hoduraskiego posła do tego parlamentu, który próbował przemycić do Nikaragui siedem kilogramów heroiny.
(ck)

Podesłał: luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Powoj lykalem pierwszy i ostatni raz. Mialem juz doswiadczenia

z lsd, salvia, grzybami itd.





Z zachodniego sklepu zamowilem nasionka Ipomoea Tricolor

czy jak to sie zwie. Dostalem okolo 180 nasionek. Jakos nie

mialem kiedy sie za to zabrac, ale w koncy znalazlem czas





18:00 jestem sam na chacie. Probowalem zmielic nasionka

w mozdziezu, ale byly za twarde. Dlatego wsypalem

je do buzi po koleii i gryzlem, gryzlem no i do brzusia.

  • Kokaina



Witam!


Moje spostrzerzenia zwiazane z kokaina..... (ilosc prob 1 raz (( i nigdy

wiecej? )) )




Kupilem ja za 160 PLN. Kumple mowili, ze jakosc byla OK. Kolor ponoc mowi o

jakosci, moja byla koloru prawie sniezno biala z bardzo lekkim odcieniem

zolcieni). Jak probowalem? Znajomi mowili mi, ze to wciaga sie przez nos ale

zrobilo mi sie troche szkoda sluzowki wiec stwierdzilem, ze wezme na jezyk,

taaaa..... Poczulem sie jak u dentysty; W ciagu kilkunastu sekund tak

  • Grzyby halucynogenne



Ilość: 35 szt.



  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Wolna chata, ekscytacja i lęk. W pokoju, gra cieni i świateł.

Piszę ten raport następnego dnia na zjeździe. Od razu powiem, że dół jest przeokropny w porównaniu do tego, co brałem wcześniej, wrócę do tego wątku pod koniec tra. Godzin nie piszę, bo gubiłem się w czasie, poza tym przez większość czasu miałem problem z czytaniem i nie widziałem cyfr. Wydarzenia chyba nie są po kolei, bo było tego za dużo. Trwało od ok. 22.20 i skończyło się chwilę przed 8 i zjazd do 13.00.

 

Umówiłem się z kolegą na cipacza. Pierwszy raz obchodzę się z tym czymś, kolega z resztą też. A jako że miałem wolną chatę, to trzeba było jakoś z tego skorzystać.