REKLAMA




Kokaina w bananach w trzech województwach. W jednym sklepie miało być nawet 30 kilogramów!

Prawie 9 kg kokainy zapakowanej w paczki znaleziono w kartonach z bananami w jednym ze sklepów w Sokołowie Podlaskim. Na podobne znalezisko mieli również natrafili pracownicy sklepu w mazowieckim Wyszkowie...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

820

Prawie 9 kg kokainy zapakowanej w paczki znaleziono w kartonach z bananami w jednym ze sklepów w Sokołowie Podlaskim. To jednak nie wszystko. Na podobne znalezisko mieli również natrafili pracownicy sklepu w mazowieckim Wyszkowie, a według ustaleń śledczych, podobna sytuacja miała miejsce na terenie jeszcze dwóch województw. 

O sprawie informuje Fakt24.pl. Pierwszego odkrycia dokonali pracownicy sklepu Stokrotka w Sokołowie Podlaskim. Już szykowali się do roznoszenia kartonów na halę główną, gdy jedna z pracownic zauważyła pomiędzy owocami duże paczki. Były ciężkie jak cegła, ofoliowane na biało i zielono, niektóre miały naklejone logo popularnych smartfonów.

Okazało się jednak, że w środku nie znajdują się żadne urządzenia elektroniczne, a...biały proszek. Natychmiast wezwano policję, a przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili, że tajemnicza substancja to kokaina.

Banany miały pochodzić z Ekwadoru, przywieziono je z magazynu w Teresinie. To jednak nie wszystko. Na podobne znalezisko mieli natrafić pracownicy Stokrotki w Wyszkowie (woj. mazowieckie). Tam z kolei miało się znajdować nawet 30 kg narkotyków, choć są to na razie nieoficjalne doniesienia, a przedstawiciele mazowieckiej policji nie udzielają żadnych konkretnych informacji, tłumacząc się dobrem śledztwa.

Doniesienia z kolejnych województw

Jakby tego było mało, narkotyki trafiły również do sklepów w województwach łódzkim i dolnośląskim. I tutaj doniesienia te zostały już potwierdzone przez właściwe organy. - Zostały przekazane do badań w celu określenia ich zawartości - mówił w rozmowie z Fakt24.pl Aneta Sobieraj z biura prasowego łódzkiej policji.

– Możemy potwierdzić, że w popularnych sklepach sieciowych na terenie trzech województw: mazowieckiego, łódzkiego i dolnośląskiego pracownicy tych sklepów ujawnili w kartonach z bananami prawdopodobnie środki odurzające – powiedział pytany przez "Fakt" młodszy aspirant Antonii Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji. – Dla dobra śledztwa nie możemy ujawniać więcej informacji – dodał.

Spółka się tłumaczy

Co na to przedstawiciele sieci sklepów Stokrotka, w których dokonano tych niecodziennych odkryć? Fakt24.pl skontaktował się z Urszulą Skałecką, kierownik biura zarządu spółki Stokrotka.

- Spółka współpracuje z policją w pełnym zakresie w ramach prowadzonego w tej sprawie postępowania. Ze względu na dobro śledztwa nie możemy udzielić więcej informacji. Podkreślenia wymaga, że spółka nie jest bezpośrednim importerem tych bananów z zagranicy - tłumaczyła dziennikarzom. 

Oceń treść:

Average: 3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Piękna pogoda za oknem godzina 16:00 pusty dom, komputer, przygotowana ulubiona muzyka, wygodne łóżko. Humor pozytywny, całkiem spora ekscytacja i odrobina strachu. Ochota na przygodę, zaciekawienie i trochę zniecierpliwienia. Podniecony, pozytywnie nastawiony.

-T+0 – godzina 16:00,                 Nalewam wody do pakietu, rozmasowuje go, wstrząsam i wypijam. Po wypiciu zawartości wlewam jeszcze trochę wody, powtarzam czynność i wypijam. Czekam na to, co się stanie, jestem podniecony. Słyszałem opowieści kolegów o mega przeżyciach, ale słuchałem ich z dystansem, nie nastawiam się na nic. Co będzie to będzie. Idę do pokoju, kładę się na łóżku i odpalam papierosa. Czekam i słucham muzyki… -T+20 godzina 16:20
         Leżę na łóżku i wpatruje się w pokój, pojawiają się pierwsze efekty. 

  • LSD-25

Oooooooooo ho ho jak to było dawno temu ale tripik był naprawdę przedni, ale może od początku. Pewnego wiosennego weekendu z grupą znajomych pojechaliśmy sobie do Szklarskiej Poręby, pogoda była wyśmienita a my jak zawsze podczas takich wypadów byliśmy dobrze zaopatrzeni w substancje psychoaktywne ;P. Dosłownie dzień przed wyjazdem do miasta przyjechały śliczne, wypasione, tłuściutkie papiery (Baby na rowerze 2000). Więc skwapliwie zaopatrzyliśmy się w dwa znaczki.

  • Grzyby halucynogenne

Wszystko zaczęło się bardzo prosto; kolega - sąsiad, który wprowadził mnie w trawę, zapytał tym razem czy próbowałem kiedykolwiek grzybów. Moją pierwszą reakcją było pewne zaniepokojenie, spowodowane tym, że wiele nasłuchałem się głupot na temat grzybów (że złe, trujące itp.).

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo strach, lecz ciekawość wygrała.

Wstęp  (maksymalnie skrócony)

randomness