Kokaina w bananach w trzech województwach. W jednym sklepie miało być nawet 30 kilogramów!

Prawie 9 kg kokainy zapakowanej w paczki znaleziono w kartonach z bananami w jednym ze sklepów w Sokołowie Podlaskim. Na podobne znalezisko mieli również natrafili pracownicy sklepu w mazowieckim Wyszkowie...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

888

Prawie 9 kg kokainy zapakowanej w paczki znaleziono w kartonach z bananami w jednym ze sklepów w Sokołowie Podlaskim. To jednak nie wszystko. Na podobne znalezisko mieli również natrafili pracownicy sklepu w mazowieckim Wyszkowie, a według ustaleń śledczych, podobna sytuacja miała miejsce na terenie jeszcze dwóch województw. 

O sprawie informuje Fakt24.pl. Pierwszego odkrycia dokonali pracownicy sklepu Stokrotka w Sokołowie Podlaskim. Już szykowali się do roznoszenia kartonów na halę główną, gdy jedna z pracownic zauważyła pomiędzy owocami duże paczki. Były ciężkie jak cegła, ofoliowane na biało i zielono, niektóre miały naklejone logo popularnych smartfonów.

Okazało się jednak, że w środku nie znajdują się żadne urządzenia elektroniczne, a...biały proszek. Natychmiast wezwano policję, a przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili, że tajemnicza substancja to kokaina.

Banany miały pochodzić z Ekwadoru, przywieziono je z magazynu w Teresinie. To jednak nie wszystko. Na podobne znalezisko mieli natrafić pracownicy Stokrotki w Wyszkowie (woj. mazowieckie). Tam z kolei miało się znajdować nawet 30 kg narkotyków, choć są to na razie nieoficjalne doniesienia, a przedstawiciele mazowieckiej policji nie udzielają żadnych konkretnych informacji, tłumacząc się dobrem śledztwa.

Doniesienia z kolejnych województw

Jakby tego było mało, narkotyki trafiły również do sklepów w województwach łódzkim i dolnośląskim. I tutaj doniesienia te zostały już potwierdzone przez właściwe organy. - Zostały przekazane do badań w celu określenia ich zawartości - mówił w rozmowie z Fakt24.pl Aneta Sobieraj z biura prasowego łódzkiej policji.

– Możemy potwierdzić, że w popularnych sklepach sieciowych na terenie trzech województw: mazowieckiego, łódzkiego i dolnośląskiego pracownicy tych sklepów ujawnili w kartonach z bananami prawdopodobnie środki odurzające – powiedział pytany przez "Fakt" młodszy aspirant Antonii Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji. – Dla dobra śledztwa nie możemy ujawniać więcej informacji – dodał.

Spółka się tłumaczy

Co na to przedstawiciele sieci sklepów Stokrotka, w których dokonano tych niecodziennych odkryć? Fakt24.pl skontaktował się z Urszulą Skałecką, kierownik biura zarządu spółki Stokrotka.

- Spółka współpracuje z policją w pełnym zakresie w ramach prowadzonego w tej sprawie postępowania. Ze względu na dobro śledztwa nie możemy udzielić więcej informacji. Podkreślenia wymaga, że spółka nie jest bezpośrednim importerem tych bananów z zagranicy - tłumaczyła dziennikarzom. 

Oceń treść:

Average: 4.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

  • Dimenhydrynat

Do apteki doszedlem przez przypadek. Wracajac z uczelni mialem wstapic do monopolowego po 250,

ale ze akurat jestem na srodkach uspokajajacych,ktore mi sie skonczyly trafilem do farmaceuty.

Kupilem "valeriane" spojrzalem na fundusze, krotka walka z wlasnymi myslami i zakupilem 3

opakowania Aviomarinu-15 sztuk. Pomyslalem, ze moze byc ciekawie jak na pierwszy raz. Wrocilem

do domu , wypilem herbate,pozegnalem sie z rodzina i ruszylem do kumpla. W drodze wszystko

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Długo oczekiwany trip z przyjacielem. Sobotnie popołudnie.

Na ten trip czekaliśmy z P. już jakiś czas. W końcu ostatni wspólny był kilka miesięcy temu, a przez ten czas tylko koks i krysztau w nos. I alkohol. Dzień wcześniej testowałem nowy dysocjant MXiPr, który najwidoczniej miał wpływ na działanie kwasa.

Miałem przygotowany już jednen blotter, zamówiłem dwa kolejne i pozytywnie się nastawiłem. Narzeczona wyjechała do mamy więc mieliśmy dom dla siebie. Około piętnastej wrzuciliśmy po 1 i 1/4 blottera, odpaliliśmy "The Big Lebowski" i ułożyliśmy się wygodnie na kanapie.

randomness