REKLAMA




Kilkugodzinna, bolesna erekcja. Przyczyną był jeden joint?

Dwie wizyty na pogotowiu w ciągu 14 dni i to z tego samego powodu: bolesnej, trwającej blisko pół doby erekcji. Co spowodowało ją u pacjenta? Lekarze są przekonani, że głównym winowajcą jest marihuana.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

menway.interia.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

229

Dwie wizyty na pogotowiu w ciągu 14 dni i to z tego samego powodu: bolesnej, trwającej blisko pół doby erekcji. Co spowodowało ją u pacjenta? Lekarze są przekonani, że głównym winowajcą jest marihuana.

Jak donosi serwis IFLscience w ostatnich dniach do szpitala Coliseum Medical Centers w stanie Georgia dwukrotnie zgłosił się mężczyzna skarżący się na priapizm - bolesny, długotrwały wzwód niewywołany aktywnością seksualną. Na pytanie lekarzy o to, czy stosował on jakieś używki 32-latek za każdym razem odpowiadał krótko: że wypalił jointa.

Mężczyzna przyznał, że wcześniejsze wyjątkowo długie erekcje przechodziły mu same i pomoc lekarzy nie była potrzebna. Kiedy jednak wzwód trwał już dwunastą godzinę wiedział, że skończyły się żarty.

Czy powodem jego kłopotów faktycznie była marihuana? Naukowcy drogą dedukcji - wykluczając wszystkie inne czynniki powodujące prapizm - potwierdzają, że tak. W artykule opublikowanym w Journal of Cannabis Research otwarcie przyznają jednak, że... nie do końca wiedzą dlaczego.

Kanabinoidy mają wpływ na układ krwionośny człowieka - obniżają ciśnienie krwi i mogą zaburzać pracę serca. Wyjątkiem jest tak zwana bezdymna konsumpcja marihuany - np. w formie jedzenia lub kosmetyków. Możliwość wywoływania przez nie bolesnych erekcji wymaga dalszych badań.

Pojedynczy i jakże przykry przypadek z Georgii to za mało, aby grzmieć o tym, że konopie są dla męskości szalenie niebezpieczne...

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, troche chodzenia po mieście + impreza u znajomych.

T+0 

Godzina 16:00 zarzucamy z kumplem po 12mg 2C-P. Po zarzuceniu postanawiamy pójść do sklepu po winko, co by poczekać aż się załaduje i coś w tym czasie porobić. (później mieliśmy iść na impreze).

T+1

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Był to drugi raz kiedy wziołem z znajomymi to bardzo ciekawą substancje jaką jest MDMA, lecz pierwszy raz nie był aż tak piękny.

Było nas razem 4 osoby: "Ma"(Ja) Waga: 65kg (Mężczyzna) | "Ad" Waga: ok 60kg (Kobieta) | "Hi" Waga: ok 65/70kg (Meżczyzna) | Ka (Meżczyzna) nie brał tej substancji tylko inną. Wszyscy mieliśmy po 17lat, znamy się od 1 klasy podstawowej i wszyscy się bardzo dobrze znamy i lubimy wiec taka ekipa to coś pięknego na tak wspaniałego tripa.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Lekkie poddenerwowanie przed zażyciem substancji, ale ogólnie spokojnie w swoim mieszkaniu, z miłym towarzystwem wieczorkiem, w dobrych humorach i przy muzyce.

Jest to mój pierwszy Trip-raport, chciałbym zaznaczyć, że mam nikłe doświadczenie z dysocjantami, a z DXM miałem okazje poromansować z 2-3 razy, z czego tylko raz zażyłem w miare mocną dawkę.

Zaczynając, mamy 2 dni do sylwestra, wyluzowani, siedzimy w pokoju wieczorkiem i słuchamy muzyki. Na stole czeka grzecznie MXE i zaczynamy. Jest około 19. (Przepraszam w dalszej część za brak umieszczenia czasu, ale przy tej substancji on po prostu nie istnieje.)

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.

 

 

 

randomness