Kilka wycinków

z Przekroju

Anonim

Kategorie

Źródło

Przekrój

Odsłony

4021
Gen picia

Dlaczego niektóre osoby upijają się małymi ilościami alkoholu, podczas gdy inne pozostają trzeźwe nawet po wypiciu dużych ilości? Wada w jednym genie może powodować, że niektórzy ludzie są wyjątkowo odporni na działanie alkoholu - sugerują badania zespołu z USA. Gen slo-1 zidentyfikowany przez naukowców z University of California w San Francisco koduje białko będące kanałem jonowym regulującym transport jonów potasu poprzez błony komórkowe. Białko to ma udział w procesie aktywacji komórek nerwowych. Gdy gen s10-1 jest zmutowany, zakodowane w nim białko pracuje dużo wolniej, co w rezultacie pozwala neuronom zachować normalną aktywność mimo obecności alkoholu w organizmie.



Kac wrodzony

Kobiety gorzej niż mężczyźni znoszą skutki upojenia alkoholowego. Kac to typ ostrego zatrucia organizmu związany głównie z odwodnieniem. - Kobiety ważą mniej, a w ich organizmach woda stanowi mniejszy procent niż w organizmach mężczyzn - tłumaczy Wendy Slutske z University of Missouri w Columbii. Naukowcy stwierdzili też, że największe prawdopodobieństwo pojawienia się kaca występuje u osób, które mają lub miały problemy alkoholowe, oraz u tych, u których co najmniej jeden rodzic miał podobne problemy. Wynik badań pozwala sądzić, że czynniki osobiste oraz dziedziczone dyspozycje odgrywają rolę w podatności danej osoby na kaca.



Mniejsze lepsze

Im mniejsze bąbelki w szampanie, tym lepiej niosą jego zapach i wzmacniają smak - stwierdził A. Liger-Belair, badacz francuski z Szampanii w piśmie "Journal of Agricultural and Food Chemistry". Małe bąbelki "wiążą i unoszą" cząsteczki zapachu, przenosząc je aż na powierzchnię, gdzie dosłownie eksplodują. Najważniejszym czynnikiem odpowiedzialnym za powstanie bąbelków w niektórych napojach jest dwutlenek węgla. W tworzeniu się bąbelków mają też znaczenie inne czynniki, na przykład stopień rozpuszczenia dwutlenku węgla w płynie. Mierząc stężenia tego gazu w równych porcjach pięciu napojów: szampana, wina musującego, piwa, wody sodowej i wody mineralnej Liger-Belair, doszedł do wniosku, że oprócz stopnia rozpuszczenia dwutlenku węgla dla powstawania wyjątkowo małych bąbelków ważne są także inne związki chemiczne w nim rozpuszczone, na przykład sole, węglowodany i minerały.



Pij albo nie śpij

Badania kliniczne przeprowadzone przez Australijskie Towarzystwo Medyczne wykazały, że poziom wydolności organizmu po 18 godzinach spędzonych bez snu jest taki sam jak przy poziomie alkoholu we krwi przekraczającym 0,5 promila.



Wiara upija

Sama wiara w to, że pije się alkohol, może pogarszać trzeźwy osąd sytuacji i osłabiać pamięć - donoszą badacze Seema Assefi i Maryanne Garry z Uniwersytetu Wiktorii w Nowej Zelandii. W eksperymencie 148 studentów podzielono na dwie grupy, z których jednej powiedziano, że pije wódkę z tonikiem, a drugiej - że pije tylko tonik. Badania prowadzono w pokoju przypominającym bar z całym wyposażeniem. Po wypiciu studenci oglądali slajdy przedstawiające przestępstwo. Czytali także podsumowanie oglądanego zdarzenia zawierające błędne informacje. Okazało się, że osoby uważające się za pijane były gorszymi świadkami, bardziej podatnymi na sugestie, niż te, które myślały, że są trzeźwe.



Curry na wątrobę

Kurkumina, składnik indyjskiej przyprawy curry, może chronić wątrobę przed skutkami nadużywania alkoholu, to znaczy zapaleniem i martwicą tkanek. - Kurkumina hamuje aktywność białka zwanego NFkB - tłumaczy Kalle Jokelainen ze Szpitala Uniwersyteckiego w Helsinkach. Białko to ulega aktywacji w komórkach pod wpływem szkodliwych czynników: promieniowania, szoku termicznego czy endotoksyn - toksycznych związków produkowanych przez bakterie. Reaguje też na tak zwany stres oksydacyjny związany z działaniem wolnych rodników, szkodliwych cząsteczek, które uszkadzają wiele składników komórek. NFkB występuje nie tylko w wątrobie - jego produkcja zachodzi też w mózgu czy w tkankach płodu. We wszystkich przypadkach odpowiada za obumieranie tkanek w odpowiedzi na zatrucie alkoholem.



POLAK PIWOSZ

Najchętniej z alkoholi pijemy piwo. W tygodniu wypijamy średnio 1.5 litra. O wyborze rodzaju piwa w największym stopniu decyduje jego smak. Ważne są również: znajomość oraz zaufanie do marki. Najmniejszą wagę piwosze przywiązują do pochodzenia piwa z miejscowego browaru, gustów domowników oraz popularności marki.

59% Polaków pije piwo
79% pijących piwo to mężczyźni
70% osób pije piwo w zaciszu domowym
56% młodzieży pije piwo w pubie
7% Polaków przyznaje się dopicia piwa codziennie
29% pije piwo raz w tygodniu


Dane - Pentor. Badanie objęło 12 tysięcy osób, w tym ponad 7.5 tysiąca konsumentów piwa.



Kilka artykulików z tygodnika Przekrój, nr 01/3054, strony 56-57 / thx kapelutek

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Ogólnie neutralne samopoczucie, nijakie. Miejsce: dzika przyroda, jezioro.

Pojechałem samotnie nad mało uczęszczane jezioro z cudownym soczkiem z wywarem z ostatnich kilku gram grzybków które mi zostały. Rozbiłem namiot nad samym brzegiem, perfekcyjnie osłonięty przed obserwacją z naprzeciwległej strony brzegu dzięki gałęziom drzew uginającym się w stronę wody i tworzącym swoisty parasol. Jest tam też spróchniała stara wędkarska kładka na którą dało się wejść. Moim sąsiadem był bóbr, około 15 metrów ode mnie, co okazało się dopiero na drugi dzień po zażyciu. Często odwiedzały mnie też różne ptaki (o których bardzo dziwną obserwację napiszę później).

  • Piper methysticum (Kava kava)


Zdravo [u]zywanki



Tak chcialem pogadac. Moge?

Bedzie chyba dlugo, nie robie przerw na reklame :)


  • Marihuana

moja przygode z mj postanowilem opisac po przeczytaniu jednego

artukulu na hypereal... Pierwszy raz zabakalem jak bylem "powiedzmy"

bardzo mlody, ale wtedy sie w to nie wciagnalem w ogole... Palilem

zadko, nie bylo po prostu okazji, w srodowisku w ktorym sie obracalem

prawie nikt nie palil, a jesli to rzadko... Druga klasa lo, mialem

pierwsze niezle tripy hehe..., zaczelo mi sie podobac, ale duzo nie

wiedzialem na ten temat, po prostu sie balem tego troche hehe, ale

  • Dekstrometorfan
  • Efedryna
  • Midazolam

Był piękny sierpniowy poranek, gdy Dresu wpadł do mundziela postanowili się wybrać do oddalonego o 50 kilometrów Bełchatowa na rowerach. Celem było pomazanie tego uroczego miasta.

Pierwsze 30 kilometrów było męczarnią ponieważ nie posiadali żadnych substancji odurzających. Mimo to dzielnie dążyli do celu. Wreszcie dotarli do błogosławionego miejsca zwanego apteką, nabyli tam po dwie paczki Acodin'u i Tussipect'u

Po zjedzeniu tego drugiego ruszyli w dalszą drogę.

Po około 30 minutach poczuli że moc jest z nimi.

randomness