REKLAMA




Kasia Kowalska, ayahuasca i urzekający idiotyzm Super Expressu :)

Przezabawna próbka "dziennikarstwa" w najlepszej tradycji SE ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

563

Red. [H]: Cóż, czujemy się zobowiązani poprzedzić przedruk tego tekstu małym wstępem, ponieważ jest to prawdziwy rodzynek. Taki rozmiaru, powiedzmy, kasztana. Typowy oldnews (sprawa sprzed jakichś 2 lat), kurioza o "groźnej" i" uzależniającej" ayahuasce w wariancie trzy zioła- Super Express w formie ;)

Kasia Kowalska (45 l.) przyznała się do zażywania szamańskiego napoju halucynogennego z Ameryki Północnej. Stosowanie z ayahuaski może być bardzo groźne i uzależniające!

Kasia Kowalska z rozmowie z WP Gwiazdy przyznała, że w pracy nad najnowszą płytą pomogło jej picie szamańskiego napoju ayahuasca. Ten psychodeliczny środek zdaniem artystki rozjaśnia umysł i oczyszcza ducha i ciało. Dla jednych indiański specyfik jest "wybawieniem", natomiast inni wpadają w groźne uzależnienie.

Ayahuasca to napar przygotowywany z trzech ziół, z których dwa w Polsce są nielegalne. Przyjmowane w niewielkich dawkach wykazują działanie przeciwdepresyjne, w większych działają halucynogennie. Gwiazdy czasami traktują go jako "narkotyk rekreacyjny". Kasię Kowalską zainspirował przy tworzeniu nowego albumu "Aya" i, jak twierdzi, wywarem leczyła boreliozę.

- Od paru lat walczyłam z tą nieszczęsną boreliozą i generalnie nie chciałam się poddać leczeniu antybiotykami, bo mój organizm miał wtedy niską odporność. Szukałam różnych metod alternatywnych i znalazłam w Brazylii. Te wyprawy dużo rozjaśniły mi w głowie, uświadomiły, co chcę robić i że tylko ja mam wpływ na swoje życie. Spotkałam się z wieloma szamanami. Generalnie pomógł kontakt z naturą, zero wygód, zero zasięgu komórki. To był bardzo ciężki proces oczyszczania ciała i duszy. Nie sądzę, by był legalny w Polsce – wyznała Kasia Kowalska w programie Kuby Wojewódzkiego.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • AMT

Set % setting:

1. Pokój kolegi w akademiku

2. Warszawskie śródmieście

3. U drugiego kolegi w domu

Dawka:

1. Około 35mg (do 45mg max) AMT

2. Ciągle dorzucane, łącznie około 50mg (do 70mg max) 4-AcO-DMT

O mnie:

1. 21 lat

2. 85kg

Doświadczenie:

1. Dream root, Gałka, Alkohol, Mj, Benzydamina, DXM, "BXM", 2C-E, AMT, DPT, 4-AcO-DMT, 4-HO-MET (plus od chuja stymulantów ale to tutaj nie ważne).

  • Bad trip
  • Benzydamina

wieczór w dniu ostatniego meczu Polaków na euro, mieszkanie ojca dziewczyny z właścicielem w środku, położone w centrum ruchliwej dzielnicy metropolii, nastawienie dosyć pozytywne, samopoczucie również niczego sobie.

Kiedy teraz o tym myślę, nie mam pojęcia co mnie podkusiło, żeby zaproponować na tamten wieczór benzydaminę. Z jednej strony wciąż pamiętałem jak fatalnie czułem się po cipaczu ostatnim razem, z drugiej strony – po serii nieudanych eksperymentów z fenetylaminami, miałem ochotę na coś co pokaże mi coś czego na co dzień nie widać., a jeśli chodzi o benzydaminę, już pół roku temu nabrałem pewności, że ona to potrafi. Oprócz 6 paczek Tantum Rosa kupiliśmy też opakowanie Asco Ruticalu – dzięki niemu aplikacja benzy okazała się w sumie bezbolesna, ale o tym za chwilę.

  • MDMA (Ecstasy)

W tym raporciku, chcialbym opisac moje wrazenia po dymanku na pigulce (jak komus, cos nie pasuje to niech tego nie czyta dalej).

  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina

To mój pierwszy trip-raport, więc proszę o wyrozumiałość :)



Set & Setting: miasto, mój dom, dom dziewczyny

Wiek: 17 lat

Doświadczenie: maryśka, benzodiazepiny (prawie wszystkie), leki psychosomatyczne i antydepresyjne, kodeina, morfina, mieszanki ''ziołowe'', efedryna, pseudoefedryna, dxm, kofeina, alkohol, tytoń

Substancje: kodeina, dxm, alprazolam

Dawkowanie: łącznie: ok 300 mg kodeiny, 435 mg dxm, 1 mg alprazolamu (w ciągu całego dnia)


randomness