Kartele przemycają narkotyki na statkach z chorym i martwym bydłem

Kartele narkotykowe wykorzystują statki wypełnione chorym i padłym bydłem do przemytu ogromnych ilości kokainy trafiającej ostatecznie do Europy – informuje „The Telegraph”, powołując się na źródła wywiadowcze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gospodarkamorska.pl | PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

67

Kartele narkotykowe wykorzystują statki wypełnione chorym i padłym bydłem do przemytu ogromnych ilości kokainy trafiającej ostatecznie do Europy – informuje „The Telegraph”, powołując się na źródła wywiadowcze.

Policja zazwyczaj nie przejmuje takich jednostek, ponieważ opieka nad tysiącami sztuk bydła stanowiłaby „logistyczny koszmar”. Fatalne warunki na pokładzie oraz intensywny, odpychający zapach skutecznie zniechęcają służby graniczne do dokładnego przeszukiwania statków.

Według informacji uzyskanych w Centrum Analiz i Operacji Morskich ds. Narkotyków (MAOC-N), w kontrolowanych przez grupy przestępcze portach w Brazylii i kolumbijskiej Cartagenie na wysłużone jednostki ładuje się jednorazowo nawet 10 tys. krów. Statki ruszają następnie przez Karaiby, gdzie z mniejszych jednostek przejmują ładunki kokainy warte ok. 450 mln funtów. Załoga ukrywa narkotyki m.in. w silosach zbożowych i innych zakamarkach na statku.

Formalnie statki kierują się do portów w Libanie lub Egipcie, gdzie przepisy dotyczące transportu zwierząt są mniej restrykcyjne niż w Europie. Po drodze kokaina przeznaczona dla portów w Antwerpii i Rotterdamie trafia na pontony wyposażone w GPS, skąd następnie jest odbierana i przemycana do Belgii oraz Holandii.

Metoda ta okazuje się wyjątkowo skuteczna — w ciągu ostatnich 18 lat w Europie zatrzymano jedynie jeden statek z bydłem przewożący narkotyki. Tymczasem, jak twierdzą źródła MAOC-N, co tydzień z Ameryki Południowej w stronę Europy wypływa co najmniej jedna podejrzana jednostka tego typu.

Analityk MAOC-N wyjaśnił w rozmowie z „The Telegraph”, że władze portowe nie chcą dopuszczać cuchnących statków do nabrzeży, a psy tropiące w takich warunkach są zupełnie nieskuteczne. Przemytnicy doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego chętnie korzystają z tej metody. Przeszukanie statku bez szczegółowych danych wywiadowczych byłoby ogromnie kosztowne — wymagałoby wprowadzenia jednostki do portu, wyprowadzenia całego bydła i przeprowadzenia kompleksowej inspekcji.

24 stycznia 2023 roku hiszpańska policja po raz pierwszy w historii zatrzymała na europejskich wodach statek przewożący bydło i jednocześnie kokainę. Uzbrojeni funkcjonariusze przechwycili 100-metrowy Orion V, płynący z Kolumbii do Libanu, około 62 mil morskich na południowy zachód od Wysp Kanaryjskich. W silosach na pokładzie znaleziono 4,5 tony kokainy, a policjanci zmuszeni byli brodzić w gnoju — przypomina dziennik.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, był to mój drugi trip na kwasie, pierwszy poza domem. Jedyne czym się stresowałem to reakcją mojego kolegi, który pierwszy raz brał LSD a wcześniej miał styczność tylko z marihuaną i używkami dla szaraków (alkohol, nikotyna, kofeina)

 Oboje z kolegą byliśmy długo zafascynowani sposobami zmian percepcji i stanu ducha. Fascynowało to nas ale jednocześnie preferowaliśmy pozostawiać to w sferze fantazji bo przecież "skąd my to ogarniemy?" "nie chcę skończyć jak ćpun" "a co jeśli mam jakąś chorobę psychiczną?". No ale cóż, los bywa zaskakujący i skończyło się na tym, że zdobyłem możliwość ogarnięcia LSD. Mój pierwszy raz z tą substancją był niesamowity, aczkolwiek jak jest opisane w "Doświadczenie" ,był to połowiczny efekt WOW. 

  • LSD-25
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, pozytywne nastawienie. Chęć powrotu do innego wymiaru.

Będzie to nieco dziwny tripraport, ale mam nadzieję, że dość specyficzna jego forma raczej będzie miłą odmianą od tej nudnej jak dupa codzienności.

Doświadczenie jakieś tam mam, a jak ktoś nie wie co i jak, to zachęcam do poznania poprzednich raportów.

  • Ketamina
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój, ciekawość, puste mieszkanie w nocy, mistyczny klimat i muzyka

Wielokrotnie zabierałem się za pisanie tego raportu, mogło to być nawet kilkanaście razy, ale za każdym razem w końcu się poddawałem, usuwałem wszystko i wracałem do punktu wyjścia. Opisanie tego tripu w jakkolwiek spójny, nieimprowizowany sposób wydawało się niemożliwe już dzień po, dlatego ostatecznie decyduję się zamieścić wiadomości, które pisałem do znajomego bezpośrednio po „przebudzeniu się” z tripa, kiedy tylko jako tako odzyskałem świadomość tego kim jestem i gdzie się znajduję (po drobnych poprawkach).

  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.