Kariera na dopalaczach?

Narkotyki są coraz popularniejsze wśród menedżerów.

Koka

Kategorie

Źródło

hotmoney.pl

Odsłony

1206

Narkotyki są coraz popularniejsze wśród menedżerów.

Myśląc o narkomanach bardzo często wyobrażamy sobie jeśli nie zniszczonych życiem bezdomnych, okupujących dworce i noclegownie, to przynajmniej młodzież bawiącą się na całonocnych dyskotekach. Czasem pojawia się też obraz gangstera, jednak prawie nigdy nie myślimy w tym kontekście o statecznych menedżerach, prezesach, członkach zarządu czy innych przedstawicielach "białych kołnierzyków".

Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna. Wielu z nich bardzo często traktuje kokainę czy amfetaminę jako nieodłącznych towarzyszy kariery. Potwierdzają to lekarze i terapeuci.

"Pracownicy-narkomani to efekt wyścigu szczurów. Osoby wykształcone, inteligentne, ambitne, które robią wszystko, aby zająć jak najwyższe stanowiska. Wycieńczeni sięgają po środki wspomagające" - mówiła w wywiadzie dla portalu GazetaPraca.pl Dorota Ciastek-Głowacka, dyrektorka ośrodka Dromader zajmującego się leczeniem osób uzależnionych.

Nikt nie wie dokładnie, ilu pracowników na wysokich stanowiskach zażywa niedozwolonych substancji. Musi to być jednak poważna liczba. Według "Daily Telegraph" nawet 25% twardych narkotyków sprzedawanych w londyńskiej dzielnicy Soho może trafiać w ręce bankierów, maklerów, prawników czy menedżerów z pobliskiego City. Natomiast prokurator generalny kanadyjskiej prowincji Alberta stwierdził, że to narkomani wywodzący się ze środowisk biznesowych odpowiedzialni są za wzrastającą popularność takich używek, a co za tym idzie - za wzrost aktywności narkotykowych gangów. Na poparcie swoich tez przytaczał statystyki, według których wśród najlepiej zarabiających Kanadyjczyków prawie 5% przyznało się do zażywania narkotyków innych niż marihuana.

Z podobnym trendem możemy mieć do czynienia w Polsce, choć nie dysponujemy danymi mogącymi to potwierdzić ze stuprocentową pewnością. Pewną wskazówką może być jednak wiek polskich narkomanów.

"Z roku na rok wzrasta liczba osób uzależnionych, które ukończyły 34. rok życia. W 2002 r. do kontaktu z narkotykami w ciągu ostatniego roku przyznawało się mniej niż pół procent badanych. Cztery lata później było to już 2 proc" - mówił "Gazecie Wyborczej" Piotr Jabłoński z Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Zażywanie nielegalnych wspomagaczy staje się chyba bardziej popularne w nowych gałęziach gospodarki, takich jak biznes internetowy czy informatyczny. Jak informował, powołując się na rozmowy z anonimowymi źródłami, serwis TechCrunch, menedżerowie z amerykańskiej Doliny Krzemowej coraz częściej sięgają po ich ulubiony specyfik - Provigil. Jest to sprzedawany wyłącznie na receptę lek stosowany m.in. w przypadkach chronicznego osłabienia czy narkolepsji. Przedsiębiorcy wybierają go jednak ze względu na to, że pozwala im wytrzymywać długie godziny bez snu, wzmacnia także koncentrację.

Jeden z rozmówców TechCrunch przyznał się do jego regularnego zażywania, twierdząc że dzięki temu jest w stanie pracować po 20 godzin na dobę. Wszyscy zgodnie zapewniają, że nie widzą żadnych efektów ubocznych.

Kiedyś za siedliska narkomanii uważano agencje reklamowe.

"Działka amfy czy koka i dostajesz prawdziwego kopa. Zarabiasz 20 tysięcy miesięcznie - stać cię na najlepszy towar i własnego dealera. Jeden call i masz dostawę na miejsce. Znajdzie cię nawet, gdy robisz plenery pod Gdańskiem czy Wrocławiem" - opowiadał bohater napisanego w 2001 r. reportażu Anny Fostakowskiej, który opublikowała "Gazeta Wyborcza".

Teraz jednak miało się to zmienić wraz ze zdominowaniem rynku przez międzynarodowe agencje sieciowe i "ucywilizowaniem" rynku. Brać zaczynają natomiast bankierzy, którzy ze względu na kryzys i zagrożenie bezrobociem biorą często na siebie pracę ponad własne siły. Tradycyjnie natomiast niedozwolone substancje rozpowszechnione szeroko są wśród lekarzy i innych pracowników służby zdrowia.

    "Środowisko medyczne ma łatwy dostęp do substancji psychoaktywnych w postaci leków, stąd ryzyko uzależnienia w tej grupie zawodowej, w porównaniu z ogółem ludności, jest większe. Odsetek lekarzy uzależnionych od substancji psychoaktywnych to ok. 10–15%" - czytamy w pracy autorstwa Barbary Szczyrby-Maroń i Agaty Wons.

Z tego też powodu wiele firm i zakładów pracy zaczęło zastanawiać się nad przeprowadzaniem obowiązkowych testów na obecność narkotyków w organizmie. Czy jednak taki projekt ma szanse być wprowadzony w życie, jeśli uzależniony jest - jak się coraz częściej zdarza - sam szef?

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

<p>Święta prawda, znam osobiście panią ginekolog z poznania która ćpa za dwóch wraz ze swym konkubentem ,a w jednej firmie ziomek miał kierasa który ciągle zfecony latał hehe. Obecnie też mam podejżenia co do kierownika u mnie w pracy bo albo pizga fete albo jakieś psychotropy bo dekiel to zdrowo ma zryty czekam teraz na jakiś artykuł o psach bo oni też zdrowo ćpaja a nocka bez rajk w lodócwe to się nieda. hehe a podobno to my jesteśmy patologiczną młodzieżą hehe.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


Nazwa substancji: zapewne wysokiej jakości... haszysz

Poziom doświadczenia: za megaeksperta się nie uważam, ale powoli coraz bardziej rozsmakowuję sie w haszyszah i czuję się, że to moje kolejne hobby - o mój boże... ćpun!

Dawka: 0.3-0.4g haszyszu na 2 osoby, o.4g tytoniu odciąganego z nikotyny tytoniu, z fajki wodnej ale bez wody ;)

set & setting: prawie 1.5 dniowe przygotowanie i wielka chęć dokonania tego akurat w Tivoli :D.

efekty: raczej rekreacyjne przy pierwszym razie i duchowe przy drugim.

  • Metoksetamina

Wieczór/noc w domu, ojciec twardo spał, matka w osobnym pomieszczeniu przed komputerem

Prolog

  • Marihuana

Nazwa substancji: tetrahydrokannabinol

Poziom doswiadczenia: C2H5OH, Nikotyna, Amfetamina, marihuana,

haszysz,

efedryna, pseudoefedryna...

Set & settings: nudny, senny, marcowy wieczor... samotnie.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Środek wakacji, bezchmurne niebo, plaża

Would it get some wind for the sailboat. And it could get for it is.
It could get the railroad for these workers. And it could be were it is.
It could Franky it could be Franky it could be very fresh and clean
It could be a balloon.
All these are the days my friends and these are the days my friends.


Christopher Knowles - kolanko 1 z opery "Einstein on The Beach” Philipa Glassa