Kanadyjska firma wypuszcza bletki z nadrukowaną ustawą o legalizacji

Oto najsłuszniejszy sposób celebrowania Ustawy C-45!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

High Times
Callie Barrons

Komentarz [H]yperreala: 
Nasz tekst nie stanowi tłumaczenie oryginału, streszczamy jeno pokrótce.

Odsłony

167

Legalizacja marihuany jest przez Kanadyjczyków celebrowana na wiele sposobów, czasem bardzo kreatywnych (co powiedzie na loterię w stylu WillY'ego Wonki, w której wygrać można darmowe konopne kulinaria?), trudno jednak będzie komukolwiek przebić prostotę i elegancję pomysłu firmy Leaf Forward, która zadała sobie trud przedrukowania historycznej ustawy – co do słowa! - na produkowanych przez siebie bletkach.

Tak, dobrze czytacie, a my nic nie pokręciliśmy. Objętość dokumentu wyklucza rzecz jasna zawarcie jego treści na pojedynczej bletce, ale w całej ich paczce...? Całą złożoność liczącego sobie 152 stronic dokumentu zgłębiać można teraz sukcesywnie i z należytym namysłem, skręcając kolejne jointy. Użyty atrament jest rzecz jasna nietoksyczny, cały zaś pakiet honoruje mądrość kanadyjskiego rządu przy użyciu oficjalnie wygladającej woskowej pieczęci.

Alex Blumenstein, CEO Leaf Forwards, zaznaczył wyraźnie, że nie chodzi kolejny zabawny gadżet dla miłośników trawki, ale o uhonorowanie wszystkich osób, których zaangażowanie pozwoliło doprowadzić zmiany legislacyjne do szczęśliwego finału.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks
  • Pseudoefedryna

Późny wieczór przy komputerze, psychodeliczny nastrój i oczekiwanie na pobudzenie.

Nie zachęcam do powtarzania mojego czynu. Wręcz przeciwnie, odradzam, to może się naprawdę źle skończyć.

 

 

 

O godzinie 18 przyjąłem DXM z Pseudoefedryną, o 20 przyjąłem THC.

Pierwsze efekty nadeszły szybko, tuż po spaleniu (tj. o godzinie 20:15) poczułem lekkie pobudzenie i chęć do słuchania muzyki. Czas mijał strasznie wolno, wydawało mi się że mijają godziny i niedługo będzie rano, lecz w rzeczywistości była 20:30.

 

Godzina 20:45.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Solo trip w po nie najlepszym dniu w całkiem stresującym momencie mojego życia ale bardzo dobre nastawienie mieszane z ekscytacją. Bardzo chciałem doświadczyć mocniejszych halucynacji co mnie skłoniło do takiej dawki.

Tego dnia miałem mega doła, było strasznie szaro i mokro nic sie nie działo i po pełnym dniu nauki stwierdziłem że pójde zobaczyć do skrzynki zobaczyć czy nie przyszła może paczka.

Ku mojemu zdziwieniu faktycznie była, od razu się podekscytowałem bo wcześniej nie miałem żadnego doświadczenia z psychodelikami więc odrazu zawróciłem do domu spróbować.

Zastanawiałem się jakiś czas jaką dawke wziąć ale w końcu padło na test czy grzybki są takie jak opisywali czyli 1.25g. Szybko połknałem 5 tabletek i nie mogłem się doczekać efektów.

 

  • Gałka muszkatołowa

Nie mogłem sie powstrzymać aby udzielic krotkiego opisu przezyc wywolanych zazyciem gałki.Po wnikliwym przeczytaniu wszystkich artykułow na ten temat na NG i Hypperalu postanowilem sie udac w poszukiwaniu galki calej.Schodzilem podeszwy do polowy zanim udalo mi sie takowa znalesc-byc moze mialem pecha byc moze nie-ale nie o to tu chodzi.o godzinie 16,30 starlem 6 calych slicznych galeczek i o 17 z kumpel wypislismy je pomieszane z 0,33 wody.smak nie byl wcale takie straszny jak opisuja,tylko te chepniecia....wychodzimy na miasto o 17,15 siadamy na ryneczku nie czujemy kompletnie nic.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

zimowe popołudnie, dobra muzyczka, mój pokój, wygodne łóżeczko, moja dziewczyna siedząca przy komputerze, robiąca za ewentualnego przewodnika podróży, bardzo dobry nastrój, leciutki kacyk (dzień wcześniej kilka piwek i MJ), ogólnie byłem bardzo podekscytowany moim pierwszym prawdziwym tripem.

Zbierałem się już od jakiegoś czasu, żeby spróbować substancji, która pozwoliłaby mi zaglądnąć wewnątrz siebie, przeżyć oderwanie od rzeczywistości. Wybrałem Metoksetaminę i 4-HO-MET, gdzie pierwsze miało być delikatnym wstępem do drugiego, rozgrzewką.

Już kilka dni wcześniej ostrzegłem moją dziewczynę, że zamierzam coś wziąć. Wytłumaczyłem co to jest, jak działa, czego się można spodziewać, etc. Z podekscytowaniem wyraziła chęć zostania moim ewentualnym przewodnikiem podróży, gdybym zbaczał z właściwej ścieżki.