Kambodżański Tarzan był pod wpływem narkotyków

Kuala Terengganu: Kambodżański robotnik budowlany, który spędził ponad 32 godziny siedząc na drzewie 45-metrowej wysokości i odrzucając liczne próby skłonienia go do zejścia, był de facto na narkotycznym haju.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Star

Komentarz [H]yperreala: 
"Po zejściu z drzewa został natychmiast aresztowany." - szczęście, że gdy swoją karierę zaczynały pierwsze hominidy, nie było w okolicy policji...

Odsłony

545

Kuala Terengganu: Kambodżański robotnik budowlany, który spędził ponad 32 godziny siedząc na drzewie 45-metrowej wysokości i odrzucając liczne próby skłonienia go do zejścia, był de facto na narkotycznym haju.

Podkomisarz Idris Abdul Rafar powiedział, że mężczyzna został pozytywnie przetestowany na obecność metamfetaminy gdy tylko zszedł z drzewa około 20.40 w sobotę.

Człowiek znany jako "Zul" spowodował w piątek około południa zamieszanie w pobliskim Kampung Sungai Pinang, gdzie widziano go przeskakującego z gałęzi na gałąź i z drzewa na drzewo.

W sobotę widziano jak kilkakrotnie schodził z drzewa, jednak za każdym razem ostatecznie zmieniał zdanie i wspinał się z powrotem.

"Mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Jesteśmy przekonani że był nimi odurzony, kiedy wspinał się na to wysokie drzewo. Gdy działanie narkotyków stopniowo ustąpiło, opamiętał się i zszedł."

Doniesiono, że osobnik zszedł z drzewa po tym, jak policjanci, którzy wcześniej próbowali go do tego przekonać, ukryli się w pobliskich krzakach.

Po zejściu z drzewa został natychmiast aresztowany.

Wcześniej zespół z Departamentu Ratownictwa przez ponad 24 godziny bezskutecznie próbował namówić ojca dwojga dzieci do zejścia.

Strażacy i funkcjonariusze policji uciekali się do różnych metod, aby przekonać go do zejścia. Zaferowano mu nawet za to kwotę 100 ringittów (ok. 95 złotych).

Komisarz Idris dodał, że z dotychczasowych ustalenia wynika, że mężczyzna nie miał – jak spekulowano - konfliktu z innymi mieszkańcami wioski, ani też nie próbował popełnić samobójstwa.

Tym niemniej obywatel Kambodży nie posiadał żadnych ważnych dokumentów uprawniających do pracy lub podróży i został wczoraj zatrzymany na 14 dni, na podstawie Ustawy o Imigracji.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly

zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i

w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na

laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze

lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie

okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.





Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.

  • Kodeina


Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...



Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.


  • Bromo-DragonFLY

Wiek Psychonauty: 23 lata

Przetestowane światy do kropki w kolejności: papierosy alkohol kawa, aco dxm, Ganja, przy własnym jaraniu brak petów i alkoholu, dlatego jestem za legalizacją zieleni!. DOI, Grzyby, Hasz, Salvia Susz, Amanita Muscaria, niewiadoma mi mieszanka ziół, szmata, przejrzały mak opiumowy wywar, bananina średnio przyrządzona trochę przypalona, leki niewiadomego pochodzenia, mózgi, książki, życie, muzyka, mixy, joint nieznanej mieszanki i mocy pierdolniecia.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Odrzucone TR

Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.

Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.

***