Kalifornia: zapalili zioło przed komisariatem policji

Aktywiści na rzecz legalizacji medycznej marihuany zapalili zioło przed komisariatem kalifornijskiej drogówki w Oakland w proteście przeciwko najazdowi na legalną uprawę

Anonim

Kategorie

Źródło

BBC

Odsłony

5803
W miniony wtorek policja aresztowała cztery osoby za uprawe konopi, prawdopodobnie na użytek medyczny. Tego samego dnia 30 osób zebrało sie pod posterunkiem policji, by zaprotestować przeciwko akcji funkcjonariuszy kalifornijskiej drogówki. Demonstranci, niektórzy na wózkach inwalidzkich, otwarcie popalając marihuanę z fajki, sprzeciwiło się wezwaniu funkcjonariuszy DEA, którzy razem z patrolem drogówki przeszukali jeden z magazynów w West Oakland. Znaleziono w nim 4000 dojrzałych roślin konopi.

Adwokaci zatrzymanych uważają, że konopie były przeznaczone dla osób chronicznie chorych. Według oficerów policji magazyn miał służyć wyłącznie celom kryminalnym.

Wkrótce po zakończeniu demonstracji dwóch oficerów CHP (California Highway Patrol), zaopatrzonych w elastyczne rękawice, weszło na teren magazynu i zniszczyło dalszych siedem kiełkujących krzewów. W czasie trwania demonstracji policja nie zajmowała się protestującymi.

Pośród demonstrujących znaleźli się m.in. Angel McClary Raich, procesująca się z federalnym Wydziałem Sprawiedliwości o niedozwolone posiadanie marihuany oraz Ed Rosenthal, wspierający dążenia pacjentów do uzyskania prawa posiadania konopi na cele medyczne. W zeszłym roku sam był zatrzymany w podobnej sprawie.


tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KYXOR (niezweryfikowany)

&quot; Wkrótce po zakończeniu demonstracji dwóch oficerów CHP (California Highway Patrol), zaopatrzonych w elastyczne rękawice, weszło na teren magazynu i zniszczyło dalszych siedem kiełkujących krzewów. &quot; <br>AHhahahaa;;)
molty (niezweryfikowany)

&quot; Wkrótce po zakończeniu demonstracji dwóch oficerów CHP (California Highway Patrol), zaopatrzonych w elastyczne rękawice, weszło na teren magazynu i zniszczyło dalszych siedem kiełkujących krzewów. &quot; <br>AHhahahaa;;)
KRET (niezweryfikowany)

&quot; Wkrótce po zakończeniu demonstracji dwóch oficerów CHP (California Highway Patrol), zaopatrzonych w elastyczne rękawice, weszło na teren magazynu i zniszczyło dalszych siedem kiełkujących krzewów. &quot; <br>AHhahahaa;;)
chilum (niezweryfikowany)

w TV (nie pomnę jaki kanal) pokazuję akcję niszczenia jednego,dwóch,czy paru krzaków. <br> <br>Ci policjanci robią to z takim przekonaniem,ze naprawdę chyba nic nie wiedzą o ziołach. <br>Tzn. wiedzą ale au rebours. <br>Długo nie mogę paatrzeć na to ,bo mnie krew zalewa. <br> <br>Mam 44 lata i po latach konfrontowania wiedzy oficjalnie podawanej z rzeczywista ,jestem pewny(nie ja jeden),ze to jest efekt lobby różnych rodzajów,dla których konopia jest zagrożeniem. <br> <br>Przecież trzeba naprawdę dużej ilości złej woli,aby stwierdzić,ze konopia jest większym zagrozeniem pod każdym względem niż alkohol. <br> <br>No,trzeba byc slepym,głuchym i chyba głupim,żeby tego nie widzieć. <br> <br>Ale jointy,to kryminał,a alkohol w każdym sklepie w stu postaciach i milionach gatunków. <br> <br> <br>Upijać się można do woli,a jointa spalic-to przestępstwo. <br>Ale jak na ME 2002 jointy pozwoliły zapobiec rozróbom kibiców angielskich to im pasowało,nie. <br>Wtedy jointy były cacy. <br>Nic nowego,ale władza robi z nami co chce. <br>Nawt jeśli jest to pozbawione jakichkolwiek zdroworozsądkowych podstaw. <br> <br>greetz <br> <br> <br> <br>Sto War on Drugs
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Salvia Divinorum

Poziom doświadczenia: pogranicze 5 i 6.

Sposób zażycia: palenie

Dawka: zioło wzmocnione 10x, jeden mały buch.



Jestem raczej doświadczonym użytkownikiem.

Praktykuję różne metody pracy z umysłem, szamanizm, etc. więc intencją moich podróży z SD było badanie świadmości.

Poprzednie moje doświadczenie z Szałwią było na poziomie 3 i było bardzo przyjemne.

A to był hardcore z którym NIC, żadna inna substancja, nie może się równać...


  • Marihuana
  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

ciekawość eksperymentu, piątkowy wieczór, mój dom, łóżeczko, kołderka, medytacja

Wszystko to wydarzyło się około 4 i pół roku temu. Zafascynowany historią rytualnego używania na Syberii, dobrze mi znanego (chociaż od innej strony) grzyba, opisami przeżyć i danymi, z których wynika, że nie jest on, aż tak, śmiertelnie trujący, jak mi się zawsze wydawało, postanowiłem, że koniecznie muszę go spróbować. Był to wszystkim dobrze znany muchomor czerwony. Pewnego wrześniowego dnia zebrałem 7 czerwonych kapeluszy, zdekarboksylowałem je w piekarniku i schowałem na później.

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.