Juan Pablo Escobar Henao: Czuje wobec ojca miłość, ale nie jest dumny z tego, co robił

"Czułem silną potrzebę, by napisać historię mojego taty i ostrzec wszystkich, by taka historia się nie powtórzyła. Powstało dużo kłamstw na temat mojego ojca i chciałem to wyjaśnić. Serial „Narcos” trochę upiększył całą historię i mógł powodować to, że młodzi ludzie będą chcieli zażywać narkotyki'

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Telewizja Republika
MAD

Odsłony

153

- To jest też książka o przebaczeniu. Starałem się odszukać rodziny ofiar i prosić o przebaczenie za to, co zrobił mój ojciec. Wobec ojca czuje miłość, ale nie dumę, nie jestem dumny z tego, co robił. Były to bolesne spotkania, nie jest nikt na to gotowy, ale myślę, że przebaczenie i dialog były leczące, uleczyły wszystkie strony Rodziny ofiar zgodziły się przebaczyć i myślę, że było to szczere. Tak naprawdę, ci, którzy najwięcej wycierpieli, byli najbardziej gotowi przebaczyć - powiedział w TV Republika Juan Pablo Escobar Henao, autor książki "Mój ojciec Pablo Escobar".

"Powstało dużo kłamstw na temat mojego ojca"

- Dla mnie mój ojciec był przede wszystkim dobrym tatą, ale potem stał się jednym z największym przestępców XX w. Był bardzo dobrym ojcem i zawsze mówił, żebym nie szedł jego drogą. Była w tym sprzeczność, bo przekazywał mi wysokie wartości, ale robił coś innego. Był osobą, która zajmowała się handlem narkotykami i nie miał problemów, by zabić każdego, kto stanąłby na jego drodze – powiedział o swoim ojcu Juan Pablo Escobar Henao.

- Czułem silną potrzebę, by napisać historię mojego taty i ostrzec wszystkich, by taka historia się nie powtórzyła. Powstało dużo kłamstw na temat mojego ojca i chciałem to wyjaśnić. Serial „Narcos” trochę upiększył całą historię i mógł powodować to, że młodzi ludzie będą chcieli zażywać narkotyki – zaznaczył syn Pablo Escobara.

'Starałem się odszukać rodziny ofiar i prosić o przebaczenie"

- To jest też książka o przebaczeniu. Starałem się odszukać rodziny ofiar i prosić o przebaczenie za to, co zrobił mój ojciec. Wobec ojca czuje miłość, ale nie dumę, nie jestem dumny z tego, co robił. Były to bolesne spotkania, nie jest nikt na to gotowy, ale myślę, że przebaczenie i dialog były leczące, uleczyły wszystkie strony Rodziny ofiar zgodziły się przebaczyć i myślę, że było to szczere. Tak naprawdę, ci, którzy najwięcej wycierpieli, byli najbardziej gotowi przebaczyć – dodał Juan Pablo Escobar Henao.

- Myślę że to było terapia. Gest, by opisywać najgorsze rzeczy z historii ojca był pewnego rodzaju terapią. Myślę, że udało mi się w książce przedstawić historię ojca i pokazać, którędy nie należy iść. Moja rodzina zawsze mnie wspierała, wiedziała, że chcę pisać szczerze i moja wiadomość była skierowana do młodych, by nie zażywali narkotyków, by nie szli tą drogą – dodał gość TV Republika.

"Były osoby, które nam groziły"

Juan Pablo Escobar Henao podkreślił, że książka „Mój ojciec Pablo Escobar” okazała się sukcesem – została przetłumaczona na 14 języków i w każdym z krajów, w którym się ukazała, budziła zainteresowanie. Dodał, że do rozpoznawalności osoby jego ojca przyczynił się również serial „Narcos”. - Były osoby, które nam groziły, zanim opublikowaliśmy niektóre informacje zawarte w tej książce – powiedział Escobar Henao.

- Młodzi ludzie mówią mi, że po przeczytaniu tej książki nie chcą być mafiozami, nie chcą pracować w kartelu. Myślę, że nie trzeba chcieć zostać handlarzem narkotyków, aby zobaczyć morał, jaki niesie książka – podkreślił gość TV Republika.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Z dala od ludzi, w wirujacych na wietrze płatkach śniegu. Nastrój pozytywny - no bo jarać będę, smucić sie mam?

 W lutym to było. Tak mnie naszło, żeby pójść do lasu i sie spalic. I oto co z tego wyszło - co prawda doznania spisałam niemal od razu, ale postanowiłam podzielić sie nimi dopiero teraz.

"Jaka była przyczyna tego stanu?

Chemia rzecz jasna, moja lub ta przeze mnie wprowadzona. Na chemii wszystko sie rozpoczyna i kończy, Ona jest językiem Boga.

W każdym razie ostatnio moje neuroprzekaźniki urządziły sobie imprezę techno, za DJ-a robi Guetta.

Muzyka pierwszorzedna, o dragi, szyte na miarę, dba mój własny mózg.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Pozytywny nastrój, oczekiwanie głębokiego doświadczenia psychicznego. Sam w lesie w piękny, słoneczny dzień.

 

13:00, Cudowny, słoneczny dzień. Umiejscowiłem się w pięknym, pagórkowatym, kolorowo-jesiennym lesie i przyrządzam wywar z 85 ususzonych grzybków. Kilkanaście metrów pode mną płynie mały wodospad, a ptaki dają znać o sobie w leśnym zaciszu. Zalewam grzyby gorącą wodą z termosu i po odczekaniu chwili do ostygnięcia powoli wypijam.

  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza
  • Tytoń

Weekend za miastem, ośrodek w środku lasu, imprezka z nowo poznanymi ludźmi. Nastrój pozytywny, nakręcony odrobinę wcześniej spożytym alkoholem.

Po ponad dwuletniej nieobecności tutaj postanowiłam znów napisać raport. Przez ostatnie dwa lata moje nastawienie do substanicji psychodelicznych bardzo się zmieniło. Początkowa szczeniacka fascynacja przerodziła się w respekt, a ostatnie doświadczenie tylko utwierdziło mnie w szacunku do tych darów Natury.