"To jest Twój mózg na narkotykach" - reboot klasyka antynarkotykowej propagandy

Klasycznej kampanii z roku 1987 zafundowano uwspółcześniający lifting. Osławione jajko zostało, ale nacisk został położony na co innego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Guardian
Nicole Puglise

Odsłony

739

"To jest twój mózg" mówi mężczyzna, trzymający jajko. Ci, którzy w latach 80. na własne oczy oglądali tę reklamę społeczną, pamiętają prawdopodobnie jej dalszy ciąg. "To narkotyki" – mówi, wskazując na patelnię. Rozbija na niej jajko i puentuje: "To jest twój mózg na narkotykach."

Klasycznej kampanii z roku 1987 zafundowano uwspółcześniający lifting. Osławione jajko zostało, ale nacisk został położony na co innego.

Partnerstwo Na Rzecz Ameryki Wolnej Od Narkotyków, obecnie przemianowane na Partnerstwo Na Rzecz Dzieci Wolnych Od Narkotyków wolne od narkotyków, odpowiada zarówno za starą wersję, jak i współczesny reboot.

"Jakieś pytania?" - taki był koniec pierwszej reklamy, przy czym zdanie to wypowiadane było z ucinającą intonacją, jednoznacznie negującą sens zadawania jakichkolwiek pytań. W nowej wersji celem pytania jest zainicjowanie rozmowy. "Hm, tak. Mam pytania. "- odpowiada chłopiec. Następnie on i inne dzieci zadają pytania na temat leków na receptę, alkoholu i heroiny.

Reklama w oczywisty sposób skierowana jest do rodziców, nie do dzieci. "Mamo, tato, czy kiedykolwiek próbowaliście narkotyków?" - na to właśnie kładzie nacisk nowa produkcja. Głos aktorki Allison Janney zachęca rodziców do przygotowania się do odpowiadania na pytania ze strony dzieci, sugerując odwiedzenie strony internetowej Partnerstwa.

"Ze względu na współczesny styl rodzicielstwa, dzisiejsi rodzice mają z dziećmi inne relacje" - wyjaśnia Kristi Rowe, dyrektor marketingowy w Partnerstwie, w rozmowie z New York Times "Są naprawdę zakłopotani takimi pytaniami. Nie wiedzą jak na nie odpowiadać. "

Poprzednie wersje reklamy wydawały się skierowane do dzieci i młodzieży. Oryginał przedstawiał osobę bezpośrednio zwracającą się do widzów. W wersji z lat 90. aktorka Rachael Leigh Cook, ubrana stosownie do ery grunge, z rozmachem rozwala patelnią jajko, a następnie demoluje nią całą kuchnię. Nastolatka mówiąca szczerze do innych nastolatków kontrastuje z dorosłą Janney zwracającą do innych dorosłych. Gdy Cook rozbija płytki, umywalkę, blender i zegar, krzycząc "To to, przez co przechodzi Twoja rodzina i przyjaciele", jest to celowo szorstkie i napastliwe, podczas gdy w nowym wcieleniu reklamy mamy zachętę do rozwijania komunikacji.

1987:

1997:

2016:

Oceń treść:

Average: 4.2 (5 votes)

Komentarze

doktor_koziełło
U nas debile w programie LUZ pokazywali ten numer z jajkiem i oczywiście labuda.
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • Szałwia Wieszcza

Autor: dawidzio; 04.02.2008

  • Bad trip
  • Marihuana

set: Nastawienie bardzo pozytywne z dużą chęcią poznania nowych doświadczeń. setting: złe bodźce wprowadzające w nieprzyjemny stan - głównie nieprzyjemna muzyka i konieczność rozmawiana z ludźmi

Makumbę spożyłem pierwszy raz i mimo pozytywnego nastawienia psychicznego dałem się jej zaskoczyć, dobre nastawienie spotęgowało wypicie 3 piw które wypiłem półtora godziny przed spożyciem makumby co mogło mieć wpływ na przebieg tripu, ponieważ mieszanie marihuany z alkoholem kończyło się czasem przykro w moim przypadku, tak więc pijąc smaczne mleko z marihuaną (100ml) które wypiłem o godzinie 19:00 byłem odrobinę wstawiony, czekanie na pierwsze efekty mleka zaczęło mnie z grubsza nudzić - więc postanowiłem umilić sobie czas blantem.