Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Kryzys opioidowy w Stanach Zjednoczonych dobitnie pokazał, że każdy może wpaść w sidła uzależnienia - również "na życzenie" koncernów farmaceutycznych. Blisko związane z Google (i Alphabet Inc.) Verily zdaje się mieć na to sposób.
Jeżeli uważacie, że narkomani to brudni, obszarpani, niebezpieczni ludzie poza marginesem społeczeństwa... możecie się bardzo mocno pomylić. Kryzys opioidowy w Stanach Zjednoczonych dobitnie pokazał, że każdy może wpaść w sidła uzależnienia - również "na życzenie" koncernów farmaceutycznych. Blisko związane z Google (i Alphabet Inc.) Verily zdaje się mieć na to sposób.
Epidemia opioidowa w Stanach Zjednoczonych to temat rzeka. Verily twierdzi, że tylko w 2017 roku każdego dnia 115 osób umierało z powodu uzależnienia od opioidów (degradacja organizmu, przedawkowanie i inne). Co gorsza, te liczby cały czas wzrastają: coraz więcej osób wpada w sidła uzależnienia od tych niezwykle pociągających substancji. Choć narkotyczne leki opioidowe są tam dostępne na receptę – nie ma żadnego problemu z tym, aby od „odpowiednika” lekarza pierwszego kontaktu w prosty sposób otrzymać papier uprawniający pacjenta do nabycia upragnionego leku.
Wśród najczęściej używanych narkotycznych leków przeciwbólowych w USA (z opioidami) znajdują się takie substancje jak hydrokodon (sławetny Vicodin z serialu Dr House), oksykodon (OxyContin), ale także kodeina, którą w Polsce można nabyć… bez recepty. W Stanach Zjednoczonych kodeiną bawią się dzieciaki oraz popularni wykonawcy na scenie hip-hopowej. Kultowy tam stał się tzw. „lean” składający się z syropu zawierającego w sobie kodeinę oraz prometazynę zmieszanego z napojem gazowanym (najczęściej jest to Sprite).
Należy rozprawić się z pewnym mitem dotyczącym opioidów, który powiela się w niektórych mediach, sensacyjnie przestrzegających przed tymi środkami. Po żadnym z nich nie zobaczycie różowych słoni, nie przeniesiecie się w inne wymiary, nie oddzielicie się od ciała i nie zaczniecie lewitować w powietrzu. Opioidy wprowadzają człowieka w stan ogromnego szczęścia, spokoju, błogostanu. Powodują lekkie zaburzenia chodu, senność, bełkotliwą mowę, zwężają źrenice do rozmiaru główki szpilki. Działania opioidów ponoć nie da się „opowiedzieć”. Charakter ich działania jednak powoduje, że są silnie uzależniającymi substancjami – chęć przeżywania stanu, który można uzyskać dzięki nim jest niezwykle silna: bardzo szybko pojawia się zależność psychiczna, następnie fizyczna. Która z nich jest gorsza – ekspercki nie są zgodni.
Verily jest „oddziałem badawczym” Alphabet Inc. który zajmuje się zdrowiem m. in. Amerykanów oraz projektami „odpowiedzialnymi społecznie”. Żywo reagując na problem „epidemii opioidowej” w Stanach Zjednoczonych ów oddział postanowił otworzyć OneFifteen, organizację nonprofit, w ramach której powstanie kampus technologiczny, który pozwoli na wdrożenie lepszych modeli leczenia uzależnienia od substancji, które obecnie stanowią największy problem w Stanach Zjednoczonych.
Do tego jednak trzeba wykorzystać ogromne ilości danych – OneFifteen nazywa się „uczącym się systemem zdrowotnym”, który ma generować analizy pozwalające na zrozumienie procesu dochodzenia do pełnego zdrowia wśród osób uzależnionych od opioidów. Jest to szczególnie trudne, bowiem sporo jest sposobów na radzenie sobie z tym problemem. Obecnie łączy się terapię farmakologiczną wraz ze wsparciem psychologów oraz psychoterapeutów. Co więcej, Alphabet stworzył nawet akcesoria, które wyposażone są w szereg sensorów, na przykład w ECG. Wszystko po to, aby sprawdzać np. reakcje na leczenie.
Mimo wszystko, głównym przedsięwzięciem w tej materii ma być nowoczesny kampus zlokalizowany w Dayton (Ohio), który będzie świadczył usługi leczenia uzależnień, pozwoli zamieszkać w miejscu prowadzenia terapii, a także będzie wykorzystywał dotychczasowe modele terapeutyczne (w powiązaniu z nowoczesnym podejściem na tym polu).
Według Verily, kampus ma być również dowodem na to, że zwyczajnie opłaca się inwestować w rozwiązywanie problemów uzależnienia od opioidów w Stanach Zjednoczonych. Eksperci uważają, że w tym momencie zbyt mało pieniędzy przeznacza się na leczenie skutków wytworzonych przez koncerny farmaceutyczne, niejednokrotnie dotujących lekarzy w zamian za to, że ci przepisywali pacjentom opioidy na nawet najbardziej błahe dolegliwości. Lekki ból pleców? Vicodin. Ból menstruacyjny? Przejdzie po OxyContinie. Lekki kaszel? Syrop z kodeiną.
W miare dobry humor,popołudnie w domj
Wstęp
Na sam początek napisze że kontakt z benzo miałem nie raz,aczkolwiek kusiło spróbować tego sławnego klona,udało sie zdobyć,Nie spodziewałem sie fajerwerek
Ale do rzeczy
15:10 wrzucam pierwsze 0.5 i czekam na efekt
Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.
Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.
Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym.
Nazwa substancji: piguły
Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok
od opisywanego zdarzenia), alk
Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem
"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się
nieźle...
Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że
Otoczenie stanowi stuletnia drewniana chata obok lasu w niewielkiej wsi. Drewno, dziury po kornikach i wspinające się po ścianach pająki. Za oknem noc z pełnią księżyca. Nastawienie na brak działanie substancji i zwyczajną spokojną noc...
Około 23 po przeżuciu kartoników, ułożyliśmy się do łóżek i czekaliśmy, aż zacznie się seans, lub okaże że substancja wywietrzała. Rozpoczęło się od delikatnych skurczy mięśni. Były to jakby spięcia, które zacząłem interpretować z tym że może mi być zimno, z tą różnicą że nie czułem w ogóle chłodu. Czułem tylko, jak niektóre mięśnie mojego ciała spinają się, a serce zaczyna bić szybciej. Wkrótce pojawiły się pierwsze symptomy, które sugerowały że substancji było dość daleko od wywietrzenia…