To jeden z największych kryzysów zdrowotnych na świecie. Google chce pomóc

Kryzys opioidowy w Stanach Zjednoczonych dobitnie pokazał, że każdy może wpaść w sidła uzależnienia - również "na życzenie" koncernów farmaceutycznych. Blisko związane z Google (i Alphabet Inc.) Verily zdaje się mieć na to sposób.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Antyweb
Jakub Szczęsny

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi bezwstydny przedruk z podanego źródła.

Odsłony

280

Jeżeli uważacie, że narkomani to brudni, obszarpani, niebezpieczni ludzie poza marginesem społeczeństwa... możecie się bardzo mocno pomylić. Kryzys opioidowy w Stanach Zjednoczonych dobitnie pokazał, że każdy może wpaść w sidła uzależnienia - również "na życzenie" koncernów farmaceutycznych. Blisko związane z Google (i Alphabet Inc.) Verily zdaje się mieć na to sposób.

Epidemia opioidowa w Stanach Zjednoczonych to temat rzeka. Verily twierdzi, że tylko w 2017 roku każdego dnia 115 osób umierało z powodu uzależnienia od opioidów (degradacja organizmu, przedawkowanie i inne). Co gorsza, te liczby cały czas wzrastają: coraz więcej osób wpada w sidła uzależnienia od tych niezwykle pociągających substancji. Choć narkotyczne leki opioidowe są tam dostępne na receptę – nie ma żadnego problemu z tym, aby od „odpowiednika” lekarza pierwszego kontaktu w prosty sposób otrzymać papier uprawniający pacjenta do nabycia upragnionego leku.

Wśród najczęściej używanych narkotycznych leków przeciwbólowych w USA (z opioidami) znajdują się takie substancje jak hydrokodon (sławetny Vicodin z serialu Dr House), oksykodon (OxyContin), ale także kodeina, którą w Polsce można nabyć… bez recepty. W Stanach Zjednoczonych kodeiną bawią się dzieciaki oraz popularni wykonawcy na scenie hip-hopowej. Kultowy tam stał się tzw. „lean” składający się z syropu zawierającego w sobie kodeinę oraz prometazynę zmieszanego z napojem gazowanym (najczęściej jest to Sprite).

Dlaczego opioidy uzależniają?

Należy rozprawić się z pewnym mitem dotyczącym opioidów, który powiela się w niektórych mediach, sensacyjnie przestrzegających przed tymi środkami. Po żadnym z nich nie zobaczycie różowych słoni, nie przeniesiecie się w inne wymiary, nie oddzielicie się od ciała i nie zaczniecie lewitować w powietrzu. Opioidy wprowadzają człowieka w stan ogromnego szczęścia, spokoju, błogostanu. Powodują lekkie zaburzenia chodu, senność, bełkotliwą mowę, zwężają źrenice do rozmiaru główki szpilki. Działania opioidów ponoć nie da się „opowiedzieć”. Charakter ich działania jednak powoduje, że są silnie uzależniającymi substancjami – chęć przeżywania stanu, który można uzyskać dzięki nim jest niezwykle silna: bardzo szybko pojawia się zależność psychiczna, następnie fizyczna. Która z nich jest gorsza – ekspercki nie są zgodni.

Jaką rolę w tym wszystkim ma Verily?

Verily jest „oddziałem badawczym” Alphabet Inc. który zajmuje się zdrowiem m. in. Amerykanów oraz projektami „odpowiedzialnymi społecznie”. Żywo reagując na problem „epidemii opioidowej” w Stanach Zjednoczonych ów oddział postanowił otworzyć OneFifteen, organizację nonprofit, w ramach której powstanie kampus technologiczny, który pozwoli na wdrożenie lepszych modeli leczenia uzależnienia od substancji, które obecnie stanowią największy problem w Stanach Zjednoczonych.

Do tego jednak trzeba wykorzystać ogromne ilości danych – OneFifteen nazywa się „uczącym się systemem zdrowotnym”, który ma generować analizy pozwalające na zrozumienie procesu dochodzenia do pełnego zdrowia wśród osób uzależnionych od opioidów. Jest to szczególnie trudne, bowiem sporo jest sposobów na radzenie sobie z tym problemem. Obecnie łączy się terapię farmakologiczną wraz ze wsparciem psychologów oraz psychoterapeutów. Co więcej, Alphabet stworzył nawet akcesoria, które wyposażone są w szereg sensorów, na przykład w ECG. Wszystko po to, aby sprawdzać np. reakcje na leczenie.

Mimo wszystko, głównym przedsięwzięciem w tej materii ma być nowoczesny kampus zlokalizowany w Dayton (Ohio), który będzie świadczył usługi leczenia uzależnień, pozwoli zamieszkać w miejscu prowadzenia terapii, a także będzie wykorzystywał dotychczasowe modele terapeutyczne (w powiązaniu z nowoczesnym podejściem na tym polu).

Według Verily, kampus ma być również dowodem na to, że zwyczajnie opłaca się inwestować w rozwiązywanie problemów uzależnienia od opioidów w Stanach Zjednoczonych. Eksperci uważają, że w tym momencie zbyt mało pieniędzy przeznacza się na leczenie skutków wytworzonych przez koncerny farmaceutyczne, niejednokrotnie dotujących lekarzy w zamian za to, że ci przepisywali pacjentom opioidy na nawet najbardziej błahe dolegliwości. Lekki ból pleców? Vicodin. Ból menstruacyjny? Przejdzie po OxyContinie. Lekki kaszel? Syrop z kodeiną.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Kodeina
  • Tramadol
  • Uzależnienie

Zupełna świadomość swoich działań

Jest to moj zbiór doświadczeń związanych głównie z kodeina, jak  opis prawdopodobnie postępującego uzależnienia. 

 

Nigdy nie planowałem próbować opioidów. W końcu mało jest osób które nie żałują swojej pierwszej próby. Zawsze miałem wrażenie że to najłatwiejsza droga prowadząca do przyjemności. Ale przecież nigdy nie spróbować to jak stracić. Wiedziałem że to kwestia czasu, bo jeśli nie mówi się stanowczo NIE, to w końcu powie się Tak.

 

Pierwsza próba 150mg kodeiny zupełnie nie planowana i przypadkowa. Również nieudana, bo trip podobny jak wypicie melisy.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna

Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze

Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+

  • Narkoza

Opis przeżyć z dnia 15.04.05 wywołanych za pomocą Narkozy :D




Nazwa Substancji - Narkoza Dożylnie


Poziom doświadczenia - MJ bardzo często, XTC, Narkoza drugi raz


"Set and Setting" - Lekkie poddenerwowanie, Szpital


Efekty - Dziwne uczucie braku czucia ciała, niemożność ruchowa choć umysł jeszcze nie śpi

Było to moje drugie spotkanie z Narkozą, pierwszym razem byłem po "Głupim Jasiu" wiec szybko zasnęłem i wiele niepamiętam.




  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.