Jeden naruszył nietykalność policjantów, drugi posiadał marihuanę. Obaj usłyszeli zarzuty

Radomia. Jeden z nich posiadał środki odurzające, drugi zaś naruszył nietykalność funkcjonariuszy i utrudniał wykonywanie czynności służbowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP Legionów

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

134

Legionowscy patrolowcy zatrzymali dwóch mieszkańców Radomia. Jeden z nich posiadał środki odurzające, drugi zaś naruszył nietykalność funkcjonariuszy i utrudniał wykonywanie czynności służbowych. Podejrzani już usłyszeli zarzuty i teraz zajmie się nimi sąd.

Policjanci z zespołu patrolowo – interwencyjnego piątkową służbę rozpoczęli od kontroli drogowej. Dwaj 29-latkowie będący w pojeździe na widok mundurowych zaczęli się nerwowo zachowywać. Jeden z mężczyzn próbował coś ukryć przed mundurowymi chowając to za siebie.

W związku z agresywnym zachowaniem mężczyzn i nie wykonywaniem poleceń wydawanych przez interweniujących policjantów na miejsce została wezwana druga załoga. W trakcie zatrzymania kierowca auta próbował odepchnąć policjantów, jednego z nich kilkukrotnie kopnął w nogę.

Jak się okazało w toku dalszych czynności, w zawiniątku, które chciał ukryć kierowca znajdowała się marihuana będąca własnością pasażera. Funkcjonariusze zabezpieczyli środki odurzające i przekazali do policyjnego depozytu.

Obaj mężczyźni noc spędzili za kratkami. W kolejnych dniach dochodzeniowcy po zebraniu materiału dowodowego przedstawili im zarzuty. Kierowca usłyszał zarzut naruszenia nietykalności mundurowych, natomiast pasażer odpowie za posiadanie środków odurzających. Podejrzani 29-latkowie przyznali się do popełnionych przestępstw i teraz zajmie się nimi sąd.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

Set&setting Chęć przeżycia czegoś nowego, przyjazd przyjaciółki z nad morza, podekscytowanie, lekki strach. Otoczenie: Grupka bliskich przyjaciół dom, osiedle

Historia ta jest z przed paru miesięcy postanowiłem ją opisać gdyż było to bardzo niezwykłe przeżycie dla mnie jak też jestem teraz osobą bardziej doświadczoną.
Myślę że naprawdę warto jest przeczytać trip raport będzię on przestrogą jak też opisaniem czegoś naprawdę mistycznego.

Witam chciałbym opisać tutaj przebieg swojego 1 niezwykłego tripa który był nieplanowany aż tak, jak też jest to mój pierwszy trip raport.
(historię chcę przedstawić cała i najlepiej jak potrafię aby przybliżyć innym jak ten wieczór wyglądał. Jak też jak wyglądało moje nastawienie.)

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Set: ciekawy co się stanie, jak posiedzę w ciemnościach i spalę się tą mieszanką ziołową. Settings: ciemno, całkowicie ciemno. Brak bodźców słuchowych i wzrokowych.

UWAGA!!!!! Czytanie tego raportu może wam się spodoać i też zapragniecie takiej fazy. Jednak odradzam takie coś. Gdybym więcej tego spalił, to pewnie był nie wrócił do zmysłów. To, co mnie spotkało jest jak dotąd najlepszym moim przeżyciem. Składnia będzie pewnie tragiczna, ale pisałem to kilka minut po całym zdarzeniu i jeszzce troche dziwnie mi się myśli. Tak więc odradzam palenia mieszanek "ziołowych" w całkowitych ciamnościach, bo możecie skoczyć gorzej, niż ja i już nie wrócić. Chociarz uważam, że dla tekiej fazy warto zwariować. To tylko moje zdanie.

  • Dekstrometorfan

HELlo !!! Zapraszam do przeczytania mojego trip-reportu!!! :)))




To już moje czwarte spotkanie z DXM. Dlaczego go biorę? Czemu

nie ćpam narkotyków (np. amfy) lub czemu nie palę trawy? Bo

bezpośrednio nie znam osób, które ćpają czy palą. Dopiero

poznaję takie osoby. A do apteki jest zawsze bliżej i łatwiej

skoczyć niż do jakiegoś dilera. Bo to jest tak, że niby

narkotyki są wszędzie: w domu, szkole, na ulicy :) ale żeby ćpać

trzeba znać pewnych ludzi.

  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręcam ;-)

Pojechałam do J. Zjadłam ową magiczną czarną kropeczkę [J.też wziął] i czekam. Niebieskie światełko, muzyczka, dom, `strażnik`J. obok [na wypadek Panicznej Paranoi] - niby komfort, ale czułam się spięta. Nie znałam J. zbyt dobrze, byłam trochę zasznurowana.