REKLAMA




Jak działają halucynogeny?

Taaak, kolejna relacja z Focusa. Wiadomo, czego można się spodziewać, niemniej sam opis przebiegu badania ciekawy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus.pl
Błażej Grygiel
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła....

Odsłony

562

Tęczowe kolory, widzenie dźwięków, niesamowite twarze, powykręcane kończyny, fraktale – to efekty narkotyków halucynogennych. W jaki sposób powstają w naszych mózgach? Nowe badanie prześledziło ten proces na przykładzie mózgów mysich. Neurony zachowują się wyjątkowo nieprzewidywalnie.

- Mózg zaczyna nadinterpretować lub nieodpowiednio odczytywać sygnały. To może stać się przyczyną halucynacji – powiedział Cris Niell w rozmowie z Live Science. Naukowiec z Uniwersytetu w Oregonie jest głównym autorem badania.

Narkotyki wprawiły ośrodki w mózgach zwierząt odpowiedzialnych za wzrok w stan pewnej dezorganizacji. Neurony reagowały w sposób nieskoordynowany, w dziwnych czasowych interwałach.

Wnioski Niella i jego zespołu badawczego to jednak na razie poziom hipotez. Grupa bada działanie konkretnego receptora serotoniny o nazwie 2A, jaką spełnia rolę w procesie widzenia. Wiadomo, że mają one wpływ na nasze postrzeganie otoczenia. Środki halucynogenne, takie jak LSD czy psylocybina (składnik aktywny niektórych grzybów) wpływają na jego działanie. Zaburzenie pracy tych samych receptorów wiązane jest przez naukowców z halucynacjami doświadczanymi przez osoby ze schizofrenią.

Do tej pory brakowało jednak dokładnych analiz zachowania tych receptorów na poziomie pracy komórek neuronowych. Dlatego praca Niella i jego zespołu zwróciła uwagę szerokiego środowiska naukowego i dziennikarzy.

Badacze wykorzystali halucynogenną substancję o nazwie DOI (2,5-dimetoksy-4-jodoamfetamina). Następnie potraktowane nią myszy oglądały komputerowe obrazy przedstawiające proste geometryczne wzory: na przykład pionowe i poziome linie. Naukowcy za pomocą elektrod obserwowali aktywność neuronów zwierząt, korzystali także z zaawansowanej technologii mikroskopowego obrazowania by podpatrzeć aktywność neuronów.
W porównaniu do myszy, które nie dostały DOI, zwierzęta pod działaniem narkotyku wykazywały osłabienie nerwowej aktywności w obszarze wzrokowym kory pierwotnej mózgu. U trzeźwych myszy neurony eksplodowały aktywnością w zetknięciu z bodźcem, a potem szybko słabły. U tych pod wpływem narkotyku już początkowy impuls podlegał zakłóceniom.

Myszy, które zostały wcześniej wytrenowane do rozpoznawania linii poziomych i pionowych, wykazywały większą podatność na efekty narkotyku. Co to oznacza? Na to pytanie naukowcy jeszcze nie mają odpowiedzi. Możliwe, że istnieje związek między znajomością bodźca z tym jak zachowuje się narkotyk.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że myszy nie opowiedzą o swoich zwidach. Zatem te wyniki nie są do przełożenia na ludzi w skali 1:1.

- To fundament pod dalsze badania – mówi Niell i dodaje, że niektóre analizy nie były możliwe 10 i 20 lat temu ze względu na brak odpowiednich narzędzi. Naukowcy chcą wytrenować także same myszy, by mogły określać to co widzą. Wtedy badacze będą mogli dosłownie zajrzeć do wnętrza ich głów i zmierzyć poziom zaburzeń wizualnych w przypadku podania halucynogenu.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Subst: LSA (LA-111) - Ipomoea tricolor



Dawka: 170 nasion





Kupiliśmy z kumplem w sklepie 17 paczek nasion Ipomoei. Na następny dzień mieliśmy odbyć psychedeliczną podróż. Dwa dni wcześniej sprawdziłem na sobie dawkę - 80 nasion. Miałem lekkie efekty, ale ważniejsze było to, że nasiona okazały się nietoksyczne tj. bez fungicydów, herbicydów, insektycydow i innych chemikaliów, którymi zwykle pokrywane są nasiona przez producentów. To bardzo ważne - sprawdzić w jakiś sposób, czy nasiona nie są zatrute.

  • 25I-NBOMe
  • Miks

Zdrowie psychiczne i fizyczne w pełni w normie. Pokój z zasłoniętymi zasłonami, jedynym źródłem światła był zestaw lampek choinkowych misternie uwieszonych na ścianie. Muzyka zaczynała się od bardzo spokojnej (celtyckiej, dźwięki natury itp.), poprzez bardziej mistyczną (typu desert dwellers), powoli przechodząc w psytrance/trance, zachaczając o pink floyd, a dalej... nawet nie pamiętam. Było mocno. A, jeszcze jeden szczegół. W całym mieszkaniu znajdowało się 280 kolorowych nadmuchanych balonów.

(T)

O godzinie 16:00 spaliliśmy blanta. Zawierał on około 0,7g zielonego w sobie. Tuż po ostatnim buszku zarzuciłem 2mg nbome-25i. To samo zrobiło jeszcze 2 kumpli. 

 

(T +0:30)

Zielone wkręciło się nam galancie, rozkminiamy mnóstwo dziwnych i niekończących się tematów. Co chwilę słychać wybuch śmiechu, chichoty, ogólnie jest pozytywna faza. W ustach gorzko – cóż, do najsmaczniejszych nbome nie należy.

(T + 1:00)

  • Etanol (alkohol)
  • Mefedron

Piątkowy wieczór, wynajmowane mieszkanie, grupa znajomych, zero zmartwień, posiadówa na dużym balkonie pod szaroczarnym, miejskim niebem.

Na pierwszy kontakt z dostarczonym przez pana listonosza mefedronem, nałożyła się wizyta dobrego, starego znajomego z HR i nowego kolegi z hajpowego irca. Spędziliśmy noc na gorączkowych rozmowach na balkonie, nie wychodziliśmy z domu. Wszyscy uczestnicy przyjęcia, w chwili jego rozpoczęcia byli pełnoletni. Podczas imprezowania, jak i pisania niniejszego tekstu nie ucierpiały żadne zwierzęta.