Jak działają halucynogeny?

Taaak, kolejna relacja z Focusa. Wiadomo, czego można się spodziewać, niemniej sam opis przebiegu badania ciekawy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus.pl
Błażej Grygiel
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła....

Odsłony

602

Tęczowe kolory, widzenie dźwięków, niesamowite twarze, powykręcane kończyny, fraktale – to efekty narkotyków halucynogennych. W jaki sposób powstają w naszych mózgach? Nowe badanie prześledziło ten proces na przykładzie mózgów mysich. Neurony zachowują się wyjątkowo nieprzewidywalnie.

- Mózg zaczyna nadinterpretować lub nieodpowiednio odczytywać sygnały. To może stać się przyczyną halucynacji – powiedział Cris Niell w rozmowie z Live Science. Naukowiec z Uniwersytetu w Oregonie jest głównym autorem badania.

Narkotyki wprawiły ośrodki w mózgach zwierząt odpowiedzialnych za wzrok w stan pewnej dezorganizacji. Neurony reagowały w sposób nieskoordynowany, w dziwnych czasowych interwałach.

Wnioski Niella i jego zespołu badawczego to jednak na razie poziom hipotez. Grupa bada działanie konkretnego receptora serotoniny o nazwie 2A, jaką spełnia rolę w procesie widzenia. Wiadomo, że mają one wpływ na nasze postrzeganie otoczenia. Środki halucynogenne, takie jak LSD czy psylocybina (składnik aktywny niektórych grzybów) wpływają na jego działanie. Zaburzenie pracy tych samych receptorów wiązane jest przez naukowców z halucynacjami doświadczanymi przez osoby ze schizofrenią.

Do tej pory brakowało jednak dokładnych analiz zachowania tych receptorów na poziomie pracy komórek neuronowych. Dlatego praca Niella i jego zespołu zwróciła uwagę szerokiego środowiska naukowego i dziennikarzy.

Badacze wykorzystali halucynogenną substancję o nazwie DOI (2,5-dimetoksy-4-jodoamfetamina). Następnie potraktowane nią myszy oglądały komputerowe obrazy przedstawiające proste geometryczne wzory: na przykład pionowe i poziome linie. Naukowcy za pomocą elektrod obserwowali aktywność neuronów zwierząt, korzystali także z zaawansowanej technologii mikroskopowego obrazowania by podpatrzeć aktywność neuronów.
W porównaniu do myszy, które nie dostały DOI, zwierzęta pod działaniem narkotyku wykazywały osłabienie nerwowej aktywności w obszarze wzrokowym kory pierwotnej mózgu. U trzeźwych myszy neurony eksplodowały aktywnością w zetknięciu z bodźcem, a potem szybko słabły. U tych pod wpływem narkotyku już początkowy impuls podlegał zakłóceniom.

Myszy, które zostały wcześniej wytrenowane do rozpoznawania linii poziomych i pionowych, wykazywały większą podatność na efekty narkotyku. Co to oznacza? Na to pytanie naukowcy jeszcze nie mają odpowiedzi. Możliwe, że istnieje związek między znajomością bodźca z tym jak zachowuje się narkotyk.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że myszy nie opowiedzą o swoich zwidach. Zatem te wyniki nie są do przełożenia na ludzi w skali 1:1.

- To fundament pod dalsze badania – mówi Niell i dodaje, że niektóre analizy nie były możliwe 10 i 20 lat temu ze względu na brak odpowiednich narzędzi. Naukowcy chcą wytrenować także same myszy, by mogły określać to co widzą. Wtedy badacze będą mogli dosłownie zajrzeć do wnętrza ich głów i zmierzyć poziom zaburzeń wizualnych w przypadku podania halucynogenu.

Oceń treść:

Average: 9.6 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport
  • Tytoń

Jestem pozytywnie nastawiona na tripa, jedyne co mnie zaskoczyło pod koniec to mało czasu, nie spodziewałam się, że będzie to trwało aż tak długo, musiałam szybko wytrzeźwieć

Substancja: DXM (Tussidex - 15 kapsułek po 30mg)

Doświadczenie: THC, alkohol, DXM, 4-Ho-Mipt

Wzrost, waga: 168cm, 60 kg

Dawkowanie: najpierw 10 kapsułek, potem dorzucone 5, w sumie 450 mg, 7,5mg/kg masy ciała

S&S: chłopak od rana w pracy, wraca wieczorem, cały dzień w domu z matką i siostrą. Czuję się dobrze i jestem pozytywnie nastawiona na tripa.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Czas i miejsce: noc w domu (zazwyczaj); oczekiwania: chęć milszego spędzania czasu w samotności, ucieczka od codzienności i problemów.

Opiszę sposób, w jaki marihuana odmieniła moje życie oraz doświadczenia, uczucia i wyciągnięte wnioski z ostatnich kilku miesięcy, które spędziłem w towarzystwie tej rośliny.

Zacznę od opisu mojej przykładowej fazy:

Najbardziej lubię palić w samotności na chacie, w osobistej strefie komfortu. Po zapaleniu kładę się wygodnie, a na słuchawkach puszczam muzykę elektroniczną (słucham takiej tylko po paleniu). Zamykam oczy i od tej pory wszystko przestaje mieć znaczenie.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Od 5 lat palę MJ, zacząłem szukać czegoś nowego nie żeby się naćpać, ale czegoś co poszerzy moją świadomość. Trafiłem na proszki, po mocnym struciu metaamfetaminą po pół roku zabawy z tym, wiedziałem że to bez sensu i że takie substancje niszczą. Dalej nie znalazłem substancji która pozwoli mi zobaczyć więcej, tak trafiłem na psychodeliki i zacząłem od 4-ho-met. Miejsca : Pub do momentu wejścia, starówka w moim mieście, dom. Samotna podróż. Refleksyjnie.

Po tym co napisałem w Set&Setting,  czułem że psychodeliki dadzą mi to czego szukam. Coś co pozwoli mi zobaczyć i zrozumieć więcej.

21 : 00

27 mg 4 ho met ląduje w chusteczce, połykam i wychodzę z domu pokazać się u koleżanki na urodzinach.

21 : 30

  • Marihuana

nazwa substancji: DXM + marihuana



poziom doświadczenia użytkownika: szósty raz DXM; inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, ecstasy, grzyby; mniej ważne mieszaniny prochów "uppers, downers, screamers, laughers" etc.



dawka, metoda zażycia: 25-30 tabl (aha, moja waga: 65kg), doustnie rzecz jasna, 5tabl co 5-10min (co gwarantuje brak zwrotów) + KONIECZNIE trzeba dopalić - o czym niżej.



set & setting:: mieszkanie, knajpa, potem plener; intencje? nieskrępowana zabawa jak po niczym.

randomness