Irlandia: Polka skazana na 7 lat za przemyt kokainy

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

974

29-letnia Polka Iwona Gabrynowicz została w piątek skazana przez karny sąd okręgowy w Dublinie na karę 7 lat pozbawienia wolności za przemyt kokainy do Irlandii- donosi irlandzka agencja Ireland-on-Line.

Gabrynowicz przewoziła ukryte w torebce dwie sztabki kokainy o łącznej wartości 150 tys. euro w chwili, gdy 26 kwietnia 2006 r. została zatrzymana na dublińskim lotnisku przez urzędników celnych i aresztowana. Trzy lata spośród siedmioletniego wyroku to kara pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sędzia uwzględnił okoliczności łagodzące: trudną sytuację życiową oskarżonej, przyznanie się jej do winy i to, że padła ofiarą podstępu. Stwierdził zarazem, iż powinna była być bardziej dociekliwa. Gdyby nie okoliczności łagodzące, to oskarżonej groziła kara 10. lat pozbawienia wolności.

Oskarżona tłumaczyła w sądzie, iż była bez pracy i potrzebowała pieniędzy na opłacenie lekarza dla 3-letniego chorego dziecka. W rodzinnym mieście w Polsce weszła w kontakt z nieznajomą, która współczuła jej i w zamian za przysługę przewiezienia przesyłki do Irlandii oferowała jej pracę w Holandii. Gabrynowicz miała świadomość, iż bierze na siebie ryzykowne zadanie, ale sądziła, iż w przesyłce, którą zobowiązała się przewieźć są pieniądze.

"Jest normalne, iż ludzie tacy jak Gabrynowicz (ufni i życiowo mało zaradni - PAP) są namierzani przez przemytników narkotyków"- powiedział na rozprawie policjant zeznający w charakterze świadka.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Noc. Nieznany niewielki lasek, gdzieś za czeską granicą. Pozytywne nastawienie, połączone z niewielkim strachem przed przyjęciem takiej dawki.

Wprowadzenie

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Zupełny przypadek poszlam do apteki w celu kupienia thiocodinu, w pobliżu 4 apteki w każdej kupowalam syrop juz raz w tygodniu nie chciałam czuć się podejrzana, pierwsza na myśl przyszła tamtum rosa. W internecie same złe opinie ale czemu nie przekonać się samemu? Dwie saszetki tamtum rosa dziękuje do widzenia.

Ważną sprawą jest że mieszkam w bursie więc możliwość przypalu 70%.

  • Marihuana

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50