REKLAMA




Illlinois: Alkohol dostarczą do domu, a marihuanę odbierzemy z ulicy

To reakcja stanowych władz na pandemię koronawirusa. Urzędnicy z jednej strony chcą pomóc przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, z drugiej chodzi o ochronę obywateli – także tych chorych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

monitorlocalnews.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

89

To reakcja stanowych władz na pandemię koronawirusa. Urzędnicy z jednej strony chcą pomóc przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, z drugiej chodzi o ochronę obywateli – także tych chorych. W związku z zamknięciem restauracji i barów na terenie Illinois wiele biznesów gastronomicznych traci płynność finansową. Rozwiązanie tej sytuacji znalazły lokalne władze, które zachęcają placówki m.in. do dostawy alkoholu klientom do domu, a także sprzedawaniu go „na wynos”.

Komisja ds. alkoholowych stanu Illinois wydała zarządzenie zezwalające na tego typu działania. Może się to odbywać na kilka sposobów, jednym z nich jest właśnie zwykła dostawa pod drzwi klienta. Aby napoje alkoholowe mogły być sprzedawane w taki sposób muszą być zamknięte, dotyczy to zarówno puszek jak i butelek.

Licencjonowanym barom i restauracjom ma to pozwolić na odzyskanie części pieniędzy, które stracili i ciągle tracą w związku z wybuchem pandemii koronawirusa. Sam proces dostarczania wysokoprocentowych trunków dla jednych był i jest legalny, dla innych nie. Niektóre placówki w dalszym ciągu nie mogą ich oferować w formie dostawy, ponieważ zabraniają tego przepisy szczególne. Zamieszanie w tej kwestii spowodowane jest szybkim i czasami niedokładnym działaniem stanowych urzędników - akty prawne nie są dostatecznie dobrze opracowane i mają pewne luki. Na podobne złagodzenia przepisów związanych z dostawą alkoholi zdecydowały się także inne stany, m.in. Ohio i Nowy Jork.

To nie koniec „dobrych” dla niektórych wiadomości. Z łagodniejszego prawa skorzystają także tacy, którzy od alkoholu stronią – tym razem chodzi o marihuanę. Leczniczą będzie można teraz sprzedawać poza punktami aptecznymi, natomiast zakup tej rekreacyjnej może być znacznie utrudniony. Stanowy departament finansów wydał wytyczne, zgodnie z którymi medyczna marihuana będzie mogła być sprzedawana w okolicy aptek, czyli np. na pobliskich chodnikach. To działanie ma ułatwić dostęp do niej pacjentom chorym, przede wszystkim tym, u których prawdopodobieństwo infekcji koronawirusem jest znacznie większe:

„Naszym najwyższym priorytetem jest zminimalizowanie ryzyka i ochrona jak największej liczby osób przed narażeniem na COVID-19. Kroki te są skierowane także do pacjentów leczonych za pomocą marihuany, zapewniając im dostęp do niezbędnego leku” - powiedział Toi Hutchinson, doradca gubernator J.B. Pritzkera.

Co najmniej 8 aptek w stanie Illinois zaprzestało sprzedaży rekreacyjnej marihuany, tak aby w pierwszej kolejności mogli ją nabyć ludzie potrzebujący jej do celów medycznych. Inne placówki zdecydowały się ograniczyć godziny pracy, podczas których będzie sprzedawana marihuana rekreacyjna. W praktyce wdrożenie nowych przepisów może zająć jeszcze kilka dni, ale punkty apteczne zapewniają, że się do nich dostosują. Decyzja stanowych władz obowiązuje do końca marca, ale niewykluczone, że zostanie przedłużona.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Zima, małe miasteczko w środku Polski, park i wzgórze.

Mam 17 lat i od dłuższego czasu jestem zainteresowany enteogenami, doświadczaniem stanów mistycznych. Dużo o tym czytam, zbieram informacje o przeróżnych substancjach, takich jak psylocybina, meskalina, lsd, mdma, thc, mefedron, kokaina, meta, mąka i tym podobne. Jestem zainteresowany chemią jako dyscypliną naukową. Od dawna marzy mi się spróbowanie  dietyloamidu kwasu d-lizergowego, lecz nie mam dobrych dojść, a loklanego rynku się boję zwłaszcza po czytaniu niektórych raportów na Neuro Groove, w których często ludzie na początku myślą, że dostali kwas, a potem okazuje się, że to np.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.

  • Dekstrometorfan


Nazwa Substancji:

Dekstrometorfan





poziom doswiadczenia:

Ja ktorys raz z rzedu[~20], A. po raz pierwszy





Dawka:

[tylko] 300mg - doustnie





Set & Setting:

Blok, 2 piętro:)






  • Marihuana

Był to piątek, ostatni dzień przed świętami. dawno nie paliłem a przez święta nie było by mi dane zapalić, więc postanowiliśmy z kumplami spalić się w ten dzień. POmine co było na początku (ni opowiem m.in. o pijanym koledze na polskim :)) Przejde do opisuj mojej paranoi :)





Paliłem wtedy dwa towary.... Jeden taki sprasowany, doskonały, świetnie się paliło i świetnie fazowało :)). Potem taki pył marihuanowy, ale to była mj na bank. Kumple ten pył palili więc materiał był sprawdzony.....



randomness