Illlinois: Alkohol dostarczą do domu, a marihuanę odbierzemy z ulicy

To reakcja stanowych władz na pandemię koronawirusa. Urzędnicy z jednej strony chcą pomóc przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, z drugiej chodzi o ochronę obywateli – także tych chorych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

monitorlocalnews.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

116

To reakcja stanowych władz na pandemię koronawirusa. Urzędnicy z jednej strony chcą pomóc przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, z drugiej chodzi o ochronę obywateli – także tych chorych. W związku z zamknięciem restauracji i barów na terenie Illinois wiele biznesów gastronomicznych traci płynność finansową. Rozwiązanie tej sytuacji znalazły lokalne władze, które zachęcają placówki m.in. do dostawy alkoholu klientom do domu, a także sprzedawaniu go „na wynos”.

Komisja ds. alkoholowych stanu Illinois wydała zarządzenie zezwalające na tego typu działania. Może się to odbywać na kilka sposobów, jednym z nich jest właśnie zwykła dostawa pod drzwi klienta. Aby napoje alkoholowe mogły być sprzedawane w taki sposób muszą być zamknięte, dotyczy to zarówno puszek jak i butelek.

Licencjonowanym barom i restauracjom ma to pozwolić na odzyskanie części pieniędzy, które stracili i ciągle tracą w związku z wybuchem pandemii koronawirusa. Sam proces dostarczania wysokoprocentowych trunków dla jednych był i jest legalny, dla innych nie. Niektóre placówki w dalszym ciągu nie mogą ich oferować w formie dostawy, ponieważ zabraniają tego przepisy szczególne. Zamieszanie w tej kwestii spowodowane jest szybkim i czasami niedokładnym działaniem stanowych urzędników - akty prawne nie są dostatecznie dobrze opracowane i mają pewne luki. Na podobne złagodzenia przepisów związanych z dostawą alkoholi zdecydowały się także inne stany, m.in. Ohio i Nowy Jork.

To nie koniec „dobrych” dla niektórych wiadomości. Z łagodniejszego prawa skorzystają także tacy, którzy od alkoholu stronią – tym razem chodzi o marihuanę. Leczniczą będzie można teraz sprzedawać poza punktami aptecznymi, natomiast zakup tej rekreacyjnej może być znacznie utrudniony. Stanowy departament finansów wydał wytyczne, zgodnie z którymi medyczna marihuana będzie mogła być sprzedawana w okolicy aptek, czyli np. na pobliskich chodnikach. To działanie ma ułatwić dostęp do niej pacjentom chorym, przede wszystkim tym, u których prawdopodobieństwo infekcji koronawirusem jest znacznie większe:

„Naszym najwyższym priorytetem jest zminimalizowanie ryzyka i ochrona jak największej liczby osób przed narażeniem na COVID-19. Kroki te są skierowane także do pacjentów leczonych za pomocą marihuany, zapewniając im dostęp do niezbędnego leku” - powiedział Toi Hutchinson, doradca gubernator J.B. Pritzkera.

Co najmniej 8 aptek w stanie Illinois zaprzestało sprzedaży rekreacyjnej marihuany, tak aby w pierwszej kolejności mogli ją nabyć ludzie potrzebujący jej do celów medycznych. Inne placówki zdecydowały się ograniczyć godziny pracy, podczas których będzie sprzedawana marihuana rekreacyjna. W praktyce wdrożenie nowych przepisów może zająć jeszcze kilka dni, ale punkty apteczne zapewniają, że się do nich dostosują. Decyzja stanowych władz obowiązuje do końca marca, ale niewykluczone, że zostanie przedłużona.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.

Jest 03.03.2019, 17:56. 

Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.

Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.

- Jak myślisz czym to jest?

- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.

- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

podescytowanie, siedziała u jednego kolegi, potem u drugiego, po jakiś 3h wróciłam do domu.

Wczoraj odbył się mój pierwszy kontakt z psychodelikami. Przyjaciel dał mi 30mg 4ho-mipt. Brał to dzień wcześniej i mówił że miał delikatne efekty wizualne i cudowny humor ale nic więcej (jest możliwe że to dlatego że pomieszał z alkoholem?)

 

Podjęłam szybką decyzje i już godzinę póżniej zażyłam całość.

Musze dodać, że jestem dość drobna, waże ok. 40kg i większosć substancji działa na mnie 3 razy mocniej niż na innych wiec była to dla mnie ogromna dawka.

  • Benzydamina

Set & Setting - Góry pod osłoną nocy, deszczu i mgły. Drewniana chatka, postawiona nieopodal wejścia do przepięknego lasu.

Substancja (podaję konfigurację znajomych, co by przybliżyć sytuację):
Ja - Benzydamina (3 saszety Tantuma) + Duposraczokanabinoid
* - 5g nasion powoju + 450mg DXM
* - 15g nasion powoju
* - ~3g nasion powoju
* - 15g nasion powoju + 150mg DXM
* - 10g nasion powoju

Wiek: 19 lat.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

początkowo puste mieszkanie, ja z kumplem w dobrych nastrojach

Początek gdzieś ok godziny 10. W moim umyśle lekka ekscytacja z racji braku świadomości tego co się będzie działo dalej. Dreszcz emocji, który jest dobrze znany w momencie, gdy robimy po raz pierwszy coś potencjalnie obarczonego ryzykiem. Jeszcze przed zażyciem pomyślałem o intencji, która będzie mi towarzyszyć w trackie. Czułem ogromny szacunek do tej substancji, bo wiedziałem, że jest ona w stanie mnie z łatwością pokonać. Chciałem, żeby ten trip był dla mnie najbardziej wartościowym wydarzeniem z punktu widzenia mojej podróży duchowej. Czy tak się stało? Czytajcie dalej.

randomness