WEKTOR ALE
...czyli o tym, ile średnio można (podobno) zarobić na dilerce ;)
Niezmiennie od wielu lat ludzie najchętniej sięgają po marihuanę, dlatego też dilerzy rozpoczynają swoją "przygodę" z narkotykami właśnie od sprzedaży suszu. Jest to dość proste rozwiązanie, lecz nie przynosi aż tylu dochodów. Klientów znajduje się dość łatwo, a kwestia zarobku zależna jest od tego, jaką cenę wynegocjujesz od źródła, czyli hodowcy. Diler ze stolicy, podczas rozmowy z portalem metrowarszawa.gazeta.pl powiedział, że średnio gram kosztował go ok 30 zł. Towar sprzedawał za 50 zł. Tygodniowo udawało mu się sprzedawać ok. 100 gramów, czyli zarabiał 2 tys. zł. Miesięcznie wychodziło więc nawet ponad 8 tys. zł.
Podobne ceny wymieniane są na hyperreal.info, czyli największym forum poświęconym narkotykom w Polsce. Kwoty często nieznacznie się różnią, w zależności od regionu, jakości towaru i liczby osób handlujących w okolicy. W innych dużych miastach, takich jak Wrocław czy Poznań, gram marihuany kosztuje 40 zł, ale co za tym idzie – hodowcy oczekują mniejszych kwot za towar.
Zdecydowanie ciężej jest wyliczyć średnie zarobki, jeśli chodzi o sprzedaż innych narkotyków. Po marihuanę ludzie sięgają cały czas, przez co diler nigdy nie narzeka na brak klientów i spokojnie może szczycić się podobną pensją w każdym miesiącu. Jeśli chodzi jednak o narkotyki pokroju kokainy czy LSD, sprawa nie jest tak oczywista. Oczywiście na takich substancjach można zarobić horrendalne kwoty, w końcu gram "koksu" może kosztować nawet kilkaset złotych, ale wszystko zależy od ilości klientów i tego, czy sięgają po takie narkotyki jednorazowo, czy cyklicznie.
Oczywiście zarobki rzędu 8 tys. zł. Miesięcznie za dilerkę są związane z wysokim ryzykiem. Policjanci często polują na osiedlowych handlarzy. Sprzedawcy muszą także uważać, by dostarczać jak najlepszy towar, w końcu nie ma lepszej zemsty na kimś, kto sprzedał słabe narkotyki, niż poinformowanie o jego biznesie funkcjonariuszy. Jeden z dilerów zdradził, że często wystarczy anonimowy donos, by stróże prawa zaczęli cię obserwować, a wtedy zaczyna się dodatkowa paranoja i świadomość, że ktoś patrzy ci na ręce.
Przeglądając tematy na forum hyperrreal.info można wysnuć wniosek, że biznes związany z dilerką jest naprawdę opłacalny, ale niebezpieczny i generujący szereg problemów. Porównując takie kwoty do zarobków chociażby księży, lepiej wymienić kilka worków towaru na sutannę. Przynajmniej kieszenie będą pełniejsze.
Substancja: Atarax, lek przeciwhistaminowy, uspokajający i przeciwlękowy substancja czynna: chlorowodorek hydroksyzyny
Doświadczenie: spore
nazwa substancji: benzyna do zapalniczek, ale to samo mógłbym
napisać o butaprenie, hermolu (można jeszcze kupić taki klej?) czy
nitro
poziom doświadczenia użytkownika: inhalanty - pierwszy raz po
wielu, wielu latach; inne narkotyki od kilkunastu lat: thc, lsd,
amfa, xtc, kokaina, grzyby, gałka, dxm, efedryna, atropina
dawka, metoda zażycia: kiranie z samary, czyli wdychanie oparów z
torebki foliowej
Glasgow
Błękitne pigułki szkotów nie zawiodły. Pierwsza uderzyła standardowo po upływie godziny bez trzydziestu minut. Euforia rozpływała się po naszych ciałach. Świat nabrał przyjemnego kontrastu, intensywniejsze kolory są atutem w pokrytej ciemnością przestrzeni klubu. Dobrze mi.