REKLAMA




Idea, Diler, India i inne. Zobacz, jak psy ze straży granicznej zwalczają przemyt narkotyków

Dzięki ich czujności udało się w tym roku udaremnić przemyt narkotyków o łącznej wartości prawie 30 mln zł. Pogranicznicy podsumowali tegoroczne sukcesy osiągnięte przez psy służbowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kurier Lubelski
Justyna Pietrzyk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

103

Dzięki ich czujności udało się w tym roku udaremnić przemyt narkotyków o łącznej wartości prawie 30 mln zł. Pogranicznicy podsumowali tegoroczne sukcesy osiągnięte przez psy służbowe.

W Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej służbę pełni 60 psów. Czworonogi na co dzień pracują w ochronie granicy państwowej i skutecznie walczą z przemytem.

Statystyki mówią same za siebie

Od początku roku udało się udaremnić przemyt narkotyków ponad 200 razy. Ich łączna wartość to prawie 30 mln zł. Największe sukcesy należą do Idei z placówki SG w Dorohusku, dzięki której w marcu zatrzymano dwóch obywateli Rosji próbujących przemycić 200 kg haszyszu wartego ponad 10 mln zł. Miesiąc później Idea ujawniła transport 83 kg haszyszu o wartości ponad 5 mln zł. Z kolei Diler i India z placówki z Terespolu znalazły ukryte w dwóch samochodach 200 kg haszyszu.

- Warto dodać, iż obok tych spektakularnych zatrzymań, prawdziwą klasę czworonożni funkcjonariusze pokazują, ujawniając nawet niewielkie, śladowe ilości substancji narkotycznych ukrytych w różnych miejscach. A tu pomysłowości w sposobach przemytu nie brakuje. Do najciekawszych miejsce, gdzie psy służbowe ujawniły narkotyki, można wymienić: telefon komórkowy, szampon, dezodorant, kawa, lekarstwa oraz skrytki konstrukcyjne pojazdów - wymienia por. SG Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Niezawodny psi nos

Wśród psów służbowych w formacji najliczniejszą rasę stanowią owczarki niemieckie i owczarki belgijskie, pozostałe rasy to owczarki niemiecko – holenderskie i labradory. Wykonują również szczególne zadania, tropiąc osoby, szukając materiałów wybuchowych oraz broni. Psy szkolone w trzech specjalnościach: psy tropiące, psy patrolowo-obronne i psy specjalne. Szkolenie przewodników i tresura psów trwa 5-6 miesięcy.

- Psy tropiące specjalizują się w identyfikacji zapachów i w poszukiwaniach, a także w pościgach za podejrzanymi. Ich służba polega na tropieniu osób nielegalnie przekraczających granicę państwa, pilnowaniu i eskortowaniu zatrzymanych osób, pilnowaniu podejrzanych przedmiotów, przeszukiwaniu pomieszczeń, ściganiu przestępców i obronie przewodnika, udzielaniu pomocy innym organom – dodaje Sienicki. - Zadaniem psów patrolowo-obronnych jest przeszukiwanie terenu w celu wykrycia przestępstw i nielegalnych przedmiotów. Psy specjalne natomiast są przeznaczone do wyszukiwania zapachów, przeszukiwania pociągów, statków powietrznych, pojazdów, kontenerów, bagaży, pomieszczeń, ludzi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobry nastrój, podekscytowanie. Dom kolegi.

 Jestem po mojej pierwszej podróży. Wspomnę od razu, że na początku trip miał odbyć się w lesie, ale nie wypalił przez parę czynników. To nie ma znaczenia, natomiast wybór miejsca padł na dom kumpla.

 Słowem wstępu: tego, co doświadczyłem przez 4h podróży, tak mocno skondensowanych odczuć wręcz szaleństwa, nie dostarczyła mi żadna inna substancja. Odkryłem też, że jestem bardzo podatny na psylocynę i psylocybinę, ponieważ przy pierwszych wejściach już czułem, że będzie ostro i było. Mój trip był bardzo kontrastowy - dobra/zła strona, ale o tym zaraz.

  • 25C-NBOMe
  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie, od tripa oczekiwaliśmy wszechogarniającej psychodeli i wizuali. Las, potem dom ;)

17:00 - zarzucone po 1,2mg 25C wraz z R. dopalane cały czas MJ ;)

17:15 - 20mg 4-AcO-DMT zarzucone przez P. także dopalane MJ

17:20 - Wyszliśmy wszyscy z domu, żadnych efektów oprócz lekkiego upalenia.

  Chodziliśmy sobie po lesie w dość głębokim śniegu co nas męczyło, bo żaden trip jeszcze się nie załadował - do czasu...

  • 4-HO-MET

Poniższy tekst jest fikcją literacką.

15maj, 2010rok. Na ten dzień zaplanowane zostało pożegnanie z psychodelikami.

Pożegnanie w postaci sympatycznego 4-ho-met na łonie natury

Wszystko się kiedyś kończy, choć wiadomo, to zabawa, kreacja. Także zabawa trwa, jednak odstępuje od substancji na czas nieokreślony. Może dożywotnio :) Nigdy nie mów nigdy ;)

a teraz co nieco o przebiegu owej zacnej soboty :

Set & Setting : Park, las, samochód... chyba miasto

Substancja : 30mg 4-Ho-Met + imao

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

jest ok

Była to spora dawka DXM.

Zacząłem około 15.00. 

Straciłem rachubę caszu już na samym początku więc skupię się na samym tripie, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie i pozostanie niezapomnianiym do końca życia.