Więzienie za dopalacze. Pierwszy taki wyrok

We Wrocławiu zapadł właśnie pierwszy prawomocny wyrok skazujący na bezwzględne więzienie handlarza dopalaczami. Doprowadził do tego wrocławski prokurator Maciej Nitra, który postanowił skarżyć dilerów z innego artykułu, niż dotąd - nieskutecznie - robili to śledczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Uwaga TVN

Odsłony

315

We Wrocławiu zapadł właśnie pierwszy prawomocny wyrok skazujący na bezwzględne więzienie handlarza dopalaczami. Doprowadził do tego wrocławski prokurator Maciej Nitra, który postanowił skarżyć dilerów z innego artykułu, niż dotąd - nieskutecznie - robili to śledczy. Czy to początek końca dopalaczy na polskim rynku?

- W naszej dzielnicy był szpital z oddziałem ostrych zatruć, gdzie trafiali ludzie z rozpoznaniem zatrucia dopalaczami. Jednocześnie działał lombard, w którym te dopalacze sprzedawano. Rozmawiałem o tym z policjantami. Naczelnik był strasznie zbulwersowany, że my nic nie możemy z tym zrobić – opowiada nam prokurator Maciej Nitra.

Śmiali się służbom w twarz

Pat trwał od lat. Mimo że policja walczyła z handlarzami dopalaczami, komplikacje zaczynały się na etapie postawienia zarzutów, a potem sądu. Najwięksi handlarze pozostawali bezkarni i śmiali się służbom w twarz, zarabiając na tych groźnych w skutkach środkach ogromne pieniądze.

Niewpisane na listę narkotyków substancje w teorii można było sprzedawać. Dopisywanie ich do tej listy skutkowało tym, że przestępcy częściowo zmieniali skład dopalaczy i sprzedawali je nadal. Wydawało się, że wymiar sprawiedliwości jest wobec dopalaczy bezsilny.

Tak było w przypadku wrocławskiego lombardu, w którym sprzedawano dopalacze przez lata. Wiedzieli o tym wszyscy, a służby tylko bezradnie rozkładały ręce. - Policjantka zapytała, skąd ja wiem, że to są dopalacze. Powiedziałam: "Wiem, bo wchodzą i kupują". A ona do mnie mówi: "To może pani była też kupować?" – relacjonuje jedna z mieszkanek kamienicy.

Niestandardowe działanie

Prokurator Nitra postanowił zadziałać stanowczo i niestandardowo. - Dotąd takie sprawy były prowadzone z artykułu 160 kodeksu karnego: "Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" – cytuje prokurator.

I wyjaśnia, dlaczego stosowanie go było nieskuteczne. - On wymaga udowodnienia bardzo wielu kwestii, a przede wszystkim jest tam przesłanka bezpośredniości, którą bardzo trudno wykazać i trudno zebrać materiał dowodowy z uwagi na to, że osoby po wyjściu ze szpitala nie były już skłonne opowiadać nam, gdzie kupiły dopalacze, czy rozpoznać sprzedawcę. Z tego względu ten łańcuszek się urywał - tłumaczy wrocławski prokurator, który we współpracy z policją zdecydował się jednak na przeszukanie w lombardzie.

"Stwierdziłem, że muszę zmienić kierunek postępowania"

Wtedy też zatrzymano właściciela sklepiku oraz dwóch pracowników. Saszetki z dopalaczami opisane były, jako środki do czyszczenia monitorów i pochłaniacze wilgoci. Prokurator był jednak pewien, że zawierają niebezpieczne substancje. - Analizowałem kodeks karny i zastanawiałem się, który przepis wyczerpywałby znamiona czynów, na które ja znajdę dowody. Na drugi dzień po przeszukaniu, gdy sprawcy zostali dowiezieni do prokuratury stwierdziłem, że muszę zmienić kierunek tego postępowania - mówi Nitra.

Prokurator postanowił skarżyć dealerów z artykułu 165, który mówi o sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób. W ostatnich latach stosowano go np. w przypadku spowodowania zagrożenia epidemiologicznego, ale nigdy w przypadku dopalaczy. Nitra uznał, że to błąd. - Sprzedawcy dopalaczy wiedzą dokładnie, jakim celom to służy. Są w pełni świadomi. Więc zachodzi wina umyślna - tłumaczy prokurator.

Bezwzględne więzienie

Sąd przychylił się do jego argumentacji w pierwszej instancji właściciel lombardu dostał dwa lata bezwzględnego więzienia. Co prawda sąd kolejnej instancji znacząco zmniejszył wyrok - do jednego miesiąca - jednak skazany będzie także przez 16 miesięcy wykonywał przymusowe bezpłatne prace społeczne. Ten wyrok nie podlega już zaskarżeniu. - Okazało się, że można walczyć zarówno z tymi, którzy produkują, którzy mają fabryki, jak również z tymi, którzy mają punkty drobnej sprzedaży! - cieszy się prokurator Nitra.

Równolegle z Maciejem Nitrą art. 165 kodeksu karnego zastosował krakowski prokurator Rafał Babiński, jednak ta sprawa jeszcze się nie zakończyła.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

doktor_koziełło
To będzie precedens. Teraz jak babka w sklepie sprzeda gałkę muszkatołowa gimbusom, to też pójdzie siedzieć.
qq (niezweryfikowany)
czemu nie ma informacji ze sprzedawali tez narkotyki
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Zapoznaj sie z http://neurogroove.info/jak-napisac-poprawny-raport a TR bedzie na glownej, wybaczam to jakos i nie wpitole do odurzonych ;) No i wypadaloby zdania wielkimi literami zaczynac w celu lepszej czytelnosci.

BEFORAPORT : no, to relacja z pierwszego grzybienia, ktoro mialo miejsce juz w chÓÓÓj temu (co jest konkretnie ujete ponizej), i na uwadze trzeba tez miec fakt, ze i sam raport byl tworzony ladny kawalek czasu po fakcie

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie znajomej kumpla, później trip do lasu nad staw i powrót do tego samego mieszkania, na końcu moje własne mieszkanie. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, dobra ekipa, otwartość na ludzi, chęć przeżycia nowych doznań.

... czyli o tym jak poznałem gładki wszechświat muzyki latając na świetlnych wielorybach :D

Na początku trzeba dodać, iż tak na prawdę to przeżycie było moim pierwszym doświadczeniem z grzybkami. Za pierwszym razem mój mózg chyba nie był na to przygotowany, a dawka wynosiła około 20 suszonych łysiczek, przez co efektów nie było praktycznie wcale. Od tego czasu miałem styczność z paroma psychodelikami, które zadziałały, jednak żaden z nich nie dał tego co opisywany teraz trip...

Ale przejdźmy do rzeczy :)

  • LSD-25
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pierwszy raz

Pozytywne, z dozą niepewności. Otoczenie bezpieczne.

Ten raport jest w ciągłości zdarzeń z moim poprzednim tekstem. Chętnych do zapoznania się odsyłam do niego. Napisałem ten raport po ponad miesiącu, bo stwierdziłem, że rozkminy które wykreowałem w czasie tripa mogą się bardzo mocno zmienić w czasie ich rewizji po pewnym czasie i na trzeźwo, ale tak się nie stało. I tylko mnie to upewniło w przekonaniu, że LSD to cudowna substancja.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

myślałem, że marihuana na mnie nie działa XD

Nie umiałem się zaciągać, debile mi nie wytłumaczyli. Pytałem jak się to robi, o co chodzi, próbowałem np połykać dym... Słyszałem tylko "po prostu się kurwa zaciągnij!". A ja myślałem: "no przecież jak trzymam to w ustach, to ciągnę ten dym". Z powodu właśnie takich debili, którzy nie potrafili wyjaśnić, że chodzi o zassanie dymu z jamy ustnej do płuc, żeby mógł zadziałać... wierzyłem, że jestem odporny na marihuanę.

randomness