Hiszpania: Policja przejęła półzanurzalną łódź do przemytu narkotyków

Hiszpańska policja poinformowała, że we współpracy z Europolem i policją kilku innych krajów rozpracowała międzynarodowy gang handlarzy narkotykami, działający na dwóch kontynentach. W ramach akcji skonfiskowano pólzanurzalną łódź wykorzystywaną przez szajkę do przemytu narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wnp.pl/PAP
Grażyna Opińska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

93

Hiszpańska policja poinformowała, że we współpracy z Europolem i policją kilku innych krajów rozpracowała międzynarodowy gang handlarzy narkotykami, działający na dwóch kontynentach. W ramach akcji skonfiskowano pólzanurzalną łódź wykorzystywaną przez szajkę do przemytu narkotyków.

Po raz pierwszy w Hiszpanii policja odkryła tzw. narcosub - łódź mogącą pomieścić 2 tony narkotyków, ukrytą w magazynie przemysłowym w Maladze. Jednostka o 9 metrów długości i napędzana dwoma silnikami o mocy 200 KM została zbudowana metodą chałupniczą w Andaluzji. Była przygotowana do przemytu narkotyków, ale jeszcze nie została użyta.

Po ponad roku śledztwa, prowadzonego wspólnie przez Europol oraz Hiszpanię, Kolumbię, Portugalię, Wielką Brytanię i USA, w operacji pod kryptonimem "Ferro" zatrzymano 52 osoby, z których 30 trafiło do więzienia, w tym jeden z przywódców organizacji i kapitan skonfiskowanej łodzi.

W okolicy Barcelony odkryto tajne laboratorium do produkcji kokainy, zdolnego wyprodukować do 750 kg narkotyku miesięcznie, i 12 tys. litrów różnych chemikaliów. Oprócz tego policja przechwyciła 22 tony podłoża kokosowego, nasączonego ponad 300 kg kokainy, przeznaczonego do wysłania do laboratorium.

Tylko w Hiszpanii przeprowadzono 47 przeszukań - w Tarragonie, Barcelonie, Geronie, Maladze, Walencji, Castellon, Murcji, Kadyksie, Granadzie i Badajoz. Skonfiskowano ponad 400 kg kokainy, 700 kg haszyszu, ponad 100 tys. euro gotówką oraz 15-metrową łódź motorową z włókna szklanego wartą 300 tys. euro.

W Kolumbii skonfiskowano prawie 3 tony kokainy przygotowanej do wysyłki do Hiszpanii. Ponad 100 kg narkotyku przechwycono w Lizbonie.

Narkogang sprowadzał kokainę z Ameryki Południowej, przeładowywał ją na morzu dla zmylenia służb morskich i szybkimi łodziami motorowymi przerzucał do magazynów na wybrzeżu Hiszpanii. Kokaina często była ukrywana wśród innych towarów, np. nasączana nią podłoża kokosowe. Narkotyk był później odzyskiwany w tajnych laboratoriach, gdzie przed skierowaniem na rynek mieszano go z dodatkami dla nawet trzykrotnego zwiększenia objętości i powiększenia zysku.

Szajka produkowała także marihuanę z uprawianych na plantacjach konopi i przemycała haszysz z Afryki, przez Cieśninę Gibraltarską. Marihuana była przeznaczona głównie do Niemiec, zaś haszysz trafiał do Francji i Włoch.

Akcja policji zakończyła się przed kilkoma dniami.

Z Saragossy Grażyna Opińska

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

Wstępu słów kilka


A więc nadszedł czas aby skrobnąć kilka słów od siebie. Tematem (jak zapewne się można domyślić) będzie kodeina, bliski krewniak morfiny (cały czas zastanawiam się jak bliski). Niech to TR będzie dla was czymś, co być może skłoni do przemyśleń.


  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu:

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Fluoksetyna

Set & Setting: jezioro w lesie poza miastem, namiot na plaży, deszcz i ciemność, dzień wcześniej palenie do nieprzytomności

Wiek: 17 lat, 70 kilogramów. ,obaj mniej wiecej tak samo.

Nie zamierzam namawiać tym wpisem nikogo do brania benzydaminy, fluoksetyny w celach innych niż terapeutyczne i picia wódy. Stanowczo odradzam ww. substancje.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ja, sam. Zbliża się zmrok. Gdzieś w polach, na dróżce niedaleko lasu. Chęć zjednoczenia się z naturą, duchowego oczyszczenia, głębszego poznania swoich problemów, i stania się lepszym sobą. Warunki atmosferyczne: zimno, wije lekki wiatr, słoneczko powoli zmierza ku zachodowi. Ja, ubranie, rower, słuchawki, gumy do żucia- nawet wody nie zabrałem ;) Nastawienie umysłu- również nie idealne, miałem troszkę dziwnych myśli i lęku.

Heja, jest to mój pierwszy trip raport na tej stronie, również pierwsze spotkanie z tymi prawdziwszymi psychodelikami ;) Więc proszę o wyrozumiałość i ewentualne poprawienie. Też jak widać set and setting nie było najlepsze, więc nie będzie to doświadczenie rodem lotu w kosmos, nie mniej jednak starałem się zassać całą wiedzę, jaką kwas ma mi do przekazania.